Katarczyk jest jedyną nadzieją Dacii na sukces w tegorocznym Dakarze. Al-Attiyah zajmuje po 9. etapie czwarte miejsce i traci prawie pół godziny do lidera.
Doświadczenie pustynnego lisa może jednak nie wystarczyć do odniesienia sukcesu, dlatego jak cień podąża za nim Cristina Gutierrez w kolejnym Sandriderze.
Samochód Hiszpanki wiezie dodatkowy balast w postaci zapasu części, które mogą się przydać jej zespołowemu koledze w kryzysowej sytuacji.
Gutierrez zajęła wczoraj ósme miejsce, tracąc niecały kwadrans do zwycięzcy odcinka specjalnego, Al Attiyaha.
W krótkiej rozmowie z Motorsport.com, Hiszpanka odpowiedziała na pytanie, czy startując z tyłu do dziesiątego etapu, będzie w stanie uzyskać dobry wynik. - Trudno jest dać z siebie wszystko, ponieważ wieziemy wiele kilogramów części i nie mogę ryzykować błędu lub wypadku.
- Nasser [Al Attiyah] jedzie bardzo lekkim samochodem i chce wygrać Dakar, ale postaram się zbliżyć do niego tak bardzo, jak to możliwe i zobaczę, co się stanie, bo to będzie mój pierwszy raz na wydmach w samochodzie Ultimate.
- Podczas wczorajszego etapu nawigacja była dość trudna. Były chwile, kiedy nie wiedzieliśmy nawet, gdzie jesteśmy i mieliśmy szczęście, że nie zgubiliśmy się, intuicyjnie wyczuwając, w którą stronę jechać. Nasi piloci wykonują jednak niesamowitą pracę w tym Dakarze.
- Jestem szczęśliwa, bo mimo problemów na etapie 48H Chrono, nie przestajemy się ścigać i jesteśmy w dobrej formie. Rywalizacja sprawia, że chcemy przyjechać tu w przyszłym roku i pokazać, że potrafimy walczyć - powiedziała.
Zwycięstwo Al Attiyaha byłoby wielkim osiągnięciem Dacii. Gutierrez uważa, że triumf Nassera jest wielce prawdopodobny i będzie to pierwsze z wielu zwycięstw. - To dużo znaczy dla zespołu, ponieważ za tym stoi wiele miesięcy pracy wielu ludzi. Podczas rajdu też dajemy im mnóstwo pracy cały czas mówiąc im „zrób to, zrób tamto”, a ci biedni ludzie prawie w ogóle nie odpoczywają i śpią bardzo mało.
Ostatnie trzy etapy będą przebiegać przez wydmy, na których kierowca Dacii może mieć dużą przewagę nad konkurencją.
- To jest teren, który mu sprzyja i wiem, że da z siebie wszystko, bo tego chce, a jeśli ktoś może to zrobić, to właśnie on. Nie pozostało nam nic innego, jak zaryzykować wszystko i podjąć wyzwanie na pozostałych etapach - powiedziała. - Jest bardzo pewny siebie na wydmach i wie, że może na nich dużo zyskać. Widzę też, że zachowuje spokój przez cały czas, niezależnie od sytuacji na trasie – dodała.
Oglądaj: Rajd Dakar 2025 - Etap 9
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy