Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
#203 Toyota Gazoo Racing W2Rc Toyota: Seth Quintero, Andrew Short

#203 Toyota Gazoo Racing W2Rc Toyota: Seth Quintero, Andrew Short

Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool

Seth Quintero – Za nami udany dzień i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Oczywiście, dobrze się przygotowaliśmy strategicznie, więc jeśli jutro uda mi się też dobrze pojechać, to będę zadowolony.

Henk Lategan – To był dobry dzień dla Toyoty. Wiedzieliśmy, że po naszych ostatnich problemach musimy zaatakować. Raz jesteśmy wysoko, raz gdzieś daleko, ale mam nadzieję, że jutro uda nam się zrobić coś dobrego, startując za Sethem Quintero.

Sebastien Loeb - Nie wiem, jak inni, ale my nie przebiliśmy dzisiaj opony. Jechaliśmy ostrożnie po tych kamienistych odcinkach, bo nie chciałem utknąć w środku etapu z trzema przebitymi oponami, zwłaszcza, że przed nami była jeszcze długa droga.

W pewnym momencie popełniliśmy mały błąd nawigacyjny, szukając punktu kontrolnego, ale nie straciliśmy dużo czasu. Musimy jechać tak dalej.

#219 The Dacia Sandriders Dacia: Sebastien Loeb, Edouard Boulanger

#219 The Dacia Sandriders Dacia: Sebastien Loeb, Edouard Boulanger

Autor zdjęcia: A.S.O.

Nasser Al-Attiyah - Jestem naprawdę zadowolony, że od startu nie przebiłem żadnej opony. To jest to, co musimy robić przez następne dwa, trzy dni, a potem znajdziemy swój rytm. Kluczowy będzie wtorkowy etap, bo myślę, że nawigacja będzie trudna.

Simon Vitse - Jesteśmy na szóstym miejscu, czego się nie spodziewaliśmy! Złapaliśmy gumę , ale przedzieraliśmy się przez skały najlepiej, jak potrafiliśmy. Max nawigował idealnie i jesteśmy bardzo zadowoleni z tego etapu. Jechaliśmy tak, jak powinniśmy i to się opłaciło.

Eryk Goczał - Po wczorajszych przygodach dzisiaj starałem się jechać trochę wolniej i bardziej uważnie. Myślę, że to była bardzo dobra decyzja, bo w sekcji z ogromnymi kamieniami przebiliśmy tylko jedną oponę. Uważam, że to sukces, bo widzieliśmy, ile załóg tam zostało. Po pit-stopie było mnóstwo wyprzedzania i mogliśmy się trochę pościgać z innymi. Za nami dwa trudne dakarowe etapy. Jutro będziemy mieli dobrą pozycję startową, więc postaramy się pojechać dobrym, równym tempem.

Szymon Gospodarczyk - 400 kilometrów jazdy po ostrych kamieniach, w piachu i kurzu za nami. Dakar znów pokazał pazury, ale jesteśmy na mecie 2. etapu z solidnym wynikiem. Przez pierwsze 150 kilometrów jechaliśmy bardzo ostrożnie. To była sekcja z dużymi i ostrymi kamieniami, gdzie trzeba bardzo uważać. Pilnowaliśmy się, a i tak złapaliśmy tam jednego kapcia – to pokazuje skalę wyzwania. Dojechaliśmy tam do Michała, który zmieniał oponę… po chwili on mijał nas – naprawdę dużo się tam działo.

W drugiej części etapu jechaliśmy w dużym kurzu. Było tam sporo samochodów i motocykli, więc kurzyło się dosyć mocno. Ale też trasa była już bardziej piaszczysta, pojawiały się małe wydmy, więc mogliśmy jechać trochę szybciej. Staraliśmy się dawać tam z siebie wszystko.

#205 Energylandia Rally Team Toyota: Eryk Goczal, Szymon Gospodarczyk

#205 Energylandia Rally Team Toyota: Eryk Goczal, Szymon Gospodarczyk

Autor zdjęcia: A.S.O.

Maciej Oleksowicz - Dzisiaj było znacznie ciężej niż wczoraj. Odcinek był dłuższy, było znacznie więcej kurzu i kamieni. Mieliśmy też małe problemy techniczne. Oprócz przebicia trzech opon jechaliśmy około 50km tylko z tylnym napędem. Bardziej doświadczeni zawodnicy mówią, że pierwsze odcinki są na wykończenie i później powinno być trochę więcej wydm - szybkich równych dróg, a mniej ostrych kamieni.

Daniel Sanders - Po wczorajszym dniu odpoczęliśmy i poczuliśmy się o wiele lepiej. Nawigacja w niektórych miejscach była naprawdę trudna, ale szybko poprawiliśmy kilka błędów i nie straciliśmy zbyt wiele czasu. Mieliśmy dobry rytm i nie robiliśmy niczego szalonego. Dogoniłem Edgara po około stu kilometrach. Bardzo trudno było go dogonić i wyprzedzić. Potem było naprawdę ciężko, a on po prostu podążał za mną, obserwował i uczył się. Jestem pewien, że dobrze się bawił tym w kurzu.

Konrad Dąbrowski – To był trudny dzień dla mnie. Okazało się, że był problem w tylnym zawieszeniu mojego motocykla od startu dzisiejszego odcinka. Wywróciłem się przez to na kilometrze 20. w kamieniach. Mocno pogiąłem motocykl plus poobijałem samego siebie. Podarłem spodnie, a wężyk od camelbacka odpiął się i chwilę po ponownym ruszeniu odpadł, więc nie mogłem pić w trakcie jazdy przez 380 kilometrów. W tym momencie najbardziej doskwiera mi prawy nadgarstek. Straciłem dziś trochę czasu, ale nie poddajemy się, Dakar jest długi i będziemy walczyć dalej.

Konrad Dąbrowski, Duust Rally Team

Konrad Dąbrowski, Duust Rally Team

Autor zdjęcia: DUUST Rally Team

Bartłomiej Tabin – Dziś było znacznie lepiej.

Poprzedni artykuł Dominowały Toyoty
Następny artykuł Dakar: Etap 3. Nie będzie łatwiej

Najciekawsze komentarze