Meeke sprawdził Hiluxa

Wszystko wskazuje na to, że Kris Meeke, rezerwowy Toyota Gazoo Racing, nie wystąpi w Dakarze. Irlandczyk otrzymał jednak szansę przetestowania nowego Hiluxa T1+.

Meeke sprawdził Hiluxa

Meeke został poproszony przez Toyotę o pomoc po tym, jak okazało się, że zagrożony jest występ Giniela de Villiersa. Południowoafrykańczyk tuż przed planowanym wylotem do Arabii Saudyjskiej otrzymał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa.

De Villiers kolejny test wykonał we wtorkowy poranek. To badanie dało wynik negatywny i 49-latek mógł ruszyć do Dżuddy. Aby nadrobić stracony czas, wynajął prywatny odrzutowiec i w środę zameldował się w bazie rajdu.

Wszystko wskazuje więc na to, że w ekipie TGR nie dojdzie do zmiany w składzie. Pomimo tego, Meeke zdążył przetestować nowego Hiluxa, zbudowanego w oparciu o przepisy T1+.

- Zaliczyłem poprzedni Dakar w klasie T3 - powiedział Meeke. - Teraz nie udało mi się wszystkiego zorganizować. Zadzwonił do mnie jednak Glyn Hall i spytał czy mógłbym być kierowcą rezerwowym na wypadek jakichś nieprzewidzianych okoliczności. I przyjechałem do Dżuddy.

- Szczęśliwie Giniel ma wynik negatywny, ale i tak miałem szansę pojeździć nowym Hiluxem. To wyjątkowe doświadczenie. Chociaż całe moje życie to rajdy i WRC, zawsze miałem w sercu miejsce na przygody.

- Chciałbym być zaangażowany w jednym z czołowych zespołów. Jazda autem T1+ jest niesamowita. Dziękuję Toyota Gazoo Racing za dzisiejszą okazję i mam nadzieję, że w przyszłości zaliczymy razem jakieś zawody.

W czwartkowy poranek w Hiluxie opatrzonym numerem 207 zasiedli Giniel de Villiers i Dennis Murphy. 44 edycja Rajdu Dakar rozpocznie się 1 stycznia.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
2R, czyli mistrzostwa świata w terenie
Poprzedni artykuł

2R, czyli mistrzostwa świata w terenie

Następny artykuł

Zmarł Karel Loprais

Zmarł Karel Loprais
Załaduj komentarze