Kubica zapowiada wyścig 24h Le Mans

Robert Kubica przed nadchodzącym 24h Le Mans podzielił się z fanami swoimi przemyśleniami na temat toru La Sarthe, jak również ciekawostkami dotyczącymi tego wydarzenia.

Kubica zapowiada wyścig 24h Le Mans

Testy przed długodystansowym klasykiem odbyły się w niedzielę. Prema Orlen Team w składzie Robert Kubica, Louis Deletraz i Lorenzo Colombo, w obydwóch sesjach meldowała się w czołowej dziesiątce kategorii LMP2.

Po dwóch dniach ciszy na torze, kierowcy i zespoły wrócą do akcji już w środę. Tego dnia odbędą się dwa treningi oraz pierwsza część kwalifikacji.

Tor La Sarthe

Tor o długości 13,63 km, który gości wyścig, w dużej części składa się z lokalnych dróg, wykorzystywanych w codziennym ruchu publicznym.

- W przypadku Le Mans używamy starego stylu nazywania zakrętów i byłem naprawdę zaskoczony, kiedy powiedziano mi, że muszę nauczyć się wszystkich nazw - powiedział Kubica. - Nigdy wcześniej tego nie doświadczyłem. Oczywiście zna się te najsłynniejsze, ale tutaj dyrektor wyścigu, jak i wszyscy inni, posługują się wyłącznie tymi określeniami.

- Wybierając mój lubiony fragment toru, powiedziałbym, że to ostatnia sekcja i zakręty Porsche - kontynuował. - Wszystkie jego części mają w sobie coś wyjątkowego. Bardzo różnią się od siebie. Można cieszyć się jazdą, gdy każdy łuk jest inny.

Warunki podczas wyścigu

Zapytany o warunki panujące na torze, odparł: - Oczywiście pogoda może być bardzo zmienna. Nawet jeśli jest sucho i ma się wrażenie, że aura cały czas jest taka sama, zmienia się wiele rzeczy, takich jak temperatura powietrza i toru oraz wilgotność. Ścigamy się przez 24 godzinny. Rano mamy np. mgłę.

Pit Stopy

Jednym z ciekawszych ale i najważniejszych elementów wyścigu, jak wskazuje Polak, są pit stopy.

- Pit stopy są fundamentalnym aspektem sukcesu w tych zawodach, ponieważ wyścig jest bardzo długi i wiele razy zjeżdża się do alei serwisowej. Z punktu widzenia mechaników myślę, że nocne postoje wywołują dodatkowe emocje, kiedy widzi się tylko światła nadjeżdżającego samochodu. Jeżeli pit stop przebiega bez problemów, wszystkie procedury za każdym razem są takie same. Jeśli jednak zajdzie jakaś nieoczekiwana sytuacja, trzeba na to odpowiednio reagować.

- Przede wszystkim większość czasu spędza się jadąc z w pełni otwartą przepustnicą. Są długie sekcje z prostymi, gdzie silnik pochłania mnóstwo paliwa, którego mamy określony limit. Tak więc długość stintów wynosi około jedenastu okrążeń w kategorii LMP2 - wyjaśnił. - To dość krótko, dlatego tak często zjeżdżamy na pit stop.

Czytaj również:

Hamowanie

Przy pytaniu o strefy hamowania na La Sarthe, odparł: - Są one bardzo kluczowe. Szczególnie w drugiej sekcji toru, powiedzmy, że w jego środkowym fragmencie. Tam z dużą prędkością zbliżamy się do szykan. Nie powiedziałbym, że są to mocne dohamowania. Do zmniejszania prędkości wykorzystuje się pierwszą część szykany, co bywa jednak zdradliwe przy zmiennych warunkach pogodowych. Jest to jeden z bardzo wymagających elementów wyścigu, także w nocy. Na szczęście wtedy oznaczenia stref hamowania są podświetlone, co daje dobry punkt odniesienia.

Start

- Do wyścigu mamy start lotny. Tak jest w przypadku wszystkich wyścigów długodystansowych. Do tego zachowane są odstępy między kategoriami, aby uniknąć niepotrzebnego ryzyka w pierwszym zakręcie - wyjaśnił.

- To oczywiście dla nas najważniejszy wyścig sezonu. Śledźcie poczynania Prema Orlen Team i trzymajcie za nas kciuki - podsumował.

Polecane video:

 

akcje
komentarze
Ważny dzień Kubicy
Poprzedni artykuł

Ważny dzień Kubicy

Następny artykuł

Ogier w gronie faworytów?

Ogier w gronie faworytów?