Mini powalczy z Toyotą

Carlos Sainz jest przekonany, że zespół Bahrain JCW X-raid Team może podjąć walkę z Toyotą podczas Dakaru. Ponownie będą korzystali z napędzanego na jedną oś Mini John Cooper Works Buggy.

Mini powalczy z Toyotą

Dwukrotny zwycięzca Dakaru - Sainz, chce powalczyć o kolejny triumf. Po raz drugi pojedzie w ekipie X-raid po wcześniejszej czteroletniej współpracy z Peugeotem.

W tegorocznej edycji jego nadzieje na sukces zostały przekreślone już na trzecim etapie, kiedy uszkodził zawieszenie w Mini i stracił ponad trzy godziny. Dakar ukończył na trzynastej pozycji. Wygrał Nasser Al-Attiyah za kierownicą Toyoty.

W styczniu 2020 Sainz i jego kolega zespołowy Stephane Peterhansel będą chcieli stawić czoła Toyocie. X-raid nie wygrał tej imprezy od 2015 roku.

Drugie miejsca w Rajdzie Maroka oraz w Sharqiyah Baja pozwalają czuć się pewnie hiszpańskiemu weteranowi przed styczniowym startem.

- W zeszłym roku postawiliśmy bardzo ważny krok naprzód, mimo, że to był prawie nowy samochód - powiedział Sainz. - Był dość szybki, ale mieliśmy trochę kłopotów.

- Jesteśmy bardzo podekscytowani możliwością walki z Toyotą, która jest faworytem. Pracowaliśmy nad masą samochodu i udało się zaoszczędzić kilka kilogramów - kontynuował. - Jedną z zalet w porównaniu do aut 4x4 jest, że nasza minimalna waga jest niższa. Będziemy właśnie bliższej tego limitu. To sprawia, że możemy włączyć się do rywalizacji.

Przyznaje, że wyrównanie szans między napędem na dwa koła w Mini, a 4x4 w Toyocie będzie też zależne od rodzaju terenu, z jakim zmierzą się podczas wizyty Dakaru w Arabii Saudyjskiej.

- Wielu rzeczy nie wiemy w kontekście tego, z czym się spotkamy. W poprzednich latach trochę wiedzieliśmy co nasz czeka. W pierwszym tygodniu  będzie sporo szutrowych i kamienistych dróg, jak w Maroku. W drugim tygodniu czekana nas dużo piasku, wydm i pustyń.

- Może to będzie faworyzowało samochody z napędem na cztery koła, a może nas. To, co nas zaskoczyło w poprzednim Dakarze, to że chociaż mieli mniejszy skok zawieszenia niż my, ich tempo w nierównym terenie było niespodziewane.

- Sporo zależy od tego, jak dużo będzie kamieni. Nasze opony są mniej podatne na przebicia, więc jeśli sporo znajdzie się tego na drodze, to sytuacja jest dla nas korzystniejsza - uznał.

Czytaj również:

Stéphane Peterhansel i Paulo Fiúza oraz Carlos Sainz i Lucas Cruz otrzymają Mini John Cooper Works Buggy, reprezentując Bahrain JCW X-raid Team.

- Wiemy, że w tym Dakarze czekają nas długie dni. Wytrzymałość będzie ważnym elementem - dodał jeszcze Sainz. - W tej imprezie, każdy dzień zawsze długo trwa, ale myślę, że w nadchodzącym roku będzie to jeszcze bardziej odczuwalne. Moją metodą zawsze było szykowanie się na najgorsze. W ten sposób, cokolwiek by się nie wydarzyło, jestem gotowy na wszystko.

- Dla nas to będzie naprawdę interesujący rajd w Arabii Saudyjskiej - powiedział Stephane Peterhansel. - Znam trochę ten kraj z rajdu motocyklowego, w którym wziąłem udział już dawno temu. Pamiętam piękne krajobrazy. Jestem przekonany, że to idealne miejsce na Dakar. Dużo pustynnych i otwartych przestrzeni, wiele możliwości.

Nasser Al-Attiyah, który ponownie pojedzie Toyotą, stwierdził: - Ok, lokalizacja zmieniła się, ale Dakar nadal będzie Dakarem. Wciąż będzie ciężko, wiemy o tym. Cały czas zdobywam doświadczenie. Mimo zwycięstwa, co nam się ostatnio udało, nadal możemy wiele się nauczyć. Jest wielu dobrych kierowców i jedynym sposobem na utrzymanie się z przodu, to być najlepszym każdego dnia rajdu.

Czytaj również:

 

 

 

 

 

 

akcje
komentarze
Dyrektor Dakaru wierzy w Alonso

Poprzedni artykuł

Dyrektor Dakaru wierzy w Alonso

Następny artykuł

Dakar 2020 - UTV w natarciu

Dakar 2020 - UTV w natarciu
Załaduj komentarze