Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
#225 Ford M-Sport Ford: Carlos Sainz Sr., Lucas Cruz
Prime
Dakar Dakar

FIA się tłumaczy

Międzynarodowa Federacja Samochodowa broni swojej decyzji po wykluczeniu Carlosa Sainza i Sebastiena Loeba z 47. Rajdu Dakar.

Już podczas pierwszego tygodnia tegorocznej edycji Dakaru dwóch największych faworytów imprezy straciło szanse na dotarcie do mety.

W trakcie pierwszej części dwudniowego etapu 48H Chrono załoga Forda Raptora dachowała na jednej z wydm. Potem okazało się, że w samochodzie doszło do uszkodzenia klatki i technicy FIA nie dopuścili Sainza i Cruza do dalszej jazdy.

Dwa dni później podobny los spotkał Loeba i jego pilota Fabiana Lurquina. Podczas trzeciego etapu francuska załoga również postawiła swój samochód na dachu. W tym przypadku sędziowie też byli bezwzględni, stwierdzając uszkodzenia konstrukcji rurowej w Dacii Sandrider i nie dopuszczając załogi do dalszej rywalizacji.

Dacia odwołała się od decyzji komisarzy technicznych, ale werdykt został podtrzymany i Loeb z Lurquinem wrócili do domu.

Teraz FIA broni swojej decyzji o uniemożliwieniu Sainzowi i Loebowi ukończenia Rajdu Dakar 2025 po tym, jak w wyniku wypadków w ich samochodach klatki bezpieczeństwa uległy uszkodzeniu, wyjaśniając dlaczego nie mogła pozwolić ich zespołom na naprawę tego, co uznała za integralną część konstrukcji samochodu.

Czytaj również:

- To bardzo proste. Jak tylko samochód ulegnie wypadkowi na odcinku specjalnym, musi zostać sprawdzony przez komisarzy, zanim będzie można go naprawić - powiedział Motorsport.com dyrektor FIA Jerome Rousel.

- A jeśli klatka bezpieczeństwa jest uszkodzona, to działa ta sama zasada co we wszystkich mistrzostwach przez wiele lat, czyli nie można kontynuować jazdy.

- Teoretycznie można ją naprawić, ale jej naprawa nie jest możliwa z dnia na dzień na środku pustyni.

- Uzupełnianie materiału i spawanie pęknięć, nie są dozwolone. Dlatego w przypadku Carlosa Sainza, Lai Sanz i Seba Loeba, samochody musiały zostać wycofane, ponieważ klatki bezpieczeństwa były w nich uszkodzone.

Czterokrotny zwycięzca Dakaru, Sainz, rolował w niedzielę, ale dopiero po ukończeniu pełnego etapu 48H Chrono w poniedziałek został zmuszony do wycofania się z rajdu.

Natychmiast pojawiły się pytania, dlaczego samochód Sainza nie został sprawdzony od razu w niedzielę wieczorem.

- Samochód można sprawdzić, gdy wróci do biwaku. Tak więc w przypadku Carlosa nie można było tego zrobić w trakcie postoju nocnego, ponieważ był to ten sam etap – przypomniał Rousel.

- Byłem w punkcie tankowania, gdy Carlos przyszedł i zapytał mnie, czy może zdjąć przednią szybę. Ja powiedziałem, że tak, bo nie chciałem, aby kawałki szkła dostały mu się do oczu.

- Ale żeby sprawdzić klatkę bezpieczeństwa, trzeba rozmontować samochód, zdjąć nadwozie, więc nie jest to coś, co można zrobić podczas etapu.

Czytaj również:

Zapytany, czy FIA powinna zmienić przepisy, żeby kontrole samochodów były bardziej efektywne, powiedział: - Nie widzę takiej potrzeby. Loeb przewrócił samochód na 12. kilometrze i ukończył etap.

- Zawodnicy w takiej sytuacji zawsze będą chcieli za wszelką cenę kontynuować jazdę bo kierują się duchem rywalizacji, jednak nie możemy iść na kompromis w kwestiach bezpieczeństwa.

- Problem polega na tym, że jak tylko materiał konstrukcji się wygina lub pęka, to przestaje spełniać swoje zadanie i nie wiesz, jak skończy się następna sytuacja. Jeśli powiemy, że jest w porządku, a następnego dnia dojdzie do kolejnego wypadku, to element nie wygnie się trochę bardziej, tylko się złamie.

- My nie chcemy ryzykować życia zawodników. Klatka jest szkieletem samochodu, a jeśli szkielet zostanie uszkodzony, dalsza jazda nie jest możliwa.

- Więc to jest normalna procedura. W tej chwili robi się dużo hałasu wokół tej sprawy, ponieważ dotknęło to znanych kierowców, ale to nic specjalnego i nie zdarza się to pierwszy raz. Kiedy dzieje się to podczas dwu lub trzydniowego rajdu, to nie ma wątpliwości. Pakujesz samochód na przyczepę i jedziesz do domu. Dakar to największy rajd na świecie, dlatego każda taka sytuacja ma zupełnie inny wymiar – dodał.  

Oglądaj: Rajd Dakar 2025 - Etap 5

Poprzedni artykuł Polacy ze zmiennym szczęściem
Następny artykuł Dakar: Etap 6 - Ruszają dalej

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości