Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Dakar: Mówią po 1 etapie

Komentarze i reakcje zawodników po pierwszym etapie 45. Rajdu Dakar.

#18 Red Bull GASGAS Factory Racing: Daniel Sanders

Autor zdjęcia: A.S.O.

CARLOS SAINZ: - Przebiliśmy oponę na początku. Potem jechałem nieco ostrożniej, ponieważ było wiele kamieni. Reszta etapu przebiegła już dobrze do samego końca. Samochód nie sprawiał problemów. Zobaczymy, jaką strategię przyjmiemy jutro.

#207 Team Audi Sport Audi: Carlos Sainz Sr

#207 Team Audi Sport Audi: Carlos Sainz Sr

Photo by: Red Bull Content Pool

SEBASTIEN LOEB: - Generalnie był to dobry oes, ale na początku pojawiły się kamienie, więc byliśmy ostrożni chcąc uniknąć kapci. Później zwiększyliśmy tempo. Gdzieś tam straciliśmy minutę na nawigacji, choć to i tak niedużo. Był to dla nas dobry etap. Jutro ruszymy jako druga załoga. Niekoniecznie jest to dobra pozycja do ataku, ale damy z siebie wszystko.

KUBA PRZYGOŃSKI: - Mieliśmy dzisiaj dobre tempo, samochód świetnie się spisywał. Jesteśmy zadowoleni, bo to jego pierwsze kilometry w boju. W pierwszej części etapu było mnóstwo kamieni. Przecięliśmy jedną oponę, musieliśmy się zatrzymać i straciliśmy przez to kilka minut. Potem jechaliśmy po mokrych wydmach z wielbłądzią trawą, dodaliśmy gazu i na pewno odrobiliśmy trochę czasu.

ERYK GOCZAŁ: - Mamy za sobą pierwszy etap Rajdu Dakar. Dzisiaj mieliśmy do pokonania 367 kilometrów naprawdę przepięknej trasy. Trzeba było naprawdę bardzo uważać na kamieniach. Około setnego kilometra złapaliśmy kapcia. Natomiast później rozpoczęły się wydmy – ogromne, patrzyło się na nie wysoko jak na wieżowce gdzieś w mieście. Tam udało się odrobić trochę cennego czasu. To było piękne „zapoznanie” z Dakarem. Nie mogę się doczekać kolejnych trzynastu prób.

MICHAŁ GOCZAŁ: - To był na pewno bardzo trudny etap i mieliśmy dzisiaj dużo szczęścia. Tuż przed strefą tankowania dojechaliśmy do Eryka, później złapaliśmy kapcia. Na szczęście udało się go dosyć szybko zmienić. Z tankowania wyjechaliśmy razem, jechaliśmy niemal koło w koło i później złapaliśmy kolejnego kapcia. A to jeszcze nie był koniec przygód… Jestem zadowolony z wyniku, bo naprawdę mieliśmy dzisiaj sporo emocji i wszystko mogło się skończyć zupełnie inaczej.

MAREK GOCZAŁ: - Dakar pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Nie przebiliśmy opony, ale kamień dostał się chyba gdzieś między zacisk i kompletnie uszkodził nam felgę. Wyciągnęliśmy podnośnik – okazało się, że jest zepsuty. Staraliśmy się jakoś podkopać ten samochód, aby wymienić koło. Próbowaliśmy zatrzymywać innych zawodników. Jeden z nich się zatrzymał i pożyczył nam podnośnik, za co serdecznie dziękujemy – dopiero wtedy udało się zmienić koło. Nasz Can-Am się trochę gotował – mam nadzieję, że mechanicy sobie z tym poradzą. Odcinek bardzo mi się podobał, początek był ciężki, ale teraz może być już tylko lepiej.

SZYMON GOSPODARCZYK: - Czwarte miejsce na pierwszym odcinku specjalnym Rajdu Dakar 2023. Etap wokół Sea Camp był bardzo wymagający, szczególnie we fragmencie z wydmami. Było mokro, padał deszcz, co tylko utrudniło rywalizację. Musieliśmy odpowiednio dobrać ciśnienie w oponach, bo na trasie było mnóstwo kamieni. Wysokie ciśnienie w oponach oczywiście nie ułatwiało nam później jazdy na wydmach. Samochód się grzał, więc od samego początku najedliśmy się trochę strachu. Niestety później utknęliśmy w kurzu za jednym z zawodników. Po jednym z poślizgów uderzyliśmy w ogromny głaz, którego po prostu nie widzieliśmy. Złapaliśmy od razu kapcia. Kolejne dwa na szczęście wymieniliśmy podczas neutralizacji, więc tutaj akurat nie było aż tak dużych strat. Łącznie złapaliśmy dzisiaj aż cztery kapcie! Markowi dla przykładu podczas etapu zepsuł się podnośnik, więc na pewno niektórzy mieli dzisiaj o wiele większe i bardziej „kosztowne” przygody, niż my. Odcinek specjalny na pewno był bardzo ładny, to było dobre wejście w tegoroczny Dakar. Ale na pewno był też bardzo trudny i wymagający dla sprzętu.

CRISTINA GUTIERREZ: - Dobrze zaczęliśmy dzień i nadawaliśmy wysokie tempo... Niestety, po 160 km mieliśmy dwa kapcie. Od tego momentu przeszliśmy w tryb przetrwania. Do tego nękały nas problemy z przegrzaniem, które zmusiły nas do odpuszczenia na wydmach. Tak to już jest... Jeden etap za nami, trzynaście przed nami.

DANIEL SANDERS: - To był długi rok bez rywalizacji, ale byłem w stanie złapać rytm. W pierwszej części dnia starałem się poznać motocykl. Dogoniłem Kevina [Benavidesa] i razem zaatakowaliśmy. Nie popełniłem żadnego dużego błędu. Fajnie wrócić, zwłaszcza w czasie Dakaru. W minionym roku przeszedłem wiele operacji, więc teraz staram się być ostrożny. 

PABLO QUINTANILLA: - Była to mieszanka piasku, szybkich przejazdów dolinami i kamienistych sekcji, chwilami było niebezpiecznie. Końcówka była bardziej przyjemna do jazdy. Tempo miałem dobre, ale byłem ostrożny w kamienistych fragmentach. Uniknąłem błędów, nie rozbiłem się, więc mogę być zadowolony, że wszystko pierwszego dnia poszło dobrze.

MASON KLEIN: - Wszystko poszło świetnie, miałem sporo frajdy, a nawigacja w moim wykonaniu była dobra. Lubię odcinki tego rodzaju, podobne mam w domu. Jestem niemal pewny, że otrzymam karę, ponieważ w jednym miejscu trzeba było zwolnić ze 160 km/h do 130 km/h, ale wartości nie były oznaczone w roadbooku. To trochę frustrujące i później wolałem jechać wolniej, by głupio nie stracić czasu. Poszło mi naprawdę dobrze i wiem, że stać mnie na wygranie etapu w przyszłości.

#9 Bas World KTM Racing Team: Mason Klein

#9 Bas World KTM Racing Team: Mason Klein

Photo by: A.S.O.

MACIEJ GIEMZA: - Pierwszy, słodko-gorzki etap za mną. W pierwszej połowie odcinka miałem problemy z układem paliwowym. Nawigacyjnie wszystko wyglądało w porządku. To dobry wstęp do długiego ścigania.

KAMIL WIŚNIEWSKI: - To był różnorodny etap. Z jednej strony długie proste, z drugiej techniczne wydmy. Potem także kamieniste odcinki. Miałem trochę problemów z elektroniką, ale to Dakar i takie rzeczy się zdarzają.

więcej wkrótce...

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Iveco z Czechami ponownie najszybsze
Następny artykuł Najszybszy z karą, Goczał liderem

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska