Wielkie wyzwanie Sainza

Carlos Sainz stwierdził, że występ w Rajdzie Dakar za kierownicą zupełnie nowego Audi RS Q e-tron będzie jednym z największych wyzwań jego kariery.

Wielkie wyzwanie Sainza

Audi postanowiło po raz pierwszy zmierzyć się z Dakarem. Marka z Ingolstadt uczyni to z konstrukcją RS Q e-tron, wyposażoną w napęd elektryczny, wspomagany spalinowym.

Niemiecki producent wystawi trzy samochody dla: Stephane’a Peterhansela i Edouarda Boulangera, Carlosa Sainza i Lucasa Cruza - oba duety podzieliły się zwycięstwami w dwóch ostatnich edycjach słynnego maratonu - oraz Mattiasa Ekstroma i Emila Bergkvista.

Sainz, choć Dakar wygrywał już trzykrotnie z trzema różnymi producentami - Volkswagenem, Peugeotem i Mini - jest świadomy, że debiut nowej konstrukcji w dodatku z tak skomplikowaną technologią nie będzie łatwy. Kilkanaście tygodni temu, podczas sesji testowej Audi, Hiszpan przyznał, że czeka go największe wyzwanie w karierze.

Pytany na biwaku w Dżuddzie czy tuż przed startem podtrzymuje swoją opinię, El Matador odparł:

- Nadal tak uważam. Cała praca wykonana w tym czasie, który nawiasem mówiąc nie był długi, była już częścią tego wyzwania. Przygotowanie tak złożonego samochodu, w tak krótkim czasie nie jest łatwe.

Dwukrotny rajdowy mistrz świata podkreślił, że jego zdaniem Audi ucierpiało na zmianach regulaminowych, dokonanych już w trakcie prac rozwojowych.

- Ja czuję się w samochodzie komfortowo, jednak nie możemy zignorować tego, iż początkowo regulamin miał promować silniki hybrydowe czy elektryczne, a koniec końców masa naszego auta jest większa, a mocy mamy tyle samo lub mniej. Niestety, wpłynęło to na cały projekt. Poczekajmy na BoP [Balance of Performance], ale na tę chwilę nie jestem optymistą.

- Nasze auto miało mieć więcej mocy i dłuższy skok zawieszenia. Nie ma ani tego, ani tego. To, co miało nam sprzyjać, daje teraz odwrotny efekt. A inwestycja w nowe technologie, gdy później pojawiają się takie okoliczności, nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Na pytanie czy czternastokrotny uczestnik Dakaru i trzykrotny jego zwycięzca może mieć jeszcze jakieś marzenia związane z maratonem, Sainz odpowiedział:

- Co roku odnawiam swoje marzenia. To daje motywację do dalszego działania. A kiedy pokazano mi zarys tego projektu, był wystarczająco ekscytujący, by stać się jego częścią. Mnie, jako weterana, cieszył fakt, że Audi mi zaufało.

- Dziś moim marzeniem jest uczynić ten samochód zwycięskim, tak jak próbowałem z Mini, Peugeotem i Volkswagenem.

Sainz i Cruz przykleją na swoje Audi numer startowy 202. Rywalizacja w 44. edycji maratonu ruszy 1 stycznia.

Czytaj również:
#202 Team Audi Sport Audi: Carlos Sainz, Lucas Cruz

#202 Team Audi Sport Audi: Carlos Sainz, Lucas Cruz

Photo by: Red Bull Content Pool

akcje
komentarze
Zagrożony debiut Petrucciego
Poprzedni artykuł

Zagrożony debiut Petrucciego

Następny artykuł

Niespodziewany gest w Rebellion Racing

Niespodziewany gest w Rebellion Racing
Załaduj komentarze