Na początku roku Niemiec został zrekrutowany przez Dorr Motorsport do poprowadzenia swojej drugiej kampanii w DTM. Zespół potwierdził współpracę z McLarenem rok wcześniej.
Były kierowca Formuły 1 powiedział, że projekt jego powrotu jest długoterminowy i chce zostać w serii co najmniej przez dwa lata, o ile po trzech miesiącach nie popadnie w konflikt z zespołem. Pojawiły się jednak pewne wątpliwości, czy plany niemieckiego kierowcy są aktualne po trudnej pierwszej połowie sezonu.
- Jestem bardziej zmotywowany niż kiedykolwiek, aby poprawić sytuację - odpowiedział 43-latek w wywiadzie dla Motorsport.
Glock uważa również, że zespół, który zdobył swoje pierwsze pole position na Nurburgringu z młodym Benem Dorrem, jest na dobrej drodze, niezależnie od jego sytuacji osobistej.
- Faktem jest, że zrobiliśmy krok naprzód - stwierdził. - W zeszłym roku McLaren nie zdobył pole position i nie zajmował czołowych miejsc podczas treningów. Radzimy sobie coraz lepiej i tego nie można zignorować. Teraz czas zrobić kolejny krok, mając dwa mocne samochody.
Obecne trudności, z którymi borykają się znacznie bardziej doświadczone zespoły, również utwierdzają Glocka w tym przekonaniu: - To nasz dopiero drugi rok i nawet tak doświadczony zespół jak Abt z zeszłorocznym mistrzem Bortolottim zmaga się obecnie z problemami. To pokazuje, jak konkurencyjne są te mistrzostwa.
Jednak tegoroczne najlepsze wyniki Glocka – dwa dziesiąte miejsca na Łużycach i Nurburgringu – nie są dla niego najważniejsze ze względu na długoterminowy charakter projektu.
- Dla mnie nie liczy się, czy jestem dziesiąty, ósmy, trzynasty czy piąty, ale to, że nie jesteśmy jeszcze tam, gdzie powinniśmy być, bo nie możemy jeszcze być tam, gdzie chcemy.
- Celem jest dalsza współpraca z nim – powiedział dyrektor techniczny Dorr Motorsport o Glocku:
Ale czy zespół z Frankfurtu chce również kontynuować współpracę z Glockiem w przyszłym sezonie? - Byliśmy z nim szczerzy od samego początku – powiedział dyrektor techniczny Robin Dorr. - On wie, że cały projekt ma trwać trzy lata i zdecydowanie naszym celem jest dalsza współpraca z nim.
Według Dorra, Glock jest teraz znacznie bliżej czołówki niż zespół w zeszłym roku. - To pokazuje, że Timo wie, jak kierować zespołem. Jego opinie nam pomagają i są jednym z powodów sukcesów, które już osiągnęliśmy – zakończył.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy