Formuła 1 WRC
16 lip
-
19 lip
Postponed
06 sie
-
09 sie
Kolejne wydarzenie za
71 dni
RSMP
17 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
51 dni
06 sie
-
08 sie
Kolejne wydarzenie za
71 dni
MPRC
W
Słomczyn
22 maj
-
24 maj
Wydarzenie zakończone
W
Sosnova
26 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
30 dni
Zobacz pełną wersję:

Audi „nie zabija” DTM

akcje
komentarze
Audi „nie zabija” DTM
Autor:
, Non author
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
14 maj 2020, 07:47

Szef sportu w Audi, Dieter Gass uważa, że robienie z marki z Ingolstadt „grabarza” DTM jest niesprawiedliwe.

Audi ogłosiło w kwietniu, że wycofuje się z DTM po sezonie 2020, tym samym kończąc swój dwudziestoletni okres obecności w odnowionej w 2000 roku serii. Decyzja ta wzbudziła oburzenie wielu fanów, uważających, że producent istotnie przyczynia się do możliwej likwidacji kultowych rozgrywek.

Jednak Gass oddalił te zarzuty mówiąc, iż to odejście Mercedesa i R-Motorsport Aston Martin miało większy wpływ na pogorszenie stanu DTM.

- Oczywiście, że postrzegam to zupełnie inaczej - powiedział Gass w rozmowie z Motorsport-Magazin, zapytany czy Audi może być przypisana odpowiedzialność za niemal tragiczną sytuację serii. - Trzeba spojrzeć szerzej.

- Po odejściu Mercedesa zostało tylko dwóch producentów i nie było jasne czy DTM może tak funkcjonować. Jako zastępstwo przyszedł Aston Martin. Można dyskutować o tym, w jakim stopniu był to udany mariaż i czy to nie oni byli grabarzami opuszczając serię.

- Uważam, że akurat Audi było marką, która w ostatnich latach najbardziej posunęła DTM naprzód. Jako pierwsi stworzyliśmy zespół kliencki [WRT] i jedyni wystawimy dziewiąty samochód w sezonie 2020, aby zapełnić stawkę.

- Sądzę, że oskarżanie nas o bycie grabarzem DTM jest niesprawiedliwe. Gdyby nie Audi, historia miałaby swój finał znacznie wcześniej.

Władze DTM zakończyły w 2019 roku konwergencję przepisów z japońską SUPER GT, adaptując regulacje Class One, w tym przejście z silników wolnossących V8 na dwulitrowe, czterocylindrowe, turbodoładowane jednostki napędowe. Połączenie obu serii planowane było już w 2017 roku, ale wtedy ruch zablokował Mercedes. Zapytany czy Audi mogłoby dłużej pozostać w DTM, gdyby mariaż z SUPER GT zawiązał się szybciej, Gass odpowiedział:

- To hipoteza. Natomiast jeśli założymy, że czterocylindrowe turbodoładowane silniki pojawiłyby się wcześniej, a Mercedes zostałby kolejne dwa lata, dałoby nam to więcej czasu na lepszą współpracę z Japończykami. Sądzę, że zasadniczo zwiększyłoby to nasze szanse na pozostanie w DTM.

Gass zaznaczył również, że jak do tej pory nie prowadzono żadnych rozmów na temat ewentualnego dostarczania silników dla zespołów klienckich po 2020 roku.

- Widziałem, że ta kwestia jest dyskutowana publicznie. Do tej pory nikt nas o to nie poprosił. Dlatego też, niewiele z tym w tym momencie zrobiliśmy. Nie wiem też czy wiele osób będzie sobie mogło na to pozwolić. Żadna prośba nie wpłynęła, więc obecnie nic takiego nie jest planowane - zakończył Dieter Gass.

Czytaj również:

Następny artykuł
BMW nie zamyka się na DTM

Poprzedni artykuł

BMW nie zamyka się na DTM

Następny artykuł

DTM tylko na niemieckich torach?

DTM tylko na niemieckich torach?
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie DTM , Wyścigi
Tagi audi , dtm , bmw
Autor Rachit Thukral