Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
#200 The Dacia Sandriders Dacia: Nasser Al-Attiyah, Boulanger Edouard
Prime
Dakar Dakar

Najszybszy z karą

Aż cztery załogi samochodowe zmieściły się w jednej minucie w wynikach piątego etapu Rajdu Dakar. Na rezultaty wpłynęła jednak zasądzona przez sędziów kara.

W czwartek kończono rozpoczęty wczoraj etap maraton, choć w przeciwieństwie do 48H Chrono zastosowano oddzielną numerację. Zgodnie z przepisami po środowym odcinku nie można było skorzystać z pomocy serwisu. Załogi mogły jednak wspólnie dokonywać napraw, a noc spędziły na karimatach w namiotach halowych.

Na czas trzeba było dziś przejechać prawie 430 kilometrów. Początek był bardzo szybki i kamienisty, ale wraz z przejechanym dystansem zwiększał się udział piasku.

Po wczorajszych problemach – kapciu i uszkodzonym zawieszeniu – pogoń rozpoczęli Nasser Al-Attiyah i Edouard Boulanger. Początkowo jednak najszybciej jechali Guerlain Chicherit i Alexandre Winocq, korzystający z odległej pozycji startowej. Załoga Mini trzymała się reprezentantów Dacii aż do 170 kilometra, potem jednak straciła przeszło 20 minut.

Al-Attiyah i Boulanger właśnie wtedy objęli prowadzenie i nie oddali go do samej mety, ale... nie zostali zwycięzcami odcinka. Doliczono im bowiem aż 10 minut kary za brak zapasowego koła po dotarciu do mety. Załoga zmieniała na oesie kapcia, ale nie wiadomo w tej chwili czy odpadło źle przymocowane, wymienione koło.

Penalizacja Al-Attiyaha i Boulangera – choć jeszcze nie jest przesądzona, bowiem swoją apelację złożyła Dacia – oznaczała, że w statystykach jako zwycięzcy etapu są Seth Quintero i Dennis Zenz. Fabryczna załoga Toyoty jechała przez większość dystansu poza trójką, ale wyraźnie przyspieszyła na końcowych kilometrach. Strata do Sandridera opatrzonego numerem 200 wyniosła na oesie 9 minut i 59 sekund, więc 10-minutowa kara dla rywali dała triumf o sekundę. Dla Quintero i Zenza to drugi wygrany odcinek podczas tegorocznego Dakaru.

#204 Toyota Gazoo Racing Toyota: Seth Quintero, Dennis Zenz

#204 Toyota Gazoo Racing Toyota: Seth Quintero, Dennis Zenz

Autor zdjęcia: A.S.O.

Mattias Ekstrom i Emil Bergkvist zmieścili się na oesowym podium. Jechali równym tempem i nawet przez chwilę prowadzili. Ostatecznie uzyskali trzeci czas, ze stratą 8 s.

Wydawało się, że Henk Lategan i Brett Cummings stracą dziś jedną trzecią ze swojej przewagi nad Al-Attiyahem, ale po karze dla Katarczyka uszczuplona została ona jedynie o 53 s. Duet TGR oddalił się za to od Yazeeda Al-Rajhiego i Timo Gottschalka. Ci musieli otwierać trasę, ale poszło im to całkiem sprawnie. Wynik to piąta pozycja i 4.17 straty do Quintero.

Drugą piątkę otworzyli Saood Variawa i Francois Cazalet [+5.0]. Za sobą mieli zespołowych kolegów: Lucasa Moraesa i Armanda Monleona [+9.24]. Bez większych przygód i równym tempem odcinek przejechali Mitchell Guthrie i Kellon Walch w Fordzie [+9.29]. W dziesiątce zmieścili się jeszcze Mathieu Serradori i Loic Minaudier [+16.28] oraz Martin Prokop i Viktor Chytka [+17.17].

Problemy na trasie mieli m.in. Giniel de Villiers i Dirk von Zitzewitz. Wcześniej już wykorzystali zapas opon przewidziany na etap maratoński i po kolejnym kapciu musieli czekać na pomoc. Wsparli ich Guy Botterill i Dennis Murphy.

Również dziś kłopoty nie ominęły Benediktasa Vanagasa i Szymona Gospodarczyka. Wszystko szło dobrze do około 250 kilometra. Litewsko-polski duet nie zameldował się już jednak na kolejnych punktach pomiarowych, a biwak osiągnął na holu.

W tabeli po pięciu etapach – i przed zaplanowanym na jutro dniem odpoczynku – na czele utrzymuje się Lategan. Al-Rajhi traci 10.17, a Ekstrom 25.54. Al-Attiyahowi nadal brakuje 35 minut.

Challenger, SSV, ciężarówki:

W klasie Challenger etapowego zwycięstwa doczekał się gospodarz Yasir Seaidan, pilotowany przez Michaela Metge. Saudyjczyk i Francuz przejęli prowadzenie jeszcze przed setnym kilometrem próby i wyraźnie odjechali rywalom. Paul Spierings i Jan van der Stelt byli gorsi o prawie 8,5 minuty. Podobnie jak wczoraj w trójce zmieścili się Abdulaziz Al-Kuwari i Nasser Al-Kuwari [+8.52].

Bardzo udany dzień mają za sobą Adam Kuś i Dmytro Tsyro. Ekipa Akpol Rally Team uzyskała siódmy wynik [+31.02]. Swoje najlepsze pozycje podczas dotychczasowego przebiegu maratonu zdobyli też dziś Piotr Beaupre i Jacek Czachor (25) oraz Łukasz Zoll i Michał Zoll (28).

Szanse na wygraną stracił jeden z duetów Red Bulla – Corbin Leaverton i Taye Perry zatrzymali się z usterką. Kontynuują jazdę, ale strata przekroczyła już 3,5 godziny.

Liderują Nicolas Cavigliass i Valentina Pertegarini. W zapasie mają prawie pół godziny nad Goncalo Guerreiro i Cabu Sachsem, Kuś i Tsyro awansowali na dziewiąte miejsce. Beaupre jest 29, a Zoll 32.

Sara Price i Sean Berriman mieli apetyt na drugie z rzędu oesowe zwycięstwo w SSV. Wszystko szło po ich myśli aż do 369 kilometra. Postój kosztował prawie półtorej godziny. W tej sytuacji prowadzenie przejęli Francisco Lopez Contardo i Juan Pablo Latrach i nie oddali go aż do mety w Hail. Brock Heger i Max Eddy pewnie prowadzą w generalce, więc nie gonili Contardo za wszelką cenę, zadowalając się drugim miejscem [+20.48]. W trójce zmieścili się Xavier de Soultrait i Martin Bonnet, finiszując 3 sekundy za Hegerem.

Grzegorz Brochocki i Grzegorz Komar wczoraj nie dotarli do mety odcinka. Złapali aż cztery kapcie i skończyły im się zapasy. Nie wystartowali też również do dzisiejszej próby. Hasan Alsadadi i Marcin Pasek wykręcili 23 wynik.

Po pięciu etapach przewaga Hegera nad de Soultraitem to ponad 80 minut. Alsadadi jest 21.

W „wadze ciężkiej” drugą próbę z rzędu wygrali Martin Macik, Frantisek Tomasek i David Svanda. Czesi prowadzili od startu do mety, nie dając szans rywalom. Powody do zadowolenia mają także Kees Koolen, Wouter de Graaff oraz Daniel Kozlovsky. Wczoraj byli trzeci, a dziś drudzy [+18.42]. Miejscami zamienili się z Mitchelem van den Brinkiem, Moisesem Torrallardoną i Jarno van de Polem [+39.37].

Wczorajsze straty mogli częściowo odrobić Ales Loprais, David Kripal i Darek Rodewald. Wszystko szło po ich myśli do 300 kilometra. Potem uszkodzili koła. Do mety dotarli z czasem gorszym od Macika o 1,5 godziny. Przed sobą - na dziesiątej pozycji - mieli Tomasa Vratnego, Bartłomieja Bobę oraz Jaromira Martinca.

W łącznej tabeli przewodzi Macik, przed van den Brinkiem [+1:56.23] oraz Lopraisem [+2:16.53].

Wyniki 5. etapu (generalka samochodowa):

1. Seth Quintero/Dennis Zenz Toyota GR DKR Hilux 4:32.53
2. Nasser Al-Attiyah/Edouard Boulanger Dacia Sandrider +1s
3. Mattias Ekström Emil Bergkvist Ford Raptor T1+  +8 s
4. Henk Lategan/Brett Cummings Toyota GR DKR Hilux +54 s
5. Yazeed Al-Rajhi/Timo Gottschalk Toyota Hilux Overdrive +4.17
6. Saood Variava/Francois Cazalet Toyota GR DKR Hilux +5.00
7. Lucas Moraes/Armand Monleon Toyota GR DKR Hilux +9.24
8. Mitchell Guthrie/Kellon Walch Ford Raptor T1+  +9.29
9. Mathieu Serradori Loic Minaudier Century CR7 +16.28
10. Martin Prokop/Viktor Chytka Ford Raptor RS +17.17

Po etapie: 1.Lategan, 2.Al-Rajhi +10.17, 3.Ekstrom +20.54, 4.Al-Attiyah +35, 5.Moraes +41.55, 6.Guthrie +42.44, 7.Serradori +45.59, 8.Yacopini +1:03.17, 9.Quintero +1:30.10, 10.Chicherit +1:38.45

Polecane video:

Oglądaj: Rajd Dakar 2025 - Etap 5

Poprzedni artykuł Emocje do samego końca
Następny artykuł Dakar: Mówią po 5. etapie

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry