Formuła 1
25 wrz
Wydarzenie zakończone
11 paź
Race za
11 dni
WRC
18 wrz
Wydarzenie zakończone
08 paź
Kolejne wydarzenie za
8 dni
MPRC
12 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Slovakiaring
23 paź
Kolejne wydarzenie za
23 dni
RSMP
11 wrz
Wydarzenie zakończone
02 paź
Kolejne wydarzenie za
2 dni
RMPST
W
Baja Poland (RMPST)
03 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Baja Drawsko
09 paź
Kolejne wydarzenie za
9 dni
ERC
14 sie
Wydarzenie zakończone
02 paź
Kolejne wydarzenie za
2 dni
Zobacz pełną wersję:

Dakar w wykonaniu Alonso wciąż niepewny

akcje
komentarze
Dakar w wykonaniu Alonso wciąż niepewny
Autor:
, Featured writer
Współautor: Tomasz Kaliński

Fernando Alonso, były dwukrotny mistrz świata Formuły 1, wciąż nie zdradził planów dotyczących dalszego etapu swojej kariery. Zapowiadany w dość enigmatyczny sposób występ w Dakarze nadal nie jest potwierdzony. Decyzja ma zapaść po serii intensywnych testów, które czekają Hiszpana w najbliższym czasie.

Alonso wkracza w świat rajdów terenowych z jasnym celem, którym jest udział w Dakarze. W grę wchodzi już najbliższa edycja, podczas której najtrudniejszy samochodowy maraton świata zawita do Arabii Saudyjskiej. Hiszpan ostrożnie i szczegółowo planuje kolejne etapy przygotowań do nowego wyzwania, zostawiając sobie furtkę na zrobienie kroku w tył, gdyby nie był w stanie dopasować się do nowej dyscypliny.

Były kierowca m.in. Renault, Ferrari i McLarena ma przed sobą czterodniowe testy w Namibii, które potrwają od dziś. W użyciu będzie Toyota Hilux, zwycięski samochód Dakaru 2019. Obok Alonso na testach będzie obecny również Giniel de Villiers. Triumfator maratonu w 2009 roku będzie sprawdzał jak układa się współpraca z nowym pilotem - Alexem Haro.

Sprawdzenie możliwości Alonso, przyzwyczajonego do „sterylnych” warunków panujących na torach, odbędzie się w różnych rodzajach terenu. Wyzwaniem będą wydmy, jedne z największych na świecie, w tym słynna Wydma 7 (potocznie zwana Big Daddy), której wysokość od podnóża wynosi 383 metry.

Kolejne pięć miesięcy to ciąg intensywnych przygotowań w Afryce, Europie i na Bliskim Wschodzie. Jak już informowaliśmy, wśród potencjalnych lokalizacji wymieniana jest również Polska.

- W marcu tego roku zaliczyliśmy z Fernando całkiem udaną, dwudniową sesję, która okazała się cennym doświadczeniem - powiedział Glyn Hall, szef południowoafrykańskiego zespołu Toyota Gazoo Racing. - Fernando nie tylko bardzo cieszył się z tej możliwości, ale jak mogliśmy zobaczyć, poprawiał się za każdym razem, gdy zasiadał za kierownicą.

- Od razu było jasne, że Fernando przybył na testy doskonale przygotowany i gotowy był „chłonąć” wszystko, co dla niego przygotowaliśmy.

- Cross-country to dla niego coś nowego, ale jestem przekonany, że ma umiejętności i ducha, aby podjąć się tego wyzwania. Jako urzędujący zwycięzcy Dakaru, z długą historią w tej dyscyplinie, jesteśmy pewni, że możemy udanie współpracować z Fernando, by zbudować jego pewność przez najbliższych kilka miesięcy.

- Jestem bardzo zadowolony z kontynuowania mojej przygody z Toyota Gazoo Racing - przyznał Alonso. - Wspólnie wiele osiągnęliśmy odkąd dołączyłem do ekipy w 2017 roku. Odnieśliśmy dwa kolejne zwycięstwa w Le Mans, wygraliśmy tytuł w wyścigach długodystansowych, zarówno dla zespołu, jak i w klasyfikacji kierowców, wspólnie z Sébastienem [Buemim] i Kazukim [Nakajimą].

- Na początku tego roku poczułem smak rajdów terenowych i uznałem, że chciałbym kontynuować tę przygodę.

Jak dowiedział się Motorsport.com, Toyota zakłada, że do końca bieżącego roku Hiszpan weźmie udział w trzech lub czterech rajdach. Dwa z nich odbędą się w Republice Południowej Afryki - kraju, w którym swoją bazę ma zespół cross-country japońskiego producenta. Pierwsza rywalizacja może czekać Alonso już w połowie września, a bazą zawodów będzie Harrismith.

Trzecim startem powinien być Rajd Maroka, który jest zwykle ostatnim, większym przetarciem przed zbliżającym się Dakarem. Czwarty start jest póki co wielką niewiadomą, jednak w grę najpewniej wchodzi Baja Jordania lub Baja Portalegre.

Zagadką jest również obsada pilota. Jednym z wymagań stawianych przez Alonso jest porozumiewanie się ojczystym językiem. Toyota sondowała mały rynek „umysłowych”, jednak typowany Alex Haro przyjął propozycję de Villiersa.

Dostępny może być - o ile nie zdecyduje się na emeryturę - Jean-Paul Cottret, wieloletni pilot Stéphane'a Peterhansela. Ostatnie doniesienia wymieniają też Marca Comę i on teraz pozostaje najbardziej prawdopodobną "opcją".

301# Toyota Gazoo Racing Toyota Hilux: Fernando Alonso, Giniel de Villiers

301# Toyota Gazoo Racing Toyota Hilux: Fernando Alonso, Giniel de Villiers

Photo by: Toyota Racing

Alonso szykuje się na Dakar 2020?

Poprzedni artykuł

Alonso szykuje się na Dakar 2020?

Następny artykuł

Wydmy Namibii zszokowały Alonso

Wydmy Namibii zszokowały Alonso
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Dakar , Terenowe
Autor Sergio Lillo