Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
#222 X-Raid Mini JCW Mini: Guillaume De Mevius, Mathieu Baumel

#222 X-Raid Mini JCW Mini: Guillaume De Mevius, Mathieu Baumel

Autor zdjęcia: X-raid

Guillaume de Mevius - Wygranie odcinka specjalnego zawsze daje satysfakcję, ale tak naprawdę nie była to nasza strategia na ten dzień. Mimo to, jest to pozytywny znak, ponieważ nie czuliśmy, że mamy wystarczające tempo, aby pokonać wszystkich.

Jutro będziemy otwierać trasę i bardzo się z tego cieszę. Nasze podejście trochę się różni, bo nie mamy zespołowego wsparcia. Będziemy jechać po swojemu, ale z Mathieu nie martwię się o naszą pozycję startową.

Nasser Al-Attiyah - Mieliśmy dobre tempo i mogliśmy naciskać mocniej, ale kiedy zobaczyliśmy, że Sebastien Loeb przebił dwie opony, postanowiliśmy zachować ostrożność. Kiedy de Mevius nas wyprzedził, zostaliśmy za nim, a później postanowiliśmy zaatakować.

Drugie miejsce to dobry wynik. Do kolejnego etapu wystartujemy trzy minuty za Guillaume i będziemy mogli cisnąć dalej.

Marek Goczał - Założenie na dzisiaj było takie, żeby jechać pewnie, spokojnie, nie ryzykować i zobaczyć, gdzie w stawce jest nasze miejsce. Możecie sobie tylko wyobrazić moje zdziwienie, kiedy na mecie zobaczyłem, że mamy piąty czas (potem skorygowany na czwarty). Bez przebitych opon, bez żadnych przygód – z jednym naprawdę dużym skokiem, po którym przestał działać mikrofon w moim kasku. Jednak tam prowadził ślad, więc wszyscy musieli skoczyć. Nigdy wcześniej nie miałem takiej frajdy z jazdy, jak właśnie teraz, w Toyocie. Plan na poniedziałek jest więc prosty – cieszyć się tą jazdą tak samo, jak w niedzielę.

#219 The Dacia Sandriders Dacia: Sebastien Loeb, Edouard Boulanger

#219 The Dacia Sandriders Dacia: Sebastien Loeb, Edouard Boulanger

Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool

Sebastien Loeb - Musimy się ponownie przyzwyczaić do takich długich odcinków specjalnych, ale ogólnie było ok. Uszkodzenia opon na początku kosztowało nas trochę czasu, ale ostatecznie jest dobrze. W klasyfikacji generalnej tracimy trzy minuty. Nie chcieliśmy forsować tempa, biorąc pod uwagę warunki jakie nas czekają na drugim etapie.

Eryk Goczał - Rajd Dakar przywitał nas dosyć ostro. Około 70 kilometra przebiliśmy niemal w tym samym momencie dwie opony. Do pit-stopu w okolicach 180 kilometra jechaliśmy bardzo ostrożnie, bo więcej opon zapasowych już nie mieliśmy. Później wróciło odpowiednie tempo i zdołaliśmy wyprzedzić kilka załóg. Samochód spisuje się znakomicie, strata nie jest duża, jutro będziemy mieli świetną pozycję startową, więc będziemy walczyć.

Stephane Peterhansel - To nie był start, na jaki liczyłem. Wspomaganie kierownicy odmówiło posłuszeństwa po 50 kilometrach. Nasze ogromne koła, w połączeniu z terenem, sprawiały, że kręcenie kierownicą było praktycznie niemożliwe i bardzo bolą mnie ramiona. Szkoda, bo przejechaliśmy 6000 kilometrów testowych i nigdy nie zawiodło wspomaganie. Ale ogólnie jest wszystko w porządku i wciąż jesteśmy w dobrych nastrojach.

Łukasz Zoll - To był solidny, dobrze wyważony etap otwierający rajd. Początek był szybki i przyjemny, ale później zrobiło się bardziej technicznie: kamieniste płaskowyże, wąskie kaniony, trudne sekcje typu trial. Na trasie pomagaliśmy sobie wzajemnie, bo Dakar to nie tylko rywalizacja, ale też współpraca. Zarówno Piotr & Jarek, jak i Łukasz & Michał złapali kapcia i dodatkowo mamy drobne uszkodzenia zawieszenia, ale serwis już pracuje pełną parą, żeby jutro stanąć gotowym na starcie etapu 2.

Ricky Brabec - KTM miał strategię, a ja czułem się trochę "uwięziony" w środku tego wszystkiego. Ale to dopiero pierwszy dzień i jest jeszcze mnóstwo etapów do pokonania. Cieszę się, że dojechałem do mety w jednym kawałku. Nie chcę przed czasem wypaść i muszę zachować odpowiednią równowagę.

Konrad Dąbrowski, Duust Rally Team

Konrad Dąbrowski, Duust Rally Team

Autor zdjęcia: DUUST Rally Team

Konrad Dąbrowski - Pierwszy duży dzień Dakaru za nami. Czułem się całkiem nieźle. Było parę niebezpiecznych miejsc dziś i może trochę za ostrożnie podszedłem do niektórych sekcji, ale generalnie jestem bardzo zadowolony z tego jak zacząłem rajd. Teraz przed nami odcinek specjalny powyżej 400 km.

Ross Branch - Popełniłem kilka błędów i trochę się zgubiłem. Nawigacja była naprawdę ważna, zupełnie inna niż ta, której się nauczyłem, ale jest taka sama dla wszystkich. Cieszę się, że wciąż mam tempo. W zeszłym roku nie osiągnąłem wyników, na jakie liczyłem, co było frustrujące, ale mam za sobą świetny zespół, który mi pomaga i jestem za to wdzięczny.

Edgar Canet - To był bardzo szybki etap z mnóstwem skał i przepraw przez rzeki, a także szaloną nawigacją. Trzeba było naprawdę uważać, żeby się nie zgubić. Jestem bardzo zadowolony tempem i pewnością siebie, jaką mam na motocyklu. Rajd jest jeszcze długi, ale muszę pozostać skoncentrowany, uważać i nie forsować się bardziej niż to konieczne.

Maciej Oleksowicz - Po rajdzie Maroka wydawało mi się, że widziałem już kamieniste odcinki. Jednak to, co zobaczyliśmy dzisiaj przerosło nasze wyobrażenia. Bardziej doświadczeni koledzy mówią, że bywają jeszcze trudniejsze trasy.

Dzisiejszy odcinek składał się w większości z kamieni i skał. Samochód w tych ciężkich warunkach spisał się świetnie. Mieliśmy na odcinku kilka drobnych przygód, ale ogólnie możemy powiedzieć, że przejechaliśmy go czysto. Te drobne przygody to skrzywiona felga, jedna przebita opona i jedno szukanie odpowiedniej trasy, ale wszystkie te przygody nie zajęły nam więcej niż 10 minut. W serwisie mechanicy znaleźli jeszcze jeden lekko skrzywiony tylni wahacz.

Maciej Oleksowicz, Marcin Sienkiewicz, South Racing CAN-AM

Maciej Oleksowicz, Marcin Sienkiewicz, South Racing CAN-AM

Czujemy się dobrze i w pełni sił do dalszej rywalizacji. Wiemy, że to dopiero początek rajdu i kolejne etapy przejedziemy też z zamiarem zbierania doświadczenia i poznawania tych nowych dla nas warunków.

Poprzedni artykuł Etap pełen niespodzianek
Następny artykuł Dakar: Etap 2. Jeszcze więcej kilometrów i kamieni

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości