Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
#4 Red Bull KTM Factory Racing KTM: Daniel Sanders
Prime
Dakar Dakar

Smak pierwszego zwycięstwa

Daniel Sanders, wygrywając Rajd Dakar, sprawił sobie nie lada niespodziankę, ale przywrócił też chwałę zespołowi KTM.

Sanders został najlepszym motocyklistą tegorocznego Rajdu Dakar. To jego pierwsze zwycięstwo, które odniósł w swoim piątym starcie w tej morderczej imprezie.

Wygrywając, zapewnił również KTM-owi  20. triumf w Dakarze. Austriacka firma była niepokonana w latach 2001-2019, a także zajęła pierwsze miejsce w 2023 roku.

Australijczyk najpierw świętował z całym swoim zespołem na mecie pośrodku Empty Quarter, a potem opowiedział mediom jak czuje się po pierwszym zwycięstwie w Dakarze i co było dla niego najtrudniejsze podczas całego wydarzenia.

- Ten dzień przejdzie do historii jako jeden z najlepszych w moim życiu. To dla mnie coś bardzo wyjątkowego i będę to pamiętać do końca życia.

- Jestem bardzo zadowolony z wyniku - kontynuował. - Szczerze mówiąc wiedziałem od początku, że będziemy musieli jechać szybciej. Myślę, że pierwszy tydzień był bardzo ważny, żeby wypracować sobie przewagę.

Czytaj również:

- Bardzo ważne było także przejechać bez strat etap 48H Chrono – przyznał Sanders. - Potem jeszcze był etap maratoński, do którego wystartowałem na czele i miałem otwartą drogę. Bardzo ważne było skupienie się na jeździe i kontrola nad tym, co robię i co się dzieje z motocyklem.

Jedną z najbardziej nerwowych sytuacji jaką przeżył podczas rajdu, była ta, kiedy stracił na jednym z etapów osiem minut. Okazało się, że sprawcą zamieszania był źle działający tablet z roadbookiem. – Otwierałem trasę na tym etapie i bardzo się zdenerwowałem, gdy straciłem tyle czasu, ale wiedziałem, że organizatorzy podejmą właściwą decyzję i nadadzą nam odpowiedni czas.

- Tablet przestał działać, ale musiałem zachować spokój, bo nie mogłem nic zrobić. Podążałem za innymi nie mając pewności, że podejmuję właściwą decyzję - skomentował.

- To nie był najlepszy moment, ale cieszę się, że odzyskałem stracony czas. - Niestety, musiałem tego doświadczyć podczas najważniejszego rajdu roku. Jestem jednak pewien, że tablety w przyszłości będą sprawdzać się lepiej.

Ponadto „Chucky” przypomniał, że na sukces nie złożyło się tylko ostatnie dwa tygodnie, ale wiele tygodni przygotowań przed samym rajdem: - Już wcześniej przygotowywałem się do tego rajdu.

- Po zwycięstwie w Maroku nabrałem pewności siebie i mogłem ruszać na Dakar. Na początku chciałem, żeby to inni naciskali i popełniali błędy w nawigacji, a ja skupiłem się na swoim zadaniu i to chyba mi pomogło – dodał.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Wrażenia z obozu Forda
Następny artykuł Baumel musi amputować nogę

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości