Dakar: Mówią po 6. etapie
Opinie i komentarze zawodników po szóstym etapie 48. Rajdu Dakar.
#299 The Dacia Sandriders Dacia: Nasser Al-Attiyah, Fabian Lurquin
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
Nasser Al Attiyah – To nie był łatwy tydzień, ale staraliśmy się cisnąć. Samochód działa bardzo dobrze i jestem naprawdę zadowolony.
To fantastyczne, że prowadzimy przed dniem odpoczynku. Musimy trzymać się naszej strategii również w przyszłym tygodniu. Pierwszy tydzień nie był łatwy i choć staraliśmy się unikać problemów, to i tak złapaliśmy kilka kapci. Ostatnie trzy dni i etap maratoński nie były łatwe, ale jesteśmy całkiem zadowoleni.
Henk Lategan - To był kolejny trudny dzień, tym razem na wydmach. Początkowo szło nam dobrze i aż do strefy neutralizacji jechaliśmy w tempie Nassera, ze stratą 12-10 sekund. Potem popełniliśmy kilka błędów w wyborze linii wjazdu na wydmy, ale nie jest źle i mamy dobrą pozycję startową na drugi tydzień. Myślę, że przed nami kilka naprawdę trudnych dni.
Nani Roma - Szczerze mówiąc, było naprawdę ciężko. Wczoraj staraliśmy się uratować wynik i jechaliśmy najlepiej, jak potrafiliśmy. Dwa razy uderzyliśmy bardzo mocno, aż miałem przed oczami gwiazdy. Starałem się cisnąć do granic możliwości, na maksa, aby zminimalizować skutki bycia jedną z pierwszych załóg na trasie.
#227 Ford M-Sport Ford: Nani Roma, Alex Haro Bravo
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
Samochód jest fantastyczny, mieliśmy dziś super dobre ustawienia na wydmy. Ostatecznie za nami naprawdę pozytywny tydzień.
Szymon Gospodarczyk - Na dzisiejszym etapie, około 50 kilometra dogonił nas Nasser Al-Attiyah, więc mieliśmy przed sobą całkiem niezły wyznacznik tempa. Udało nam się utrzymać za nim przez dłuższy czas i podpatrzeć jak on jedzie. Jest bardzo szybki i mam wrażenie, że podejmuje duże ryzyko. Widziałem w kilku sytuacjach jak ląduje na dziobie samochodu. Uważam, że to była dla nas dobra lekcja.
Przejechaliśmy ten etap zgodnie z planem. Eryk świetnie radził sobie na wydmach. Czasami mam wrażenie, że to jest jakiś RoboCop. Ma w sobie mnóstwo zawziętości i wytrzymałości – świetnie się patrzy na to, jak sobie radzi z presją i trudami tego rajdu.
Na szczęście teraz dzień przerwy, więc będzie trochę czasu na to, aby odpocząć i przygotować się do drugiego tygodnia ścigania. Serdecznie pozdrawiam wszystkich tych, którzy trzymają za nas kciuki. Dziękuję wam za to, że jesteście z nami.
Ales Loprais - To był fajny etap, bo lubię piasek. W końcu dotarliśmy do wydm, więc staraliśmy się wycisnąć z tego terenu jak najwięcej. Prowadziliśmy od połowy etapu do mety, powiększając przewagę, więc było fajnie. Cieszę się, że nasz „Czerwony Smok” wrócił do gry. Pierwszy tydzień był naprawdę trudny. Mieliśmy sporo problemów technicznych, które zepchnęły nas w klasyfikacji, ale nadrobimy czas w drugiej połowie rajdu.
Maciej Oleksowicz, Marcin Sienkiewicz
Maciej Oleksowicz - Dzisiejszy etap dał nam naprawdę mocno w kość. Wczoraj czuliśmy się świetnie, forma była bardzo dobra, a dziś – około 100 kilometrów przed metą – dopadł nas prawdziwy kryzys. To był pełen dzień walki w piachu. Ogromna dawka nauki, bo pustynne wydmy są zupełnie innym światem niż szybkie, płaskie odcinki.
Mimo zmęczenia jesteśmy zadowoleni. Nie pogubiliśmy się, nawigacja była dobra, a choć kilka razy nie udało się od razu podjechać pod wydmę, to takie momenty spotykały dziś niemal wszystkich. To część tego rajdu i kolejne doświadczenie, które procentuje.
Konrad Dąbrowski – To był bardzo długi dzień. Nie miałem w sobie zbyt wiele ognia. Cieszę się, że dojechałem do dnia przerwy i mogę zrobić swojemu prawemu nadgarstkowi małe spa bo czuję, że przestaje mnie lubić. Teraz przede mną wiele godzin spania.
Daniel Sanders – Strasznie ciężko było jechać z przodu. Cały dzień to był emocjonalny rollercoaster. Niestety dostałem karę za przekroczenie prędkości, więc to mnie trochę osłabiło. Po prostu cisnąłem, ile mogłem, ale trudno jest dobrze jechać po wydmach, zwłaszcza na początku. Dałem z siebie wszystko i muszę przestać popełniać głupie błędy.
#1 Red Bull KTM Factory Racing KTM: Daniel Sanders
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
Preston Campbell – W piątek dałem z siebie wszystko. Dojechałem do mety i wszystko jest w porządku. Motocykl działa dobrze, więc nie mogę narzekać. Nie wyobrażałem sobie takiej sytuacji tydzień temu. Jestem super zadowolony z pierwszego tygodnia mojego pierwszego Dakaru. Cieszę się, że prowadzę w Rally2, nawet jeśli wiem, że moja przewaga nie jest duża.
W przyszłym tygodniu będzie ciężko utrzymać tę przewagę, ale damy z siebie wszystko i będziemy cisnąć.
Tomasz Białkowski (Kamena Rally Team) - Dzisiejszy dzień był bardzo długi — łącznie prawie tysiąc kilometrów z dojazdówkami, a niemal sześćset kilometrów to odcinki specjalne. Było bardzo ciężko, wcześnie zaczęliśmy, późno kończymy. Od świtu do zmierzchu jesteśmy w aucie, ale humory dopisują. Największe wrażenie zrobiły na mnie wydmy, po których jeszcze nigdy nie jeździłem, a do tego w dziesięciotonowej ciężarówce. Była petarda. Trochę strachu, ale poradziliśmy sobie z tym terenem.
Kamena Rally Team
Autor zdjęcia: Kamena Rally Team
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.