Cassidy triumfuje na Red Bull Ringu

Nick Cassidy odniósł drugie z rzędu zwycięstwo w DTM 2022 po zdominowaniu sobotniego wyścigu na torze Red Bull Ring.

Nick Cassidy zasiadający w Ferrari 488 GT3 Evo 2020 rozpoczynał sobotni wyścig na austriackim torze z pole position i zdominował rywalizację.

Utrzymywał się przed walczącym duetem Rene Rastem i Mirko Bortolottim. Ostatecznie minął linię mety z przewagą 2,5s nad Rastem stając na najwyższym stopniu podium po raz drugi z rzędu, po wcześniejszym triumfie w Spa.

Reprezentant AlphaTauri AF Corse tym samym stał się drugim kierowcą w obecnej kampanii po Sheldonie van der Linde, który odniósł więcej niż jedno zwycięstwo.

Za Nowozelandczykiem finiszowali Rast i Bortolotti. Obaj kierowcy awansowali na swoje pozycje na pierwszym okrążeniu, startując z pól czwartego i szóstego.

Bortolotti naciskał na trzykrotnego mistrza DTM przez całą pierwszą połowę wyścigu, ale różnica między nimi wzrosła po nieudanym pit stopie ekipy Grasser Racing Team.

→ Galeria zdjęć: DTM na Red Bull Ringu

Nico Muller został sklasyfikowany na czwartym miejscu, przed Kelvinem van der Linde, Maro Engelem, Maximilianem Goetzem i Lucą Stolzem.

Lucas Auer i Thomas Preining dojechali do mety odpowiednio na czwartym i piątym miejscu, ale obydwóm dopisano do wyników 10-sekundowe kary.

Auer otrzymał sankcję za przekroczenie prędkości w alei serwisowej, natomiast Preining został ukarany za kontakt z Mullerem w długiej i ciężkiej walce, w której brali udział także Mikael Grenier, Engel i Goetz.

W efekcie Auer został sklasyfikowany na dziewiątej lokacie, a Preining uzupełnił pierwszą dziesiątkę.

Lider mistrzostw Sheldon van der Linde zakończył zawody poza punktami na jedenastej pozycji, przed Philippem Engem, Arjunem Mainim i Marco Wittmannem.

Na trzy wyścigi przed końcem sezonu Rast ma teraz trzynaście punktów straty do prowadzącego w klasyfikacji serii van der Linde, podczas gdy Bortolotti, który świętował zdobycie swojego pierwszego podium od czasu przerwy letniej, ustępuje liderowi o dwadzieścia jeden oczek.

WYŚCIGI

Poz. Kierowca Samochód Okr. Czas Strata Różnica
1 New Zealand Nick Cassidy Ferrari 488 GT3 Evo 2020 38 57'42.987    
2 Germany René Rast Audi R8 LMS Evo II 38 57'45.560 2.573 2.573
3 Italy Mirko Bortolotti Lamborghini Huracán GT3 Evo 38 57'48.904 5.917 3.344
4 Switzerland Nico Müller Audi R8 LMS Evo II 38 57'51.687 8.700 2.783
5 South Africa Kelvin van der Linde Audi R8 LMS Evo II 38 57'54.933 11.946 3.246
6 Germany Maro Engel Mercedes-AMG GT3 Evo 38 57'55.818 12.831 0.885
7 Germany Maximilian Götz Mercedes-AMG GT3 Evo 38 57'58.613 15.626 2.795
8 Germany Luca Stolz Mercedes-AMG GT3 Evo 38 57'59.094 16.107 0.481
9 Austria Lucas Auer Mercedes-AMG GT3 Evo 38 57'59.452 16.465 0.358
10 Austria Thomas Preining Porsche 911 GT3 R 38 58'00.154 17.167 0.702
11 South Africa Sheldon Van Der Linde BMW M4 GT3 38 58'01.421 18.434 1.267
12 Austria Philipp Eng BMW M4 GT3 38 58'03.454 20.467 2.033
13 India Arjun Maini Mercedes-AMG GT3 Evo 38 58'03.766 20.779 0.312
14 Germany Marco Wittmann BMW M4 GT3 38 58'07.268 24.281 3.502
15 Switzerland Ricardo Feller Audi R8 LMS Evo II 38 58'12.332 29.345 5.064
16 Germany David Schumacher Mercedes-AMG GT3 Evo 38 58'14.563 31.576 2.231
17 Germany Maximilian Buhk Mercedes-AMG GT3 Evo 38 58'23.035 40.048 8.472
18 Switzerland Rolf Ineichen Lamborghini Huracán GT3 Evo 38 58'23.441 40.454 0.406
19 Germany Marius Zug Audi R8 LMS Evo II 38 58'30.019 47.032 6.578
20 United States Dev Gore Audi R8 LMS Evo II 38 58'34.051 51.064 4.032
21 Italy Alessio Deledda Lamborghini Huracán GT3 Evo 38 58'47.493 1'04.506 13.442
  Leon Köhler BMW M4 GT3 32 49'09.268 6 Laps 6 Laps
  Austria Clemens Schmid Lamborghini Huracán GT3 Evo 25 38'47.790 13 Laps 7 Laps
  Canada Mikael Grenier Mercedes-AMG GT3 Evo 23 35'24.324 15 Laps 2 Laps
  Belgium Laurens Vanthoor Porsche 911 GT3 R 10 15'26.754 28 Laps 13 Laps
  Brazil Felipe Fraga Ferrari 488 GT3 Evo 2020 2 4'43.151 36 Laps 8 Laps
  Norway Dennis Olsen Porsche 911 GT3 R 1 2'44.447 37 Laps 1 Lap
akcje
komentarze
Kolejna gwiazda opuszcza Ingolstadt
Poprzedni artykuł

Kolejna gwiazda opuszcza Ingolstadt

Następny artykuł

Porsche po raz trzeci

Porsche po raz trzeci