Porsche nie miało tempa

Tegoroczny 24-godzinny wyścig Le Mans jest do zapomnienia dla zespołu Porsche. Zabrakło konkurencyjnego tempa w GTE Pro i mieli sporo problemów technicznych.

Porsche nie miało tempa

W sesji Hyperpole Gianmaria Bruni wywalczył pole position w Porsche 911 RSR-19 nr 91. Jednak zespół nie powtórzyli tego tempa w wyścigu. Bruni szybko tracił kolejne pozycje, brakowało dobrej prędkości na prostych. Do tego w samochodzie, który dzielił Richardem Lietzem i Frederikiem Makowieckim, doszło do problemów technicznych.

Kłopoty były też z siostrzanym samochodem nr 92, w którym zmieniali się Laurens Vanthoor, Kevin Estre i Michael Christensen. W sobotni wieczór mieli awarię wspomagania kierownicy.

Obydwa Porsche ostatecznie zostały sklasyfikowane na ostatnich miejscach w GTE Pro, odległych piątym i szóstym.

- Po piątkowym zdobyciu pole position nigdy bym się nie spodziewał, że Le Mans będzie tak trudne. Daliśmy z siebie wszystko, zaliczyliśmy czysty wyścig. Zespół pracował doskonale, ale niestety zabrakło nam osiągów, a ostatecznie na drodze do lepszego wyniku stanęły też problemy techniczne. Podczas ostatniego wyścigu w Bahrajnie chcemy pokazać, że wyciągnęliśmy z tego wszystkiego odpowiednie wnioski - mówił Gianmaria Bruni.

- Nie byliśmy dość dobrzy. Po treningu i kwalifikacjach liczyliśmy na więcej, ale nasze tempo nie pozwoliło nam nadążyć za konkurencją. No i mieliśmy problemy z samochodem. Podium i zwycięstwo były w tym roku poza zasięgiem. Chcemy jak najszybciej to poprawić i ponownie świętować triumf w przyszłorocznej edycji Le Mans - przekazał Laurens Vanthoor.

Alexander Stehlig, szef operacyjny Porsche w FIA WEC, dodał: - Podczas treningów dalej optymalizowaliśmy nasze Porsche 911 RSR – i zostaliśmy za to nagrodzeni pole position. Świetna sprawa. Początek wyścigu nie był już jednak tak udany. Od razu zdaliśmy sobie sprawę, że pod względem osiągów i prędkości maksymalnej nie możemy nadążyć za liderami. To szczególnie bolesne, bo coraz więcej czasu traciliśmy też z powodu tłoku na torze. Poza tym borykaliśmy się z licznymi problemami technicznymi. Mamy teraz do odrobienia pracę domową. Poprawimy samochód i nasze procesy, a potem - podczas ostatniej rundy w Bahrajnie - znów przystąpimy do ataku.

Natomiast jeśli chodzi o klasę GTE Am, tam na podium stanęła ich kliencka ekipa Dempsey-Proton Racing. Matt Campbell, Riccardo Pera i Christian Ried doprowadzili Porsche 911 RSR do mety na drugim miejscu.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Duma ze zwycięstwa Astona Martina

Poprzedni artykuł

Duma ze zwycięstwa Astona Martina

Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie WEC , 24h Le Mans , Wyścigi
Autor Marcin Wyrzykowski