W zgodnej opinii wielu obserwatorów czwartek był ostatnią szansą na poważniejsze zmiany w klasyfikacjach poszczególnych klas. Zaplanowano bowiem wymagający, liczący przeszło 250 kilometrów odcinek specjalny, wytyczony na wydmach Ar-Rab al-Chali, czyli największej piaszczystej pustyni świata, zwanej potocznie Empty Quarter.
Start odcinka opóźniono ze względów pogodowych. Nisko zawieszone chmury uziemiły helikoptery, w tym te najważniejsze – medyczne.
Od początku próby najwyższe tempo narzucili Mattias Ekstrom i Emil Bergkvist. Załoga Forda nie przekreślała swoich szans na zwycięstwo w całym rajdzie, ale szczególnie zaciętą walkę toczy o najniższy stopień podium. Szwedzi prowadzenie objęli w okolicach 90 kilometra i utrzymali je do samej mety.
Przez cały dystans ścigali ich Nasser Al-Attiyah i Edouard Boulanger. Duet Dacii pogubił się na trasie wczorajszego oesu, więc w czwartek rzucono wszystkie siły, aby spróbować odrobić straty. Cel nie do końca udało się wypełnić, ponieważ do Ekstroma zabrakło 41 sekund, a to oznacza, że pięciokrotnego zwycięzcy Dakaru może zabraknąć w trójce końcowej tabeli.
Trzeci czas uzyskali Yazeed Al-Rajhi i Timo Gottschalk. Saudyjczyk i Niemiec mieli w głowie, że dystans dzielący ich od liderów rajdu to niespełna 2,5 minuty. Przystąpili do ataku i choć odcinka nie wygrali - zabrakło 1.45 – przed krótkim finałowym oesem przejęli prowadzenie w legendarnym maratonie.
Wszystko przez potknięcie Henka Lategana i Bretta Cummingsa. Załoga fabryczna Toyoty nie tylko nie obroniła wspomnianej przewagi, ale straciła do Al-Rajhiego prawie 9 minut. Oznacza to, że przed końcowymi 66 kilometrami oesowymi deficyt wynosi 6.11. Ekstrom broni trzeciej pozycji [+22.34], a jego zapas nad Al-Attiyahem wynosi 4.16.
Przed Lateganem w wynikach oesu byli Mittchel Guthrie i Kellon Walch [+9.33], którzy swoim Raptorem równo i bez przygód przejechali odcinek. Z kolei za kierowcą z RPA finiszowali Joao Ferreira i Filipe Palmeiro [+11.36] oraz Rokas Baciuskai Oriol Mena [+11.54], dysponujący odpowiednio Mini i Toyotą. Ponownie nieźle na wydmach spisały się tzw. ultralekkie pojazdy z klasy Challenger i SSV. Yasir Seaidan i Michael Metge – najszybsi w tej pierwszej – byli autorami ósmego rezultatu [+12.42].
W dziesiątce zmieścili się jeszcze Mathieu Serradori i Loic Minaudier [+13.09] oraz najszybsza w klasie SSV Sara Price, pilotowana przez Seana Berrimana [+15.39].
Challenger, SSV, ciężarówki:
W Challenger najszybsi byli wspomniani Seaidan i Metge. Długo prowadzili Corbin Leaverton i Taye Perry, jednocześnie mieszcząc się w piątce samochodowej generalki. Jednak ich Taurus zatrzymał się w końcówce. Drugi czas w klasie osiągnęli Pau Navarro i Lisandro Herrera [+5.09]. Trójkę skompletowała wczorajsza zwyciężczyni etapu: Dania Akeel, pilotowana przez Stephane'a Duple [+7.00].
Adam Kuś i Dmytro Tsyro zameldowali się na mecie z dziesiątym czasem [+51.52]. Piotr Beaupre i Jacek Czachor zostali sklasyfikowaniu na 20 [+1:27.59], a Łukasz Zoll i Michał Zoll na 22 miejscu [+1:32.49].
Liderami pozostają Nicolas Cavigliasso i Valentina Pertegarini. Navarro traci do nich 1,5 godziny. Polacy są jeszcze na trasie. Kuś po problemach Leavertona prawdopodobnie awansuje na piąte miejsce.
Poważne zmiany w tabeli nastąpiły w SSV. Próbę wygrali Price i Berriman. Za nimi dojechali Francisco Lopez Contardo i Juan Pablo Latrach [+3.30]. Kolejne 5 s dłużej jechali Jeremias Gonzalez Ferioli i Pedro Rinaldi. Hasan Alsadadi i Marcin Pasek są wymienieni w wynikach na 22 pozycji [+1:41.50].
W generalce prowadzą Brock Heger i Max Eddy, jednak na drugie miejsce przesunęli się Contardo i Latrach. Wszystko za sprawą pecha Xaviera de Soultraita i Martina Bonneta. Usterka zatrzymała ich przed dwusetnym kilometrem. Załoga następnie zjechała z oesu. Alsadadi jest 25.
Krótszy - o długości 126 kilometrów – i mniej skomplikowany odcinek przygotowano dla ciężarówek. Pomimo dużej przewagi w generalce, tempa nie zmniejszyli liderzy: Martin Macin, Frantisek Tomasek i David Svanda. Kees Koolen, Wouter de Graaf i Daniel Kozlovsky próbowali „podgryzać” Czechów, ale zabrakło im 7 sekund. Najlepszą trójkę skompletowali Vaidotas Zala, Paulo Fiuza i Max van Grol [+2.07].
W trwającym pojedynku o drugie miejsce w łącznej tabeli dziś lepsi byli Mitchel van den Brink, Moises Torrallardona i Jarvo van de Pol, którzy dołożyli do swojej przewagi nad Alesem Lopraisem, Davidem Kripalem i Darkiem Rodewaldem trochę ponad 1,5 minuty. Różnica przed finałem to 5,5 minuty. Macik odjechał na prawie 2,5 godziny.
Tomas Vratny, Bartłomiej Boba i Jaromir Martinec jechali dziś od Macika o 1,5h dłużej. Łącznie są dziewiąci.
W Dakar Classic dzielnie walczą Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka. Polacy byli dziś siódmi i po dniu widnieją na czwartej pozycji. Prowadzą Hiszpanie: Carlos Santaolalla Milla oraz Jan Rosa I Vinas.
Wyniki 11. etapu (samochodowa generalka):
1. Mattias Ekström Emil Bergkvist Ford Raptor T1+ 4:19.27
2. Nasser Al-Attiyah/Edouard Boulanger Dacia Sandrider +41 s
3. Yazeed Al-Rajhi/Timo Gottschalk Toyota Hilux Overdrive +1.45
4. Mitchell Guthrie/Kellon Walch Ford Raptor T1+ +9.33
5. Henk Lategan/Brett Cummings Toyota GR DKR Hilux +10.23
6. Joao Ferreira/Filipe Palmeiro Mini JCW +11.36
7. Rokas Baciuska/Oriol Mena Toyota Hilux Overdrive +11.54
8. Yasir Seaidan/Michael Metge Taurus T3 Max +12.42 [1 Challenger]
9. Mathieu Serradori Loic Minaudier Century CR7 +13.09
10. Sara Price/Sean Berriman Cam-Am +15.39 [1 SSV]
Po etapie: 1.Al-Rajhi, 2.Lategan +6.11, 3.Ekstrom +22.34, 4.Al-Attiyah +26.50, 5.Guthrie +59.26, 6.Serradori +1:10.08, 7.Yacopini +1:58.13, 8.Ferreira +2:15.59, 9.Quintero +2:19.47, 10.Baragwanath +2:52.26
Filmowe podsumowanie:
Oglądaj: Rajd Dakar 2025 - Etap 11
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy