Historyczne malowanie na jubileusz
Toyota Gazoo Racing zaprezentowała specjalne malowanie na nadchodzący 24-godzinny wyścig Le Mans.
W czerwcu minie dokładnie 40 lat od pierwszego, oficjalnego udziału japońskiej marki w legendarnym wydarzeniu. W tym okresie Toyota odniosła pięć zwycięstw, wszystkie pod rząd w latach 2018 - 2022. Ich dominację przerwało dopiero Ferrari.
Aby upamiętnić tę rocznicę, podczas kolejnej rundy Długodystansowych Mistrzostw Świata na Circuit de la Sarthe, hipersamochód Toyoty Gazoo Racing oznaczony numerem 7., w składzie którego zasiadają Mike Conway, Kamui Kobayashi i Nyck de Vries, pomalowany zostanie w historycznym motywie.
Barwy nawiązywać będą do modelu GT‑One, pierwotnie oznaczonego jako TS020, a konkretnie z 1998 roku. Samochód ten był pierwszym zaprojektowanym w Kolonii, gdzie do dziś znajduje się siedziba Toyota Gazoo Racing Europe, działu kierującego programem w World Endurance Championship.
Toyota Gazoo Racing Toyota GR010 - Hybrid Le Mans livery
Autor zdjęcia: Toyota Racing
„Charakterystyczne czerwono‑białe barwy zostały odnowione dla #7 GR010 HYBRID w specyfikacji 2025. Czerwona baza zyskała dynamiczny charakter dzięki postrzępionym białym błyskom, które pędzą po nadwoziu od przodu do tyłu, tworząc wyraźne nawiązanie do TS020” - czytamy w ogłoszeniu.
Chociaż Toyota jako debiut w 24-godzinnym wyścigu Le Mans przyjmuje 1985 rok, w którym po raz pierwszy wystawiła dwa samochody Grupy C, od dwóch sezonów zapewniała już wówczas częściowe wsparcie fabryczne prywatnemu projektowi współprowadzonemu przez firmę Dome i zespół TOM'S. 10 lat wcześniej Toyota pojawiła się na liście uczestników w grupie 6.
Od sezonu 1985, Toyota wystawiła w Le Mans łącznie 61 samochodów w 26 edycjach wyścigu. Marka odniosła 5 zwycięstw, zdobyła 18 podiów i 8 razy wywalczyła pole position.
Hipersamochód numer 8, prowadzony przez Sebastiena Buemiego, Brendona Hartley'a i Ryo Hirakawę pojedzie za miesiąc w standardowym malowaniu WEC.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze