WRC
26 lut
Wydarzenie zakończone
22 kwi
Kolejne wydarzenie za
47 dni
Formuła 1
28 mar
Race za
23 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
41 dni
ERC
W
Azores Rallye
06 maj
Kolejne wydarzenie za
61 dni
18 cze
Kolejne wydarzenie za
104 dni
RSMP
W
Rajd Świdnicki Krause
23 kwi
Kolejne wydarzenie za
48 dni
W
Rajd Nadwiślański
14 maj
Kolejne wydarzenie za
69 dni
Zobacz pełną wersję:

Domżała tonuje nastroje

Przed szóstym etapem Rajdu Dakar, Aron Domżała i Maciej Marton zapowiadali atak na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. Na trasie piątkowego etapu odrabiali dwie minuty do „Chaleco” Lopeza, kiedy będący pod presją Chilijczyk popełnił błąd. Stracił ponad 40 minut i tym samym polski duet wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji T4.

Domżała tonuje nastroje

Szósty etap został skrócony przez organizatora o 100km. Decyzja wynikała z dużych trudności, jakie z ukończeniem wcześniejszego etapu miało wielu uczestników. Część z nich kończyła jazdę po zmroku, więc dla ich bezpieczeństwa zaplanowano późniejszy start i 347km oesu, zamiast 448km. Według zapowiedzi tym razem miało być bardzo miękko.

Czytaj również:

- Odcinek był prawie cały po piasku - relacjonował Aron Domżała. - Piaszczyste drogi przeplatały się z wydmami - czasami bardzo trudnymi, ostro ściętymi i przez to niebezpiecznymi. Organizator minął się jednak z prawdą mówiąc, że nie zobaczymy dziś ani jednego kamienia. W środku oesu była duża partia pokryta kamieniami, gdzie łatwo było złapać kapcia i zdarzało się to nawet ciężarówkom. Nam na szczęście udało się uniknąć tej dodatkowej straty czasu.

Na ostatnich kilometrach trasy doszło do małego, polskiego pojedynku. Na bardzo wyboistym fragmencie, Aron Domżała i Maciej Marton ścigali się z Michałem Goczałem i Szymonem Gospodarczykiem. Ostatecznie pierwsza z wymienionych załóg uplasowała się na czwartym miejscu, a druga, z niewielką stratą, na piątym. – Po całym dniu i tym ostatnim ściganiu z Michałem i Szymonem, przywieźliśmy na metę 100kg piasku w naszym aucie. Zważyliśmy! – podkreślił rozbawiony kierowca.

Polski duet z zespołu Monster Energy Can-Am miał na finiszu sporo powodów do radości. Nie tylko ponownie uplasował się w czołówce w sąsiedztwie rodaków, ale też awansował na pozycję lidera Rajdu Dakar. - Nie zrobiliśmy żadnego, poważnego błędu. Popełnił go natomiast nasz rywal i dotychczasowy lider. Francisco Lopez spadł z wydmy i kosztowało go to ponad 40 minut. Wyszliśmy tym samym na prowadzenie, ale przed nami jeszcze dwa i pół tysiąca kilometrów, więc trzeba utrzymać koncentrację - tonował nastroje Domżała, dodając z uśmiechem: - choć w tej chwili głównie koncentruję się na odpoczynku.

Półmetek Rajdu Dakar oznacza, że dla wszystkich zawodników przyszedł czas na zasłużony odpoczynek. Dnia przerwy nie będą mieli jednak serwisanci. Dla mechaników to czas wytężonej pracy, żeby po sześciu dniach ścigania, niemal od podstaw odbudować pojazdy i przygotować na decydujące kilometry.

informacja prasowa

Czytaj również:

 
akcje
komentarze
Kronika video z Rajdu Dakar - Etap 6

Poprzedni artykuł

Kronika video z Rajdu Dakar - Etap 6

Następny artykuł

Lavieille blisko dziesiątki

Lavieille blisko dziesiątki
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy terenowe , Dakar
Wydarzenie Dakar
Impreza Etap 6
Tagi dakar
Autor Marcin Wyrzykowski