WRC
22 sty
-
26 sty
Dzień 1 trwa . . .
13 lut
-
16 lut
Kolejne wydarzenie za
20 dni
Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
48 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
55 dni
RSMP
W
Rajd Świdnicki-Krause
17 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
84 dni
W
Rajd Nadwiślański
08 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
105 dni
MPRC
W
Słomczyn
24 kwi
-
26 kwi
Kolejne wydarzenie za
91 dni
W
Poznań
29 maj
-
31 maj
Kolejne wydarzenie za
126 dni
Zobacz pełną wersję:

Alonso spełnił swoje oczekiwania

akcje
komentarze
Alonso spełnił swoje oczekiwania
Autor:
, Dziennikarz
Współautor: Sergio Lillo
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
14 sty 2020, 07:42

Fernando Alonso przyznał po drugim miejscu na ósmym etapie, że spełnił z nawiązką już wszystkie swoje cele związane z debiutanckim występem w Rajdzie Dakar.

Alonso wraz z Markiem Comą dojechali do mety odcinka specjalnego z 4-minutową stratą do niespodziewanych zwycięzców: Mathieu Serradoriego i Fabiana Lurquina. Będący zwykle w „czubie” Stephane Peterhansel, Carlos Sainz i Nasser Al-Attiyah zaliczyli gorszy dzień, nie mogąc wspomagać się śladem założonym przez motocyklistów.

Poniedziałkowy wynik pozwolił Alonso awansować na trzynaste miejsce. Gdyby nie dwugodzinna strata spowodowana naprawą zawieszenia już podczas drugiego etapu, dwukrotny mistrz świata Formuły 1 biłby się o czołowe lokaty.

Hiszpan twierdzi, że nie oczekiwał takich wyników, ponieważ jeszcze w październikowym Rajdzie Maroka prezentował tempo dalekie od obecnego.

- Nie tylko osiągnąłem wszystkie swoje osobiste cele, które mogłem mieć przed Dakarem, ale zrobiłem to z nawiązką - powiedział Alonso. - W Maroku czułem się komfortowo, jednak traciłem po 15 minut na 250-kilometrowych etapach. Nie wiedziałem czy w Dakarze będę pół godziny za specjalistami. Bycie blisko nich albo nawet przez nimi podczas takiego dnia nie było na liście moich rozsądnych celów.

38-latek stwierdził, że wywalczone w poniedziałek drugie miejsce sprawiło jemu i jego pilotowi wiele radości.

- Widzieliśmy napływające czasy z oesu podczas jazdy na sekcji drogowej. Prawda jest taka, iż niemal szczypaliśmy się nawzajem, nie mogąc uwierzyć, że wszystko poszło tak dobrze. Odcinek przebiegał całkiem spokojnie. Mieliśmy kapcia około 350 kilometra, ale nie sądzę, by zrobiło to wielką różnicę.

- Dla zespołu, Marca i mnie są to chwile wielkiej radości i emocji. Wiemy jak trudne było to, czego doświadczamy na ponad 470 km. Są wielkie wydmy, czasem przerażające, więc kiedy przekroczysz linię mety jak jeden z najlepszych, pojawia się euforia. Trzeba też pamiętać skąd tu przybyłem. Prawdę mówiąc, kilka miesięcy temu nie potrafiłem nawet uruchomić tego samochodu.

Alonso ma nadzieję, że dobra passa pozostanie z nim podczas końcowych etapów tegorocznego Dakaru. Hiszpan spodziewa się jeszcze wielu ciekawych rozstrzygnięć.

- Trenowałem trzy tygodnie temu w Abu Zabi i wydmy były podobne [do tych, których się tu spodziewamy]. Wtedy nie było łatwo, istne trzy dni piekła. Jeśli tu będzie podobnie, to jeszcze wiele się może wydarzyć - ostrzegł Fernando Alonso.

Następny artykuł
Sanz wspomina Gonçalvesa

Poprzedni artykuł

Sanz wspomina Gonçalvesa

Następny artykuł

Ostry początek Sonika i Lindnera

Ostry początek Sonika i Lindnera
Załaduj komentarze