Lategan dopiął swego

Henk Lategan, pilotowany przez Bretta Cummingsa, zaliczył w czwartek swoje premierowe etapowe zwycięstwo w Rajdzie Dakar.

Lategan dopiął swego

Uczestnicy maratonu po wczorajszym dotarciu do Rijadu spędzą w okolicach stolicy Arabii Saudyjskiej kolejne dwa dni. W czwartek zaplanowano pętlę na północ od miasta, a na czas trzeba było przejechać prawie 400 kilometrów.

Lategan i Cummings od początku próby plasowali się w czołówce, tylko na jednym międzyczasie nie meldując się z najlepszym wynikiem. W przeciwieństwie do dnia wczorajszego, załoga Toyota Gazoo Racing utrzymała koncentrację aż do samej mety i zaliczyła premierowe zwycięstwo w maratonie. Nie przeszkodziły im nawet niedomykające się w Hiluxie drzwi. 27-letni kierowca z RPA do 2015 roku jeździł w rajdach samochodowych. Na koncie ma m.in. po dwa występy w WRC i ERC. Drugi raz mierzy się z trudami Dakaru.

Na drugim miejscu, niespełna 2 minuty za Lateganem, uplasowali się Sebastien Loeb i Fabian Lurquin. Francuski duet słabiej przejechał środkową część oesu, uzyskując czasy w połowie drugiej dziesiątki. Udana końcówka w wykonaniu załogi BRX pozwoliła na istotny awans w klasyfikacji dnia.

Trzecim stopniem podium zaskoczyli Lucio Alvarez i Armand Monleon, druga załoga ubiegłorocznego Pucharu Świata w Cross-Country.

Czternaście sekund zabrakło do trójki Mathieu Serradoriemu i Loicowi Minaudierowi, wspieranym przez firmę Motul. Załoga Century CR6 przejechała oes niespełna 2,5 minuty dłużej od Lategana. Piątkę zamknęli Guerlain Chicherit i Alex Winocq. Ich mechanicy do późnych godzin nocnych odbudowywali Buggy po wczorajszym rolowaniu.

Na szóstym miejscu oes ukończyli Jakub Przygoński i Timo Gottschalk. Tę samą pozycję zajmują w łącznej tabeli.

- Dziś nawigacja była niezwykle trudna. Otwieraliśmy drogę dla samochodów, ale wszystko poszło dobrze. Ponownie jesteśmy w grze. Współpraca z Timo była dziś idealna, choć potok informacji był chwilami olbrzymi - przekazał Przygoński.

Liderzy Dakaru: Nasser Al-Attiyah i Mathieu Baumel wykręcili ósmy rezultat. Ich przewaga nad Loebem zmniejszyła się o prawie 3 minuty, ale w zapasie pozostało ponad pół godziny.

Kłopoty ponownie nie ominęły ekipy Audi. Tym razem problemy z amortyzatorem mieli Carlos Sainz i Lucas Cruz. Hiszpanie zatrzymali się tuż przed dwusetnym kilometrem. Pomocy udzielili im zespołowi koledzy - Stephane Peterhansel i Edouard Boulanger - wymontowując amortyzator ze swojego RS Q e-tron. El Matador stracił na całej operacji godzinę.

ETAP 5 - Samochody:

1. Henk Lategan Brett Cummings Toyota GR DKR Hilux 3:53.28
2. Sebastien Loeb Fabian Lurquin BRX Hunter T1+ +1.58
3. Lucio Alvarez Armand Monleon Toyota Hilux Overdrive +2.10
4. Mathieu Serradori Loic Minaudier Century CR6 +2.24
5. Guerlain Chicherit Alex Winocq GCK Thunder +2.59
6. Jakub Przygoński Timo Gottschalk Mini John Cooper Works Buggy +3.20
7. Giniel De Villiers Dennis Murphy Toyota GR DKR Hilux +4.29
8. Nasser Al-Attiyah Matthieu Baumel Toyota GR DKR Hilux +4.53
9. Orlando Terranova Daniel Oliveras Carreras BRX Hunter T1+ 6.27
10.Christiaan Visser Rodney Burke Centruy CR6 +7.09

PO ETAPIE:

1. Al-Attiyah, 2. Loeb +35.10, 3. Alvarez +51.15, 4. Al-Rajhi +1:06.23, 5. Wasiliew +1:07.52, 6. Przygoński +1:10.24, 7. Halpern +1:22.01, 8. Terranova +1:25.16, 9. Prokop +1:31.01, 10. Serradori +2:07.49

akcje
komentarze
Price przed Petruccim
Poprzedni artykuł

Price przed Petruccim

Następny artykuł

Zdecydowany lider Original by Motul

Zdecydowany lider Original by Motul
Załaduj komentarze