Pogoda będzie sprzyjać

Ben Crawley, dyrektor ds. sportów motorowych Goodyeara, uważa, że przeniesienie 24-godzinne wyścigu Le Mans na wrzesień, sprawi, że kibice mogą być świadkami jednego z najszybszych wyścigów w historii.

Pogoda będzie sprzyjać

Głównym powodem poprawy rezultatów ma być pogoda i zdecydowanie niższe temperatury notowane we Francji we wrześniu z tymi, które termometry wskazują w czerwcu. Crawley uważa, że nawet dłuższy czas jazdy po zmroku nie zniweluje korzyści związanych z temperaturami.

Czytaj też:

- Temperatura we wrześniu może być inna niż w czerwcu, niezależnie od tego, czy będzie to jednocyfrowa zmiana, czy różnica blisko 30 stopni Celsjusza. Możemy oczekiwać, że zobaczymy niższe temperatury i dłuższe okresy jazdy w nocy. Myślę, że należy spodziewać się jednego z szybszych, jak nie najszybszego wyścigu w najnowszej historii, ponieważ zazwyczaj przy niższych temperaturach zespoły i kierowcy mogą postawić na balans auta, przy którym można użyć bardziej miękkiej mieszanki opon - mówił w oficjalnym podcaście FIA WEC.

- Przy niższych temperaturach możesz zbliżyć się do absolutnego maksimum opony i potencjalnie możesz mieć mniej i krótsze postoje. Nie będzie konieczna wymiana kół tak często, jak zwykle i oczywiście przy użyciu bardziej miękkiej mieszanki. Spodziewam się większych prędkości. Wrześniowe Le Mans może być bardzo szybkie - dodał.

Rekord 24-godzinnego wyścigu należy do zespołu Audi Sport Nirth America. Mike Rockenfeller, Timo Bernhard i Romain Dumas w 2010 roku za kierownicą Audi R15 TDI plus przejechali 397 okrążeń, co przełożyło się na 5410,71 km. W 2015 roku Nico Hulkenberg, Earl Bamber i Nick Tandy w Porsche 919 Hybrid 395 razy przecinali linię mety, co dało 5383,46 km.

akcje
komentarze
Le Mans nawet późniejszą jesienią
Poprzedni artykuł

Le Mans nawet późniejszą jesienią

Następny artykuł

Alonso ma plan

Alonso ma plan
Załaduj komentarze