Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Eryk Goczał, Szymon Gospodarczyk, Toyota Hilux T1+

Eryk Goczał, Szymon Gospodarczyk, Toyota Hilux T1+

Autor zdjęcia: Energylandia Rally Team

Eryk Goczał - Spełniłem dzisiaj moje ogromne marzenie. Wjechaliśmy na metę i tablica z wynikami pokazała, że mamy najlepszy czas. Trudno opisać słowami to, co wtedy poczułem. Atakowałem dziś tak bardzo, jak tylko mogłem. Szymon wykonał niesamowitą pracę. Nawigacja była bardzo trudna, a my pojechaliśmy dokładnie tak, jak powinniśmy, mijając przy okazji rywali. Zaryzykowaliśmy dziś z ciśnieniem opon, ale to się opłaciło. Na wydmach mieliśmy przez to dużą przewagę. Nasza bestia zasłużyła na odpoczynek, ale ja nie wiem, czy zasnę.

Carlos Sainz – Dziś nawigacja była bardzo trudna i w jednym miejscu nie mogliśmy odnaleźć drogi i zawracaliśmy. Pod koniec prawie utknąłem w jednym miejscu i chyba dostanę mandat za przekroczenie prędkości, więc zobaczymy.

Nani Roma - Miałem dziś trzy kapcie, ale myślę, że wszyscy mieli dziś problemy. Po dwóch kapciach w połowie etapu musieliśmy jechać bardzo wolno. Potem spotkaliśmy Nassera i wszyscy zawracali, szukając trasy. My też zawróciliśmy, ale znaleźliśmy drogę.

Potem znowu złapaliśmy kapcia, ale jesteśmy na mecie. Wiedziałem, że te dwa dni będą kluczowe. Musimy zachować pokorę i spokój i spróbować dotrzeć do Biszy.

#227 Ford M-Sport Ford: Nani Roma, Alex Haro Bravo

#227 Ford M-Sport Ford: Nani Roma, Alex Haro Bravo

Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool

Nasser Al Attiyah - To był błąd nawigacyjny, ale co mogliśmy zrobić? Nie wiem, na jakiej pozycji jesteśmy i ile minut straciliśmy do zwycięzcy, ale spokojnie, nie ma problemu, zobaczymy co przyniesie środa. Jesteśmy absolutnie gotowi.

Sebastien Loeb - Dzisiaj nie mieliśmy żadnych problemów nawigacyjnych na odcinku specjalnym, ale przejechaliśmy 180 kilometrów bez wspomagania kierownicy, prawie stojąc w miejscu. Na wydmach nie dało się jechać. Nie wiem, ile czasu straciliśmy, ale jazda była piekielna. Myślę, że mogliśmy dziś dobrze wypaść i taki był cel, Wystartowaliśmy mając dobre tempo, wszystko szło dobrze, a potem nagle straciliśmy wspomaganie kierownicy i nic nie mogliśmy zrobić. Teraz musimy zobaczyć, czy uda nam się to naprawić, bo na razie nadal nie mamy wspomagania.

Henk Lategan - Najpierw się zgubiliśmy, potem złapaliśmy gumę, a jakby tego było mało, straciliśmy wspomaganie kierownicy. To był największy problem, bo jazda bez wspomagania na tak dużych kołach wymaga ogromnej siły. Wymienili pompę wspomagania na pit stopie, a potem znowu złapaliśmy gumę, zgubiliśmy się, wpadliśmy w krzaki w kurzu i rozbiliśmy przednią szybę. Musieliśmy się zatrzymać i wypchnąć przednią szybę, bo nic nie widziałem z wnętrza samochodu. Żeby jechać dalej założyliśmy gogle. Szczerze mówiąc, to był trochę koszmarny dzień.

Tosha Schareina - To był dla mnie dobry etap. Wcześnie rano rywale popełnili błąd nawigacyjny, więc zmieniłem strategię i starałem się wykorzystać wszystkie możliwe bonusy od tego momentu. Bardzo się kurzyło. Na ostatnim odcinku trasa była zupełnie prosta. Na wydmach dałem z siebie wszystko, ale wszyscy zawodnicy jechali razem aż do samego końca.

#68 Monster Energy Honda HRC Honda: Tosha Schareina

#68 Monster Energy Honda HRC Honda: Tosha Schareina

Autor zdjęcia: A.S.O.

Ricky Brabec - Spodziewałem się nieco innego wyniku tego dnia. Po około 30-40 km dogoniłem rywali, którzy popełnili mały błąd i od tego momentu jechaliśmy razem w dużej grupie. Przynajmniej na razie mam przed sobą Sandersa i Benavidesa. Wygląda na to, że jestem trzeci, co daje mi sześć minut przewagi i mogę jutro mocno przycisnąć. Nie mogę się doczekać, żeby spać na ziemi i bardzo się cieszę, że nie mamy dziś poduszki.

Luciano Benavides - Byłem pierwszy na trasie i popełniłem błąd, a potem Sanders zrobił to samo. Chyba nikt nie poradził sobie dobrze z nawigacją. Kiedy przyjechał Ricky, zorientowaliśmy się, gdzie tkwi błąd. Odnaleźliśmy drogę, ale straciłem już dziewięć minut. Od tego momentu starałem się po prostu przetrwać w kurzu, w czteroosobowej grupie. Mam małe rozcięcie na tylnej oponie, ale to nic poważnego, więc będzie dobrze.

Poprzedni artykuł Sanders liderem, problemy Dąbrowskiego
Następny artykuł Dakar: Etap 10. Kierunek Bisza

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości