Dużo nowości w Rajdzie Dakar 2021

Podczas internetowej prezentacji, A.S.O przedstawiło nową trasę Dakaru 2021.

Dużo nowości w Rajdzie Dakar 2021

Dakar 2021 będzie liczył 7646 km, podzielonych na dwanaście etapów. Trasa zawodów jest zupełnie nowa.

Rajd rozpocznie się 2 stycznia krótkim, 11-kilometrowym prologiem, który określi kolejność startu do pierwszego odcinka specjalnego dzień później. Wcześniej, większość pojazdów uczestników europejskich zostanie załadowana w dniach 1 – 3 grudnia w porcie w Marsylii na statek, który skieruje się na południe, w stronę Dżuddy. Zespoły odbiorą swoje pojazdy 30 i 31 grudnia, a odbiór administracyjny i techniczny odbędzie się 1 i 2 stycznia przy zachowaniu reżimu sanitarnego.

Dżudda będzie gościła zarówno start, jak i metę tego najtrudniejszego rajdu. Po rozpoczęciu rywalizacji, trasa od razu podąży w kierunku Ar-Rab al-Chali, największej pustyni na świecie. Rajd zagości również w stolicy kraju, w Rijadzie, a dzień przerwy zaplanowano 9 stycznia w Ha’il, po którym zawodnicy będą musieli sprostać wyzwaniom etapu maratońskiego.

W porównaniu z 563 uczestnikami (342 pojazdami) w pierwszej edycji saudyjskiej, do Dakaru 2021 zgłosiło się 501 zawodników (295 pojazdów). Będą obecni wszyscy czołowi kierowcy i motocykliści, a w grupie tej jest 16 kobiet. Kraje, które będą miały najwięcej reprezentantów, to Francja, Hiszpania i Czechy.

- Zmieniliśmy całą trasę, jest w 80-90 procentach nowa. Arabia Saudyjska oferuje wiele miejsc i obszarów, w których można zorganizować pięć Dakarów bez konieczności powtarzania etapów - powiedział David Castera dla serwisu motorsport.com. - To zupełnie inna trasa niż ostatnio.

- Przede wszystkim chcieliśmy zachować większą równowagę pomiędzy obydwoma tygodniami rywalizacji. Staraliśmy się również, aby do samego końca zawodom towarzyszyło jak największe zainteresowanie kwestiami sportowymi. Najtrudniejszym etapem jest ten jedenasty, co niektórym się nie spodoba - kontynuował. - W pierwszym tygodniu są ze trzy trudne etapy, po których będą te krótsze, dające więcej wytchnienia przed dniem przerwy.

- Będą duże zmiany rytmu jazdy pomiędzy każdym odcinkiem specjalnym. Trasa jest krótsza o jakieś trzysta kilometrów od poprzedniej. Jednak jestem pewien, że nadchodzący Dakar jest trudniejszy niż tegoroczny. Na wydmy wjeżdżamy już podczas drugiego i trzeciego etapu - poinformował.

Odcinki siedem i osiem będą stanowiły etap maratoński. Czwartego dnia między Wadi Ad-Dawasir a Rijadem będzie do pokonania najwięcej kilometrów bo aż 817 w tym 337 na czas. Natomiast najdłuższy odcinek specjalny, z Al-Ula do Yanbu, to 511 kilometrów rywalizacji.

Obowiązują oczywiście rygorystyczne protokoły bezpieczeństwa w dobie pandemii koronawirusa. Obejmują testy PCR przed przybyciem do Arabii Saudyjskiej oraz na kilka dni przed rozpoczęciem rajdu. Każdy przejdzie 48-godzinną kwarantannę po przylocie do kraju. Zastosowane zostaną również wszelkie możliwe środki dystansowania społecznego, szczególnie na biwakach.

Czytaj również:

Wśród nowości jest elektroniczny roadbook (w formie tabletu) dla kierowców w samochodach, ciężarówkach i UTV. Ponadto zawodnicy będą poznawali szczegóły trasy etapów dopiero na dziesięć minut przed ich rozpoczęciem, w przypadku samochodów, ciężarówek i UTV. Motocykliści i quadowcy będą mieli 20 minut na zapoznanie się z książką drogową.

Organizatorzy Dakaru, po śmiertelnych wypadkach Paulo Gonçalvesa i Edwina Stravera w edycji 2020, intensywnie współpracowali z FIM i producentami motocykli, nad poprawą bezpieczeństwa. Teraz dla wszystkich motocyklistów i zawodników zasiadających na quadach, obowiązkowe będą kamizelki z poduszką powietrzną. Podjęto też szereg środków mających na celu ograniczenie prędkości w tych kategoriach.

Kolejną kluczową kwestią, którą wzięto pod uwagę to zima w Arabii Saudyjskiej. W tym regionie, w styczniu, maksymalne temperatury będą wynosiły 30ºC, a nocą spadały do 0ºC. Ponadto dzień jest krótszy, słońce wschodzi około godziny 6:30, a zachodzi o 17:00. Wielu zawodników na biwak będzie docierać niestety już po zmroku i w nocy. Aby zapewnić im bezpieczeństwo, zezwolono na odblokowywanie GPS’a, gdy zapadnie noc.

W Dakarze 2020 chcąc uniknąć niesportowych zagrywek, w samochodach czołowych ekip umieszczano po dwie kamery, aby sędziowie mieli podgląd na ich poczynania, czy np. korzystają z nieprzepisowych urządzeń nawigacyjnych. W przyszłym roku takie środki zastosowane zostaną również w ciężarówkach i UTV. Kontrola będzie obejmowała piętnaście czołowych załóg we wspomnianych kategoriach.

Kolejnym nowym przepisem, mającym na celu wyrównanie stawki, są ograniczenia w zmianie opon w kategorii samochodów, wśród grupy zawodników Elite. Na etapie maratońskim mogą skorzystać tylko z tych, które będą posiadali na pokładzie swojego auta, przystępując do odcinka specjalnego.

Zawodnicy mogą spodziewać się też większej ilości sygnałów dźwiękowych podczas jazdy, emitowanych przez urządzenia nawigacyjne i systemy bezpieczeństwa. Będą nadawane w strefach niebezpiecznych poziomu drugiego i trzeciego, wymuszając na kierowcach podjęcie szczególnych środków ostrożności. Do tego prędkość w najbardziej ryzykownych sekcjach zostanie ograniczona do 90 km/h.

Original by Motul

Kategoria ‘’malles-moto’’, jak nazywają ją starsi uczestnicy Dakaru, to klasa dla tych, którzy chcą spróbować dakarowej przygody w pełnym znaczeniu tego słowa. 34 uczestników codziennie, przez blisko 2 tygodnie, po przyjeździe na biwak będzie dokonywało napraw swoich motocykli i quadów własnymi siłami. Po całym dniu na trasie, noce będą dla nich bardzo krótkie. Faworytami będą trzykrotny zwycięzca Emanuel Gyenes z Rumunii, Francuz Benjamin Melot, a także debiutujący w klasie Portugalczyk Mario Patrao. Kolejnym debiutantem w kategorii będzie miejscowy motocyklista Mishal Alghuneim oraz Ashish Raorane z Indii. Warto zwrócić uwagę na weterana Franco Picco, który trzykrotnie kończył Dakar na podium jeszcze w Afryce (1985, 1988, 1989), a Willy Jobard, wystartuje motocyklem hybrydowym z napędem wodorowym.

Polacy w Rajdzie Dakar

W rajdzie nie zabraknie Polaków. Kuba Przygoński otrzymał numer startowy 307 i wsiądzie do Toyoty Hilux. Jego pilotem będzie Timo Gottschalk.

W UTV liczymy na trzy polskie załogi - Aron Domżała/Maciej Marton, Michał Goczał/Szymon Gospodarczyk i Marek Goczał/Rafał Marton.

W grupie motocyklistów pojadą Adam Tomiczek, Maciej Giemza, Konrad Dąbrowski i Jacek Bartoszek. Zgłosiło się też trzech quadowców - Rafał Sonik, Kamil Wiśniewski i Arkadiusz Lindner.

Czytaj również:

 

 

 

akcje
komentarze
Z quada do ciężarówki
Poprzedni artykuł

Z quada do ciężarówki

Następny artykuł

Z napędem wodorowym na Dakar 2024

Z napędem wodorowym na Dakar 2024