WRC
12 lut
-
16 lut
Wydarzenie zakończone
W
Rally Mexico
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
23 dni
Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
FP1 za
24 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
30 dni
RSMP
W
Rajd Świdnicki-Krause
17 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
59 dni
W
Rajd Nadwiślański
08 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
80 dni
MPRC
W
Słomczyn
24 kwi
-
26 kwi
Kolejne wydarzenie za
66 dni
W
Poznań
29 maj
-
31 maj
Kolejne wydarzenie za
101 dni
Zobacz pełną wersję:

Dakar: Mówią po 11 etapie

akcje
komentarze
Dakar: Mówią po 11 etapie
Autor:
Współautor: Tomasz Kaliński
16 sty 2020, 09:15

Wypowiedzi zawodników po jedenastym etapie Rajdu Dakar 2020.

STEPHANE PETERHANSEL: - Ciężko odrobić kolejne minuty w normalnych okolicznościach. Z drugiej strony błędy w nawigacji doprowadziły do dużych różnic. Walczyliśmy, cisnęliśmy przez cały dzień, na czym trochę zyskaliśmy, ale to wciąż za mało. Jeśli Carlos dowiezie zwycięstwo do mety, będzie to wspaniały wynik dla zespołu.

CARLOS SAINZ: - Dobrze, że etap maratoński jest już za nami. To ważne. Wczoraj musieliśmy trochę popracować przy samochodzie, ale wszystko poszło dobrze. Został już tylko jeden dzień. Trzymam oko na różnicy czasowej i skupiam się już na piątku.

NASSER AL-ATTIYAH: - Mocno zapłaciliśmy za nasz wczorajszy błąd. Teraz walczymy ze Stephane o drugie miejsce. Dotarcie do tego momentu w rajdzie jest świetne już samo w sobie. Przed nami jeszcze jeden etap, zobaczymy jak to będzie.

KUBA PRZYGOŃSKI: - Etap maratoński za nami! Na pewno zmęczenie jest odczuwalne, mamy przejechane blisko sześć tysięcy kilometrów. Zaczynaliśmy etap na mokrym piasku co powodowało, że nawierzchnia była bardzo twarda i ciężko było wyhamować przed końcem wydm. Końcówka etapu już przypominała pustynię do której przywykliśmy, długie proste i sypki, miękki piasek. Kolejny etap udowodniliśmy, że nasze miejsce jest na przodzie rajdu!

FERNANDO ALONSO: - Wczoraj mieliśmy „rolkę” przy małej prędkości. Nic wielkiego i bez problemów ukończyliśmy odcinek. Teraz również obyło się bez przygód. Był to nie niezły etap maratoński. Wczoraj straciliśmy trochę czasu, ale takie rzeczy mogą przytrafić się każdemu. Dziś było w porządku, choć 113 pozycja startowa nie pomagała. Jestem zadowolony. Jeden dzień dzieli mnie od ukończenia pierwszego Dakaru.

RAFAŁ SONIK: - W końcu mieliśmy trochę wydm, to mi się podobało. To był piękny etap ze słońcem wschodzącym nad wydmami. Jazda była fenomenalna. Gdyby taki był Dakar, jeździł bym w nim na okrągło. Taka pustynia bardzo mi się podoba., trudna technicznie i wymagająca.

IGNACIO CASALE: - Dzisiejszy etap był dla mnie fantastyczny. Po wczorajszym koszmarze celem było dogonienie Simona Vitse'a, który startował pięć minut wcześniej i utrzymanie się za nim. Dotarłem do niego na 40 kilometrze. Następnie podążałem za nim bowiem chciałem ukończyć odcinek bez żadnych problemów. Jutro jest końcowy etap. Musimy jeszcze ciężko popracować, aby wygrać Dakar.

MARTIN MACIK: - Nie spodziewałem się, że wydmy będą przez cały etap. Było wspaniale, uwielbiam takie odcinki. Popełniliśmy tylko kilka drobnych błędów. Na początku jechaliśmy trochę wolniej, ponieważ oes był bardzo długi i nie chleliśmy niczego uszkodzić w naszej ciężarówce przed ostatnim etapem. Mamy o co walczyć, o czołową piątkę. Zajmujemy obecnie szóste miejsce. Dziś w nocy urodziła mi się córka, teraz ścigam się również dla niej.

PABLO QUINTANILLA: - Jestem naprawdę zadowolony z tego etapu. Zwycięstwo zawsze jest fajne. Było ciężko od samego początku i dałem z siebie sto procent. Odrobiłem sporo czasu do Ricky'ego, ale wciąż jest pewna różnica między nami. Pozostało jeszcze kilka kilometrów na jutro.

RICKY BRABEC: - Dzisiaj jechałem defensywnie. Tempo było na jakieś 70 procent, po to, aby oszczędzać siebie oraz motocykl. Cieszę się z miejsca, które zajmuję, ale teraz głównie myślę o dotarciu do mety. Jutro możemy mieć świetny dzień.

TOBY PRICE: - To był dobry etap. Natomiast Honda już tylko pilnuje swojej przewagi. Chłopaki jadą szybko i mądrze. Zdecydowanie utrudniają nam odrobienie strat. Robimy oczywiście co w naszej mocy, aby utrzymać się w walce. Został nam już tylko jeden dzień.

MATTHIAS WALKNER: - To był jeden z moich najlepszych dni. Zaatakowałem podczas długiej sekcji wydm. Uwielbiam tego rodzaju etapy. Końcówka była znacznie szybsza. Na trzy kilometry przed tankowaniem zaczęło kończyć się mi paliwo. Musiałem trochę odpuścić, ale sądzę, że i tak uzyskałem dobry czas.

JOAN BARREDA: - Próbowaliśmy otwierać trasę i wyznaczyć dobry ślad jazdy. To dla Ricky'ego, który już prawie wygrał ten rajd. Rano starałem się cisnąć i podążać dobrym rytmem, ale jadąc z przodu to jest trudne zadanie. W pierwszym tygodniu rajdu nie czułem się dobrze, traciłem koncentrację z powodu bólu żeber. Od początku drugiej części rajdu jest już znacznie lepiej.

CASEY CURRIE: - Został jeden dzień. Ależ to zacięta walka. Dzisiaj było dużo wydm, a wokół wielkie ciężarówki. Szaleństwo! Gerard [Farres] pomógł mi przez większość etapu, wykonał fenomenalną robotę. Utrzymywaliśmy dobre tempo. Uwielbiam ten Dakar.

MACIEJ GIEMZA: – Jutro trzeba bezpiecznie dojechać do mety. Wiem, że mam ok. półtorej minuty straty do Lai Sainz w klasyfikacji generalnej. Nie wiem, czy uda się to odrobić, ale na nie jest to najistotniejsze. Ważne, żebym jutro był cały i zdrowy na mecie.

KAMIL WIŚNIEWSKI: - Dziś na początku jechało mi się bardzo dobrze, ale po 50-60 km miałem problemy ze sprzęgłem i skrzynią biegów. Zatrzymywałem się i regulowałem sprzęgło. Nie wiedziałem, czy ukończę odcinek, bo niektóre biegi działały sprawnie, a inne nie, ale się udało. Dziś wymieniamy silnik i jutro ostatni dzień ścigania.

 

Następny artykuł
Temperamentna ciężarówka

Poprzedni artykuł

Temperamentna ciężarówka

Następny artykuł

Piąte zwycięstwo Sonika

Piąte zwycięstwo Sonika
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy terenowe , Dakar
Wydarzenie Dakar
Impreza Etap 11
Tagi dakar
Autor Marcin Wyrzykowski