Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
Dakar Dakar

Pod kontrolą młodego Goczała

Eryk Goczał i Oriol Mena kontrolowali przebieg rywalizacji w kategorii Challenger na czwartym etapie Dakaru. Polsko-hiszpański duet umocnił się na prowadzeniu w rajdzie.

#302 EnergyLandia Rally Team MCE-5 Taurus T3 Max: Eryk Gocza?, Oriol Mena

W wtorek zawodników czekała długa podróż do Al Hofuf. Chcąc przyspieszyć nieco przebieg czwartego etapu, drugiej części próby maratońskiej, jego poziom trudności został nieco obniżony w porównaniu do wczorajszych wyzwań. Charakterystyka trasy sprzyjała większemu otwieraniu przepustnicy. Jednak, podobnie jak wczoraj, nawigacja była bardzo trudna. Dystans odcinka specjalnego wynosił blisko trzysta kilometrów. Do pokonania było też 332 km dojazdówek.

W stawce Challenger Eryk Goczał i Oriol Mena prowadzili po 36 km z przewagą 25 sekund nad wczorajszymi zwycięzcami Mitchem Guthrie i Kellonem Walchem oraz 45 sekund nad Krisem Meeke i Wouterem Rosegaarem. Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk po poniedziałkowych przygodach startowali dopiero jako szesnaści. We wspomnianym punkcie byli nieco ponad minutę za Erykiem, podczas gdy Marek Goczał i Maciej Marton 1.24, tuż za pierwszą dziesiątką.

Na półmetku odcinka specjalnego Eryk miał w zapasie 1.32 nad Guthrie, 2.22 nad Michałem, Meeke spadł na trzecią lokatę (+2.29). Przyspieszył Marek mieszcząc się w piątce (+5.28).

70 kilometrów przed finiszem załoga zielonego Taurusa Energylandii kontrolowała sytuację posiadając prawie dwie minuty przewagi nad Guthrie i blisko cztery nad Michałem.

Ten układ sił w top 3 nie zmienił się już do samej mety. Wraz z prologiem to było już trzecie etapowe zwycięstwo Eryka Goczała podczas piątej wizyty Dakaru w Arabii Saudyjskiej. We wtorek fabrycznego zawodnika Taurusa wyprzedził o 3.25 a swojego wujka o 6.10.

To jednakże niebyły ostateczne wyniki. Niedługo po zakończeniu rywalizacji Guthrie otrzymał siedemnaście minut kary czasowej, Meeke ponad półtorej godziny, początkowo czwartej Guttierrez dopisano piętnaście minut.

W ostatecznym rozrachunku Michała sklasyfikowano na drugiej lokacie (+6.10). Na trzecim stopniu etapowego podium stanęli Ignacio Casale i Alvaro Leon (+14.2). Marek z dziesięciosekundową karą był czwarty (+15.8).

19-letni Eryk umocnił się na prowadzeniu w rajdzie, ma blisko 31 minut przewagi nad swoim ojcem. Na trzecią pozycję spadł Guthrie (+36.23). Austin Jones i Gustavo Gugelmin (+1:05.14), muszą oglądać się na Francisco Lopeza i Juana Pablo Latracha. Fabryczne duety Can-Ama dzieli 1.24.

Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk po wczorajszych problemach są 1:46.43 za liderami. Awansowali na ósme miejsce.

W stawce SSV najszybciej pojechali Joao Ferreira i Filipe Palmeiro. Gerard Farres Guell i Diego Ortega Gil utrzymują prowadzenie w rajdzie. Grzegorz Brochocki i Grzegorz Komar ponownie nie pojawili się w wynikach oesu. Maha Hamali z Marcinem Paskiem mieli 28 czas.

- Niestety, wczorajsza awaria na nieszczęście zawodników wpłynęła na dzisiejszy odcinek. Na 90 km przed metą Odcinka Specjalnego wystąpiła awaria turbo, i jak się okazało później na serwisie awaria całego silnika. Zawodnicy nie ukończyli dzisiejszego etapu. Mamy całą noc na wymianę silnika, co wiąże się z karą 20 godzin. Walczymy dalej i nie poddajemy się - przekazał zespół Brochockiego i Komara, Overlimit.

WYNIKI - Etap 4, Challenger

1. Eryk Goczał/Oriol Mena (MCE-5 Taurus T3 Max)
2. Michał Goczał/Szymon Gospodarczyk (MCE-5 Taurus T3 Max) +6.10
3. Ignacio Casale/Alvaro Leon (Yamaha X-Raid YXZ 1000R Turbo) +14.2
4. Marek Goczał/Maciej Marton (MCE-5 Taurus T3 Max) +15.8
5. Ricardo Porém/Agusto Sanz (MMP Can-Am T3 Rally Raid) +15.35
6. David Zille/Sebastian Cesana (Can-Am Maverick XRS Turbo) +15.59
7. Saleh Alsaif/Nasser Al-Kuwari (GRally OT3) +17.48
8. Marcelo Gastaldi/Carlos Sachs (MCE-5 Taurus T3 Max) +18.10
9. Rokas Baciuška/Oriol Vidal Montijano (Can-Am Maverick XRS Turbo) +19.33
10.Mitch Guthrie United States Kellon Walch (MCE-5 Taurus T3 Max) +20.25

Po 4 etapie: 1.E.Goczał, 2.Marek Goczał +30.55, 3.Guthrie +36.23, 4.Jones +1:05.14, 5.Lopez +1:06.38, 6.Gutierrez +1:06.42, 7.Gastaldi +1:29.58, 8.Michał Goczał +1:46.43, 9.Baciuska +1:54.49, 10.Cavigliasso +1:57.45

Czytaj również:
Oficjalna kolekcja ubrań Rajdu Dakar:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Loeb górą po zaciętej walce
Następny artykuł Kilometry dla WOŚP od Hołka i BIO-GEN

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska