Atak Loeba i Lurquina

Sebastien Loeb i Fabian Lurquin wygrali poniedziałkowy odcinek 44. Rajdu Dakar, dając ekipie Bahrain Raid Xtreme pierwszy etapowy triumf w legendarnym maratonie.

Atak Loeba i Lurquina

Sportowa rywalizacja rozegrała się na dystansie 338 kilometrów. Z powodów obfitych opadów deszczu w północnej części Arabii Saudyjskiej zrezygnowano z tzw. etapu maratońskiego. Według pierwotnych zamierzeń załogi w poniedziałkowy wieczór miały być pozbawione pomocy serwisu. Zmiana planów pozwoliła na nieco większą dozę ryzyka.

Na trasie ponownie najwięcej było piasku, pojawiło się również dużo więcej wydm, które w ocenie organizatorów stanowiły aż 27 procent trasy oesu.

Loeb i Lurquin byli drugą załogą na trasie. Francusko-belgijski duet w nowym Hunterze prowadził na każdym międzyczasie, stopniowo dodając po kilkanaście sekund do swojej przewagi. Dla Loeba to piętnaste etapowe zwycięstwo, pierwsze od 2019 roku. Bahrain Raid Xtreme może cieszyć się z premierowej wygranej w maratonie.

Drudzy na mecie - i z uszkodzoną oponą - zameldowali się Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel, liderzy po pierwszym etapie (sumie części A i B). Duet Toyota Gazoo Racing stracił 3 minuty i 28 sekund. Dobre tempo zaprezentowali dziś Carlos Sainz i Lucas Cruz, którzy wczoraj ze względu na błędy nawigacyjne stracili ponad 2 godziny. Hybrydowe Audi opatrzone numerem 202 zameldowało się na mecie próby prawie 6 minut za Loebem, dawnym kolegą z fabrycznej ekipy Citroena w WRC.

Tuż za podium uplasowali się zespołowi partnerzy El Matadora - Stephane Peterhansel i Edouard Boulanger. Ekipa Audi zreanimowała tylne zawieszenie w e-tronie i „Monsieur Dakar” może kontynuować jazdę w maratonie, choć szanse na piętnasty triumf przepadły. Piątkę zamknęli Nani Roma i Alex Haro Bravo w kolejnym Hunterze z BRX. Strata do Loeba wyniosła nieco ponad 8 minut.

Kuba Przygoński i Timo Gottschalk nie zaliczą etapu do udanych. Polsko-niemiecki duet oddawał na każdym międzyczasie po kilka minut i dojechał w połowie drugiej dziesiątki.

- Niestety, w stosunku do czołówki nasz samochód nie rozpędza się tak szybko, więc nie mamy dobrego tempa. Popracujemy z inżynierami nad samochodem, aby znaleźć dobry rytm na dalsze odcinki - przekazał Przygoński.

Po dwóch etapach na czele jest Al-Attiyah. Loeb zmniejszył stratę do 9 minut i 16 sekund. Na podium awansowali Lucio Alvarez i Armand Monleon, sklasyfikowani na poniedziałkowym oesie poza pierwszą dziesiątką.

ETAP 2: Samochody

1. Sebastien Loeb Fabian Lurquin BRX Hunter T1+ 3:25.00
2. Nasser Al-Attiyah Matthieu Baumel Toyota GR DKR Hilux +3.28
3. Carlos Sainz Spain Lucas Cruz Audi RS Q e-tron +5.52
4. Stéphane Peterhansel Edouard Boulanger Audi RS Q e-tron +7.56
5. Nani Roma Alex Haro Bravo BRX Hunter T1+ +8.02
6. Yazeed Al-Rajhi Michael Orr Toyota Hilux Overdrive +8.41
7. Henk Lategan Brett Cummings Toyota GR DKR Hilux +9.44
8. Giniel De Villiers Dennis Murphy Toyota GR DKR Hilux +11.17

PO ETAPIE:

1. Al-Attiyah, 2. Loeb +9.16, 3. Alvarez +40.53, 4. De Villiers +41.22, 5. Wasiliew +43.39, 6. Prokop +44.53, 7. Halpern +47.17, 8. Al-Rajhi +48.53, 9. Przygoński +59.21, 10. Terranova +1:05.03

Czytaj również:
akcje
komentarze
Wiśniewski uniknął problemów
Poprzedni artykuł

Wiśniewski uniknął problemów

Następny artykuł

Dakar: Mówią po 2 etapie

Dakar: Mówią po 2 etapie
Załaduj komentarze