Uczestnicy 47 edycji maratonu mają za sobą 48H Chrono, czyli dwudniowy etap połączony z noclegiem na pustyni w zaimprowizowanych biwakach. Tym razem organizatorzy wykorzystali ten format już na samym początku rajdu.
Samochodowa czołówka większość liczącego prawie 1000 km dystansu pokonała wczoraj. Rywalizację wznowiono w poniedziałkowy poranek, a najlepsi mieli do przejechania około 340 km. Wcześniej zwycięzcami próby ogłoszeni zostali Yazeed Al-Rajhi i Timo Gottschalk. Po kilku godzinach ZSS zmienił jednak wyniki.
Sędziowie przyjrzeli się sytuacji z ósmej strefy tankowania. Delegat sportowy z ramienia FIA był na miejscu i zeznał, że w przypadku kilku załóg doszło do opóźnienia niezawinionego przez zawodników. Wśród poszkodowanych byli Rokas Baciuska i Oriol Mena, według pierwszej wersji wyników piąci na mecie 48H Chrono. Biorąc pod uwagę, że czas tankowania liczony jest do łącznej klasyfikacji oesu, postanowiono odjąć Baciusce i Menie 12 minut.
Oznacza to, że Litwin i Hiszpan zostali nowymi zwycięzcami etapu. Strata Al-Rajhiego i Gottschalka to 2.43. Czas zmieniono również Juan Cruzowi Yacopiniemu i Danielowi Oliverasowi (odjęto 3.05), co promowało ich na trzecią pozycję. Na czwarte spadli Henk Lategan i Brett Cummings, ale duet Toyoty prowadzi w generalce.
Filmowe podsumowanie:
Oglądaj: Rajd Dakar 2025 - Etap 2B
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.