Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
24h Le Mans 24 Hours of Le Mans

Wiewiórka przeszkodziła Toyocie

Toyota ujawniła, że w ich samochodzie nr 8 GR010 HYBRID doszło do sporych uszkodzeń po potrąceniu wiewiórki w chwili, gdy podążali na prowadzeniu w 24h Le Mans.

#8 Toyota Gazoo Racing Toyota GR010 - Hybrid of Sebastien Buemi, Brendon Hartley, Ryo Hirakawa, #51 Ferrari AF Corse Ferrari 499P of Alessandro Pier Guidi, James Calado, Antonio Giovinazzi

W szesnastej godzinie rozegranego w miniony weekend wyścigu, Ryo Hirakawa zaczął gwałtownie tracić czas na rzecz goniącego go Ferrari nr 51, w rękach Alessandro Pier Guidiego. Przewaga japońskiego kierowcy wynosząca dwanaście sekund została zniwelowana w trakcie jednego okrążenia.

Kiedy Hirakawa zatrzymał się w alei serwisowej, zespół był zmuszony wymienić całą przednią część samochodu, co umożliwiło Ferrari nr 51, które zjechało na pit stop w tym samym momencie, objęcie prowadzenia.

Załoga „ósemki”, którą oprócz Hirakawy tworzyli także Brendon Hartley i Sebastien Buemi, nadal walczyła o zwycięstwo pomimo tego problemu, zdołali nawet znów wyjść przed Ferrari, gdy ci zaliczyli ponowną wizytę w boksie. Jednak ostatecznie GR010 Hybrid nie był w stanie dorównać tempu 499P, a w przedostatniej godzinie Hirakawa zaliczył do tego poślizg, wpadając w bariery. Na mecie zameldowali się na drugim miejscu, 1:21.723 za triumfatorami.

Wypowiadając się po pierwszej porażce Toyoty na torze Circuit de la Sarthe od 2017 roku, dyrektor techniczny Pascal Vasselon wyjaśnił, że tempo Hirakawy znacznie spadło, gdy uderzył w „niemałą” wiewiórkę.

- Były momenty, kiedy dominowaliśmy nad Ferrari - powiedział.

- W momencie, gdy narzuciliśmy konkurencyjne tempo, Ryo potrącił wiewiórkę. Prawdopodobnie nie była mała, ponieważ wyrządziła spore szkody w przedniej części auta - poinformował.

- Po tym zdarzeniu miał trudności aż do końca stintu. Dopiero po planowanym zjeździe wymieniliśmy przód samochodu - dodał.

Czytaj również:

Toyota z numerem 7, prowadzona przez Kamui Kobayashiego, Mike'a Conwaya i Jose Maríę Lopeza, odpadła z wyścigu, gdy Japończyk był uwikłany w niefortunny incydent z Ferrari numer 66 zespołu JMW Motorsport, kierowanym przez Louisa Prette, oraz Alpine LMP2 numer 35, prowadzonym przez Memo Rojasa. Do zdarzenia doszło w nocy, w Tertre Rouge. Prototyp został staranowany, gdy dojeżdżał do strefy ograniczenia prędkości.

Według Vasselona, Toyota była bliska tego, że żaden z ich samochodów nie dojedzie do mety.

- Wtedy naprawdę myśleliśmy, że stracimy oba pojazdy, ponieważ w tym samym czasie, gdy doszło do incydentu z Kobayashim, temperatura silnika w Toyocie numer 8 wzrosła niebezpiecznie wysoko - wyjaśnił.

- Nie mieliśmy żadnych wskazań, co się dzieje. Nic nie było widoczne z zewnątrz, a dane aerodynamiczne były w porządku - wspomniał.

- Zdecydowaliśmy się zdjąć przednią część samochodu, wymienić ją i przyjrzeć się sytuacji. Okazało się duży element z włókna węglowego utknął przy zawieszeniu i blokował przepływ powietrza. Udało nam się go usunąć i kontynuować wyścig.

Czytaj również:

Video: 24h Le Mans 2023 - Kłopoty Toyoty nr 8

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Samochód, który zachwycił w Le Mans
Następny artykuł Diagnoza bohatera Inter Europolu

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska