Gospodarz znowu przycisnął, problemy Nassera
Załogi samochodów biorące udział w Rajdzie Dakar mają za sobą pierwszą część etapu maratońskiego. Do przejechania było ponad 400 kilometrów odcinka specjalnego.
Organizatorzy zdecydowanie podnieśli stopień trudności pierwszych dni tegorocznej edycji Dakaru i po 48H Chrono załogi ponownie nie będą mogły skorzystać z pomocy serwisu oraz własnego zaplecza. Spędzą także noc na karimatach w „zbiorczych” namiotach halowych.
Etap maratoński trwa dwa dni, ale tym razem zachowano oddzielną numerację (czyli dziś 4, jutro 5). Karawana przemieszczała się w środę z Al-Henakiyah do Al-Uli. Odcinek specjalny miał długość 415 kilometrów.
Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Yazeed Al-Rajhi, faworyt miejscowych. Saudyjczyk, pilotowany przez Timo Gottschalka, ruszał z dalszej pozycji i objął prowadzenie już na pierwszym punkcie pomiarowym, nie oddając go aż do mety. Przewaga raz rosła, raz malała, a ostatecznie wyniosła prawie 5 minut.
Najgroźniejszymi rywalami załogi Toyoty ze stajni Overdrive okazali się koledzy z fabrycznego zespołu TGR oraz jednocześnie liderzy rajdu: Henk Lategan i Brett Cummings. Al-Rajhi odjechał im w drugiej części oesu na ponad 8 minut, ale stratę [+4.51] udało się zmniejszyć udaną końcówką.
1-2-3 dla Toyoty skompletowali Juan Cruz Yacopini i Daniel Oliveras [+10.43]. Argentyńczyk i Hiszpan zaczęli spokojnie, ale stopniowo przyspieszali. Na finałowych kilometrach wykorzystali potknięcia innych i wskoczyli na najniższy stopień oesowego podium.
Czwartym czasem przypomnieli o sobie Martin Prokop i Viktor Chytka. Do podium zabrakło Czechom 10 sekund. Piątkę zamknęli Denis Krotov i Konstantin Żilcow w Mini [+13.17]. Za sobą mieli Mathieu Serradoriego i Loica Minaudiera [+14.01].
Bardzo dobre tempo mieli Mitchell Guthrie i Kellon Walch. Mogli wprowadzić Forda Raptora do trójki, ale otrzymali aż 5 minut kary za przekroczenie prędkości i ostatecznie sklasyfikowano ich na siódmej pozycji [+15.20]. Za Amerykanami dojechali ich zespołowi koledzy: Mattias Ekstrom i Emil Bergkvist [+16.57].
Dziesiątkę uzupełnili Brian Baragwanath i Leonard Cremer [17.11] oraz Lucas Moraes i Armand Monleon [+18.36].
Do etapu nie wystartowali Sebastien Loeb i Fabian Lurquin, choć niewykluczone, że pojadą jeszcze w tegorocznym Dakarze.
Szanse na dobry wynik w obozie Dacii wiążą już tylko z Nasserem Al-Attiyahem i Edouardem Boulangerem. Mistrzowie świata W2RC nie uniknęli jednak kłopotów. Najpierw zmieniali koło, a następnie pojawił się problem techniczny. Na pomoc ruszyli Cristina Gutierrez i Pablo Moreno, ale strata sięgnęła 45 minut. Tę świetną jazdą udało się zmniejszyć o prawie jedną trzecią, co dało siedemnaste miejsce [+33.27].
Zgodnie z oczekiwaniami sporo stracili zwycięzcy wczorajszego etapu, dziś otwierający trasę wśród samochodów - Saood Variawa i Francois Cazalet. Wynik to początek trzeciej dziesiątki [+46.18]. Podobne lub większe straty ponieśli będący we wtorek w czołówce: Guerlain Chicherit i Alexandre Winocq, Seth Quintero i Dennis Zenz oraz Guillaume de Mevius i Mathieu Baumel.
Spore problemy mieli Benediktas Vanagas i Szymon Gospodarczyk. Uszkodzili aż trzy opony i zabrakło im zapasu. Udało się dotrzeć do mety dzięki pomocy rywali. Strata sięgnęła półtorej godziny i oznaczała spadek na piętnastą pozycję w łącznej tabeli.
W klasyfikacji generalnej nadal liderem jest Lategan, ale Al-Rajhi zbliżył się na niespełna 7 minut. Ekstrom pozostaje w trójce [+21.40]. Al-Attiyah spadł na siódme miejsce [+35.53].
Challenger, SSV, ciężarówki:
Nicolas Cavigliasso i Valentina Pertegarini na dobre rozpędzili się w klasie Challenger i wygrali kolejny etap, chociaż tym razem na prowadzenie wyszli dopiero w samej końcówce. Wcześniej długo liderowali Paul Spierings i Jan van der Stelt, ale stracili sporo czasu około 300 kilometra. W tej sytuacji za plecami Cavigliasso dojechali Corbin Leaverton i Taye Perry [+3.05]. Trójkę uzupełnił Abdulaziz Al-Kuwari – mający przeszłość w WRC – pilotowany przez Nassera Al-Kuwariego [+4.10].
Adam Kuś i Dmytro Tsyro wykręcili siedemnasty wynik [+52.59]. Z ekipy Zoll Racing ponownie lepsi byli Piotr Beaupre i Jacek Czachor (32). Michał Zoll i Łukasz Zoll (36) byli gorsi od rodaków o prawie 40 minut.
Liderem klasy pozostaje Cavigliasso. Kuś jest dwunasty, Beaupre 31, a Zoll 33.
W SSV etap na swoje konto zapisała Sara Price, nawigowana przez Seana Berrimana. Oni nie ukończyli jednego z etapów, więc jadą już tylko w ramach Dakar Experience. O minutę i osiem sekund pokonali Francisco Lopeza Contardo i Juan Pablo Latracha. Brock Heger i Max Eddy skompletowali trójkę [+18.07], którzy utrzymali się w niej pomimo 15 minut kary. Problemy na trasie spowolniły liderów Xaviera de Soultraita i Martina Bonneta.
Grzegorz Brochocki i Grzegorz Komar oraz Hasan Alsadadi i Marcin Pasek według dostępnych wyników nie stawili się na mecie odcinka.
Heger jest nowym liderem i ma w zapasie prawie półtorej godziny nad de Soultraitem.
Najlepszą załogą ciężarówki byli dziś Martin Macik, Frantisek Tomasek i David Svanda. O 3.38 pokonali Mitchela van den Brinka, Moisesa Torrallardonę i Jarno van de Pola. Niespodziewanie w trójce zmieścili się też Kees Koolen, Wouter de Graaff oraz Daniel Kozlovsky [+7.45].
Zadowoleni z szóstego miejsca mogą być Tomas Vratny, Bartłomiej Boba i Jaromir Martinec [+24.7]. Mniej powodów do uśmiechu mają Ales Loprais, David Kripal i Darek Rodewald. Byli bowiem od zwycięzców gorsi o przeszło 40 minut, a strata urosła zwłaszcza około 200 kilometra.
Po czterech etapach przewodzi Macik przed Lopraisem i Vaidotasem Zalą. Vratny plasuje się na dwunastej pozycji.
Wyniki 4. etapu (samochodowa generalka):
1. Yazeed Al-Rajhi/Timo Gottschalk Toyota Hilux Overdrive 4:26.40
2. Henk Lategan/Brett Cummings Toyota GR DKR Hilux +4.51
3. Juan Crus Yacopini/Daniel Oliveras Toyota Hilux Overdrive +10.45
4. Martin Prokop/Viktor Chytka Ford Raptor RS +10.55
5. Denis Krotov/Konstantin Żilcow Mini JCW +13.17
6. Mathieu Serradori Loic Minaudier Century CR7 +14.01
7. Mitchell Guthrie/Kellon Walch Ford Raptor T1+ +15.20
8. Mattias Ekström Emil Bergkvist Ford Raptor T1+ +16.57
9. Brian Baragwanath Leonard Cremer Century CR7 +17.11
10. Lucas Moraes/Armand Monleon Toyota GR DKR Hilux +18.36
Po etapie: Po etapie: 1.Lategan, 2.Al-Rajhi +6.54, 3.Ekstrom +21.40, 4.Serradori +30.25, 5.Moraes +33.25, 6.Guthrie +234.09, 7.Al-Attiyah +35.53, 8.Yacopini +41.10, 9.Ferreira +1:10.07, 10.Mannama +1:17.36
Filmowe podsumowanie:
Oglądaj: Rajd Dakar 2025 - Etap 4
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze