Paffett musi poczekać na DTM

Po opuszczeniu otwarcia sezonu DTM 2021 na torze w Monzy w połowie czerwca i drugiej rundy na Lausitzringu, dwukrotny mistrz DTM Gary Paffett musi poczekać trochę dłużej na swój pierwszy start w serii w tym roku.

Paffett musi poczekać na DTM

Z powodu obecnej sytuacji z Covid-19 i związanych z tym ograniczeń w podróżowaniu, Brytyjczyk nie może wziąć udziału w trzeciej rundzie w Zolder w Belgii (6-8 sierpnia).

W rezultacie Niemiec Maximilian Buhk będzie ponownie ścigał się w Zolder za kierownicą Mercedesa-AMG Space Drive zespołu Mücke Motorsport.

Gary Paffett mieszka w Wielkiej Brytanii, która obecnie znajduje się na liście obszarów ryzyka Covid-19. Oznacza to, że musiałby odbyć dziesięciodniową kwarantannę, aby wjechać do Belgii, co w tej chwili nie jest dla niego możliwe. Dlatego też Paffett musiał odwołać swój planowany udział.

- Jestem rozczarowany, że nie będę się ścigał z zespołem Mücke Motorsport w Zolder. To niefortunne z powodu ograniczeń w podróży - mówił Brytyjczyk. - Zespół cieszył się dobrym początkiem sezonu i jestem pewien, że Max będzie to kontynuował w Zolder. Życzę jemu i zespołowi jak najlepiej.

Dyrektor zespołu Peter Mücke dodał: - Pandemia nadal stawia przed nami wyzwania i wymaga od nas elastyczności. Żałujemy, że Gary Paffett nie będzie mógł wystartować w Zolder zgodnie z planem. Oczekiwania fanów są wysokie, aby w końcu móc oglądać mistrza DTM na żywo ponownie. Dziękujemy Buhkowi, że ponownie wystartuje dla naszego zespołu w Zolder. Ma duży wkład w rozwój Space Drive, widzimy ciągły postęp.

Siódme miejsce w sobotnim wyścigu w Monzy było najlepszym dotychczasowym wynikiem w DTM dla Buhka. W sobotnim wyścigu na torze Lausitzring również punktował, dojeżdżając do mety na dziesiątej pozycji.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Winkelhock wraca do DTM

Poprzedni artykuł

Winkelhock wraca do DTM

Następny artykuł

Polski McLaren debiutuje w DTM

Polski McLaren debiutuje w DTM
Załaduj komentarze