WRC
18 wrz
Wydarzenie zakończone
29 paź
Kolejne wydarzenie za
37 dni
Formuła 1
11 wrz
Wydarzenie zakończone
MPRC
11 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Słomczyn III
12 wrz
Kolejne wydarzenie za
4 dni
RSMP
11 wrz
Wydarzenie zakończone
02 paź
Kolejne wydarzenie za
10 dni
RMPST
W
Baja Poland (RMPST)
03 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Baja Drawsko
09 paź
Kolejne wydarzenie za
17 dni
ERC
14 sie
Wydarzenie zakończone
W
Rally Fafe Montelongo
02 paź
Kolejne wydarzenie za
10 dni
Zobacz pełną wersję:

Kubica: Wierzę, że może być lepiej

akcje
komentarze
Kubica: Wierzę, że może być lepiej
Autor:
Współautor: Tomasz Kaliński

Choć nikt, a zwłaszcza sam kierowca, nie spodziewał się, że debiutancki sezon w Deutsche Tourenwagen Masters będzie łatwy, dotychczasowe wyniki są dla Roberta Kubicy rozczarowaniem.

Robert Kubica po rozstaniu z Williamsem stracił wyścigowy fotel w Formule 1. Związał się z ekipą Alfy Romeo, decydując się na obowiązki kierowcy rezerwowego i rozwojowego. Poszukiwania serii, w której Polak mógłby się ścigać, zakończyły się wyborem DTM.

Pod szyldem ART i PKN Orlen powstał nowy zespół. Kubica pełen nadziei wsiadł do BMW M4, nie bacząc na dysproporcje pomiędzy wyścigowymi maszynami obu zaangażowanych producentów. Debiutanci mają za sobą cztery weekendy i tylko jeden zdobyty punkt. Pierwszy wyścig w holenderskim Assen Kubica zakończył na dziesiątej pozycji. Miły wyjątek, ponieważ zwykle biało-czerwone M4 DTM okupuje dolny rejony tabeli wyników. Czy jest szansa na lepsze występy? Motorsport.com zapytał o to samego zainteresowanego.

- Jak przebiega sezon? Powiedziałbym, że dość rozczarowująco - powiedział Kubica. - Z pewnością nie spodziewaliśmy się, że będzie łatwo. Jednak mamy też niestety pewne problemy, które najpierw musimy w pełni zrozumieć. Osiągi naszego pakietu są gorsze, niż oczekiwaliśmy.

- Z pozytywów - wiemy co się dzieje, musimy to poznać i oczywiście uporać się z tym. Mam nadzieję na lepsze występy, ale tego nie da się rozwiązać w jeden dzień. Mieliśmy szansę na walkę w Spa, ale już na Lausitzringu żaden z weekendów nie był dobry. Tamten tor uwypuklił nasze słabości i ograniczenia.

Kubica podkreślał w jednym z niedawno udzielonych wywiadów, że problemem jest brak przyczepności, ale i osiągi na prostych. Pytany czy winne może być podwozie, odpowiedział.

- Nie wydaje mi się, że to podwozie jest przyczyną. Natomiast problem sam w sobie nie jest prosty do rozwiązania. Jeśli chodzi o samą jazdę, można spróbować dać z siebie więcej, ale wciąż tracimy sporo na prostych i w fazie przyspieszania. Nadrabiać można w zakrętach, choć tylko przez kilka okrążeń. Potem opony przestają istnieć. To trochę błędne koło, zwłaszcza, że ogumienie jest bardzo wrażliwe i podatne na degradacje.

- Z jednej strony to rozczarowujące, jednak z drugiej powiedziałbym, że jest całkiem jasne, iż nasza wydajność znacznie się poprawi, jeśli rozwiążemy swoje problemy.

Zmodyfikowany przez pandemię koronawirusa sezon jest już na półmetku. Pytany czy oczekuje poprawy w drugiej części rywalizacji, Kubica stwierdził.

- Szczerze powiedziawszy, mam nadzieję na niemal natychmiastową poprawę. Wciąż jesteśmy dość młodym zespołem [w stawce]. Ja debiutuje, zespół jest nowy. A w DTM jest mocna konkurencja. Trzeba walczyć z topowymi kierowcami.

Decyzja o związku z DTM i BMW nie została podjęta szybko, a w międzyczasie były również rozmowy z Audi.

- Tak, dałem sobie czas na decyzję. Zaliczyłem również test w Jerez. Była to dobra okazja na zapoznanie się z samym DTM i używanym tutaj samochodem. Nigdy nie dołączyłbym do tej serii, gdybym nie czuł, że mogę być konkurencyjny jako kierowca. Niestety, moją formę dość mocne przysłaniają osiągi samochodu. Nadal jednak wierzę, że nasza wydajność będzie w porządku albo nawet więcej niż w porządku, jak tylko uporamy się ze swoimi problemami. Nie mam co do tego wątpliwości.

- A czemu poszło to w tę [BMW] stronę? Powód nie był tylko jeden. Wiem, że pakiet innego producenta [Audi] jest być może lepszy, ale znałem kilka osób w BMW, a sama marka dała mi szansę debiutu w Formule 1. Nie chcę aby zabrzmiało, że to była podstawa decyzji, jednak faktycznie dobrze mi się rozmawiało z ludźmi, których już znałem.

Sugestię żalu z powodu dokonanego wyboru, krakowianin skomentował: - Cóż, nie mogę powiedzieć, że żałuję, aczkolwiek widzę, iż inni mają mniej problemów. Jednak w padoku każdy na coś narzeka. A wskazać palcem po fakcie i powiedzieć: „zrobiłbym to, byłoby lepiej” zawsze jest łatwo. Koniec końców staram się wyciągnąć maksimum z tego czym dysponuję.

- Taki mam pakiet i jestem wdzięczny za daną mi szansę. Chciałem się ścigać i nadal uważam, że DTM jest najwyższą międzynarodową serią, którą mogłem połączyć z obowiązkami w F1. A i to nie było proste - zakończył Robert Kubica.

Robert Kubica, Orlen Team ART, BMW M4 DTM

Robert Kubica, Orlen Team ART, BMW M4 DTM

Photo by: Andreas Beil

Radość Sheldona, Kubica 14

Poprzedni artykuł

Radość Sheldona, Kubica 14

Następny artykuł

Z DTM do LMP2

Z DTM do LMP2
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie DTM , Wyścigi
Kierowcy Robert Kubica
Tagi kubica , dtm
Autor Ronald Vording