Sanders został najlepszym motocyklistą tegorocznego Rajdu Dakar. To jego pierwsze zwycięstwo, które odniósł w swoim piątym starcie w tej morderczej imprezie.
Wygrywając, zapewnił również KTM-owi 20. triumf w Dakarze. Austriacka firma była niepokonana w latach 2001-2019, a także zajęła pierwsze miejsce w 2023 roku.
Australijczyk najpierw świętował z całym swoim zespołem na mecie pośrodku Empty Quarter, a potem opowiedział mediom jak czuje się po pierwszym zwycięstwie w Dakarze i co było dla niego najtrudniejsze podczas całego wydarzenia.
- Ten dzień przejdzie do historii jako jeden z najlepszych w moim życiu. To dla mnie coś bardzo wyjątkowego i będę to pamiętać do końca życia.
- Jestem bardzo zadowolony z wyniku - kontynuował. - Szczerze mówiąc wiedziałem od początku, że będziemy musieli jechać szybciej. Myślę, że pierwszy tydzień był bardzo ważny, żeby wypracować sobie przewagę.
- Bardzo ważne było także przejechać bez strat etap 48H Chrono – przyznał Sanders. - Potem jeszcze był etap maratoński, do którego wystartowałem na czele i miałem otwartą drogę. Bardzo ważne było skupienie się na jeździe i kontrola nad tym, co robię i co się dzieje z motocyklem.
Jedną z najbardziej nerwowych sytuacji jaką przeżył podczas rajdu, była ta, kiedy stracił na jednym z etapów osiem minut. Okazało się, że sprawcą zamieszania był źle działający tablet z roadbookiem. – Otwierałem trasę na tym etapie i bardzo się zdenerwowałem, gdy straciłem tyle czasu, ale wiedziałem, że organizatorzy podejmą właściwą decyzję i nadadzą nam odpowiedni czas.
- Tablet przestał działać, ale musiałem zachować spokój, bo nie mogłem nic zrobić. Podążałem za innymi nie mając pewności, że podejmuję właściwą decyzję - skomentował.
- To nie był najlepszy moment, ale cieszę się, że odzyskałem stracony czas. - Niestety, musiałem tego doświadczyć podczas najważniejszego rajdu roku. Jestem jednak pewien, że tablety w przyszłości będą sprawdzać się lepiej.
Ponadto „Chucky” przypomniał, że na sukces nie złożyło się tylko ostatnie dwa tygodnie, ale wiele tygodni przygotowań przed samym rajdem: - Już wcześniej przygotowywałem się do tego rajdu.
- Po zwycięstwie w Maroku nabrałem pewności siebie i mogłem ruszać na Dakar. Na początku chciałem, żeby to inni naciskali i popełniali błędy w nawigacji, a ja skupiłem się na swoim zadaniu i to chyba mi pomogło – dodał.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.