Formuła 1
11 cze
-
14 cze
FP1 za
66 dni
WRC
12 mar
-
15 mar
Wydarzenie zakończone
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
100 dni
RSMP
05 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
59 dni
W
Rajd Polski (RSMP)
26 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
80 dni
MPRC
W
Słomczyn
22 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
45 dni
W
Sosnova
26 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
80 dni
Zobacz pełną wersję:

Sekrety sukcesu Sainza

akcje
komentarze
Sekrety sukcesu Sainza
Autor:
, Featured writer
Współautor: Tomasz Kaliński
18 sty 2020, 09:52

Carlos Sainz i Lucas Cruz zapisali na swoje wspólne konto trzecie zwycięstwo w Rajdzie Dakar. Zdaniem hiszpańskiego kierowcy kluczem do sukcesu była cierpliwość i bliska współpraca z pilotem.

Sainz i Cruz w swoim ósmym wspólnym starcie, trzeci raz wygrali Rajd Dakar. Hiszpanie prowadzenie objęli po trzecim dniu maratonu i choć przewaga malała nawet do kilku sekund, zdołali odeprzeć ataki rywali i na rampie w Qiddiyi cieszyli się z zasłużonego triumfu.

El Matador wysiadł z MINI uśmiechnięty, przywdziewając idealnie dopasowaną czapkę. Buggy, które rozwijał przez półtora roku nie zawiodło, a 57-letni madrytczyk swoją wygraną podniósł jeszcze poprzeczkę, jeśli chodzi o wiek najstarszego kierowcy na najwyższym stopniu podium.

- Jak się zapewne domyślacie, jestem bardzo szczęśliwy. Był to bardzo trudny Dakar, przejechaliśmy go od pierwszego do ostatniego dnia. Mieliśmy też groźnych rywali w osobach Nassera i Stephane'a. Jestem dumny ze zwycięstwa w nowym samochodzie i dziękuję Lucasowi za świetną pracę, sponsorom i MINI.

- Podniosłem trochę [wiekową] poprzeczkę i trudniej jest teraz wygrać, choć ma to mniejsze znaczenie. Najważniejszy jest stoper - to robi różnicę, a nie te 10 czy 15 lat.

Pytany co było kluczowe w jednym z najszybszych i najbardziej wyrównanych Dakarów jakie pamięta, w którym trzy załogi walczyły do ostatnich kilometrów, El Matador odpowiedział: - Mniej błędów i szybsza jazda. To podstawa.

- Trzeba jechać szybciej niż inni i popełnić mniej błędów. Wygląda jednak na to, że żaden z nas za wiele ich nie miał i dlatego tempo stale rosło. W drugim tygodniu odcinki były niebezpieczne i miały mnóstwo pułapek.

- Na początku rajdu w czołówce było wiele Toyot i tylko dwa tylnonapędowe MINI. Wydawało się, że to będzie problem. Wiedziałem jednak, że wszystko rozstrzygnie się między mną, Nasserem i Stephanem i tak się właśnie stało. Rywalizacja nie zaczęła się najlepiej, ale każde zwycięstwo jest inne. To jedno z tych, z których czuję się dumny i szczęśliwy.

- Trzeba być cierpliwym i nie można szaleć na odcinkach. Na Dakarze każdego dnia trzeba się resetować, pamiętając, że nie da się wygrać wszystkiego jednym etapem. Chwilami mocno atakowaliśmy i wszystko poszło dobrze. Pojawia się stres, presja, ścigamy się z wielkimi prędkościami, ryzykujemy - kiedy wszystko się uda, satysfakcja jest ogromna.

- Sekret od dawna jest taki sam. Z Lucasem od zawsze byliśmy blisko. Współpracujemy z wielkim zaufaniem, a on wykonał świetną pracę.

Dwukrotny mistrz świata w rajdach samochodowych odrzucał myśl, że walka rozstrzygnęła się już w czwartek, mimo że posiadał 10 minut przewagi nad rywalami. Kiedyś stracił mistrzowski tytuł w WRC na kilkaset metrów przed metą ostatniego odcinka specjalnego [Rajd Wielkiej Brytanii 1998], więc doświadczenie nakazywało mu twardo stąpać po ziemi.

- Wiem z doświadczenia, że zawody kończą się na mecie. Dodatkowo tutaj nawigacja grała tak ważną rolę, że zdawałem sobie sprawę, iż musimy dojechać do końca. Dakar jest jak każdy inny sport samochodowy. Zwycięstwo możesz ogłosić dopiero na mecie.

Sainz w tym momencie nie myśli o zakończeniu kariery, choć odpowiedź 57-latka nie była jednoznaczna.

- Nie wiem. Pierwszą rzeczą na jaką czekam jest odpoczynek. Chcę odsapnąć. Było dużo stresu, a włożony wysiłek okazał się ogromny - podsumował Carlos Sainz.

Następny artykuł
Brabec spełnił marzenie Hondy

Poprzedni artykuł

Brabec spełnił marzenie Hondy

Następny artykuł

Original by Motul to wyjątkowa przygoda

Original by Motul to wyjątkowa przygoda
Załaduj komentarze