Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Dakar Dakar

Dachowanie Goczała i Gospodarczyka

Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk dachowali na trasie trzeciego etapu Dakaru 2024. Zawodnicy wyszli z tego cało. Zdołali ukończyć odcinek, ale z dużą stratą czasową.

#310 EnergyLandia Rally Team MCE-5 Taurus T3 Max: Michał Goczał, Szymon Gospodarczyk

Poniedziałkowa odsłona 46. edycji Rajdu Dakar to pierwsza część etapu maratońskiego. Trasa, na której dzisiaj ścigano się, była bardzo zróżnicowana. Kamieniste sekcje zmieniały się w piaszczysty teren ciągnący się aż po horyzont. Nie brakowało również wydm. Po zakończeniu odcinka specjalnego, przed skierowaniem się na biwak, uczestnikom dano tylko dwie godziny na serwis pojazdów. Długość próby sportowej wynosiła 438 kilometrów, plus 295 kilometrów dojazdówek. Podążano z Al Duwadimi do Al Salamiya.

Najmocniejsze tempo w kategorii Challenger, do 139 kilometra odcinka, narzucali Mitchell Guthrie i Kellon Walch. Następnie do głosu doszli wczorajsi zwycięzcy, liderzy rajdu Eryk Goczał i Oriol Mena.

Po kolejnych stu kilometrach Eryk utrzymywał się na czele, a trójkę kompletowały wówczas pozostałe dwa duety Energylandia Rally Team. Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk byli wolniejsi o 1.48, a Marek Goczał i Maciej Marton o 2,14. Guthrie jeżdżący dla fabrycznej stajni Taurusa zanotował w tym punkcie dwie i pół minuty straty.

Po przekroczeniu trzechsetnego kilometra Eryk nadal liderował, na drugie miejsce awansował Guthrie, a trójkę zamykał Marek widniejąc w wirtualnych wynikach nieco ponad minutę przed Michałem.

Trzydzieści kilometrów przed metą kolejność trzech pierwszych załóg nie uległa zmianie, natomiast w samej końcówce to Guthrie okazał się najszybszy. Amerykanin odniósł pierwsze etapowe zwycięstwo w tym roku. Wyprzedził Eryka o minutę i dziewięć sekund. Natomiast na najniższym stopniu oesowego podium stanęli Marek Goczał z Maciejem Martonem (5.32).

Z kolei Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk mieli poważne zdarzenie przed 404 kilometrem. Gdy wyprzedzali jeden z samochodów na trasie odcinka, jego kierowca nagle zajechał im drogę i doszło do kolizji. W Taurusie uszkodzeniu uległ drążek kierowniczy. Po szybkiej naprawie załoga ruszyła dalej, ale po kilku kilometrach w ich pojeździe urwało się koło i dachowali.

- Jakieś 60 kilometrów przed metą w długim prawym zakręcie był waypoint, który wzięliśmy. Przed nami jechał samochód BRX. Wysyłałem mu cały czas sygnał Sentinelem. Myślałem, że po prostu zwolnił i nas puszcza. Zaczęliśmy się napędzać, wyprzedzać go lewą stroną. On nagle zawrócił, chyba po to, żeby wrócić się po waypoint, uderzyliśmy w niego i uszkodziliśmy drążek kierowniczy - informował Gospodarczyk. - Musieliśmy się zatrzymać i naprawić to. Był lekko wygięty wahacz, ale myśleliśmy, że dojedziemy te 60 km do mety. Trzy lub cztery kilometry dalej prawe przednie koło odpadło. Postawiło nas bokiem, rolowaliśmy.

- Auto leżało na boku, nie mogliśmy go postawić. Podjechał Toyotą (Tomas) Ourednicek , pomógł nam, ale jak je stawiał, auto przewróciło się w drugą stronę i musieliśmy stawiać je jeszcze raz. Samochód jest naprawdę zmęczony. Niedługo przed metą odpadły jeszcze drzwi i wszystko inne z mojej strony. Jesteśmy jednak na mecie, przed nami dwie godziny serwisu i mam nadzieję, że nie wszystko stracone - dodał.

Na czwartej pozycji zostali sklasyfikowani reprezentanci juniorskiej stajni Red Bulla, Cristina Gutierrez i Pablo Moreno Huete (+9.59). Ponad dwanaście minut stracili Marcello Tiglia Gastaldi i Carlos Sachs (+12.04). Austin Jones oraz Gustavo Guglemin, którzy na 135 kilometrze byli piętnaści, zdołali ostatecznie wspiąć się na szóstą lokatę (+14s).

Po dniu przewaga Eryka nad ojcem wynosi 15.47. Na trzecie miejsce awansował Guthrie (+15.58).

Jutro uczestnicy rajdu zmierzą się z drugą częścią etapu maratońskiego. We wtorek rywalizacja będzie rozgrywać się na 299 kilometrach. Dystans dojazdówek natomiast wynosi 332 km. Dzień zakończy się w Al Hofuf.

WYNIKI - Etap 3, Challenger

1. Mitch Guthrie/Kellon Walch (MCE-5 Taurus T3 Max)
2. Eryk Goczał/Oriol Mena (MCE-5 Taurus T3 Max) +1.9
3. Marek Goczał/Maciej Marton (MCE-5 Taurus T3 Max) +5.32
4. Cristina Gutiérrez/Pablo Moreno Huete (MCE-5 Taurus T3 Max) +9.59
5. Marcelo Gastaldi/Carlos Sachs (MCE-5 Taurus T3 Max) +12.4
6. Austin Jones/Gustavo Gugelmin (Can-Am Maverick XRS Turbo) +14.0
7. Dania Akeel/Stéphane Duplé (MCE-5 Taurus T3 Max) +15.44
8. Kris Meeke/Wouter Rosegaar (GRally OT3) +16.18
9. Nicolás Cavigliasso/Valentina Pertegarini (MCE-5 Taurus T3 Max) +18.51
10.Francisco López Contardo/Juan Pablo Latrach Vinagre (Can-Am Maverick XRS Turbo) +19.17
26.Michał Goczał/Szymon Gospodarczyk (MCE-5 Taurus T3 Max) +19.31

Po 3 etapie: 1.Eryk Goczał, 2.Marek Goczał +15.47, 3.Guthrie +15.58, 4.Gutierrez +28.06, 5.Lopez +42.25, 6.Jones +44.24, 7.Cavigliasso +57.54, 8. Gastaldi +1:11.48, 9.Spierings +1:32.27, 10.Baciuska +1:36.16, 11.Michał Goczał 1:40.33

Czytaj również:
Oficjalna kolekcja ubrań Rajdu Dakar:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Seria kar dla motocyklistów
Następny artykuł Dakar: Mówią po 3 etapie

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska