Czy pójdzie w ślady Colina?
Max McRae, który po dwóch sezonach w Junior ERC przesiadł się na stałe za kierownicę samochodu Rally2, wciąż czeka na swoje pierwsze podium.
Syn Alistera McRae i siostrzeniec legendarnego Colina, którego 18. rocznicę śmierci obchodziliśmy kilka dni temu, zaliczył jak dotychczas pięć rund ERC Citroenem C3 Rally2, ale ani razu nie ukończył rywalizacji w pierwszej dziesiątce.
Zmagania w Rali Ceredigion rozpoczął od ósmego czasu na Aberystwyth, ale już na drugiej próbie wypadł z trasy i utknął w rowie na prawie godzinę. Jego przygody na tym się nie skończyły, bo jeszcze tego samego dnia uszkodził zawieszenie i zakończył pierwszy etap na 91. pozycji
Po naprawie swojego Citroena 21-latek wrócił do rywalizacji i pokazał swój potencjał, uzyskując czwarty czas na deszczowym OS11.
- W ogóle nie naciskałem, ale czas był dobry w porównaniu do wszystkich innych poza Jonem [Armstrongiem], który cisnął jak szalony - powiedział McRae.
Max McRae, Cameron Fair, Citroen C3 Rally2
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
- Mieliśmy dwa podia w mistrzostwach Wielkiej Brytanii w tym sezonie, ale mam nadzieję, że nasz czas nadejdzie także w ERC. Wciąż brakuje mi doświadczenia i nie udało nam się ukończyć kilku rajdów, więc nie przejechaliśmy wystarczającej liczby kilometrów.
- Jednak moje tempo zdecydowanie się poprawia i jesteśmy szybsi niż na początku roku, ale to wszystko musi się zgrać, żeby przełożyło się na wynik.
O swoich planach na 2026 rok McRae powiedział: - Mam nadzieję, że uda mi się zostać w ERC. To najlepsze mistrzostwa i świetny poligon doświadczalny, ale oczywiście wszystko zależy od budżetu.
Kolejnym startem młodego McRae'a będzie International McRae Rally Challenge na torze Knockhill Racing Circuit w Szkocji, który odbędzie się w dniach 20-21 września. Wydarzenie upamiętnia jego zmarłego wuja, legendę rajdów samochodowych Colina McRae'a.
Colin McRae, Subaru Impreza
Autor zdjęcia: Sutton Images
Wśród uczestników tej doniosłej imprezy znajdują się m.in.: dziadek Maxa McRae'a, Jimmy, mistrz WRC z 1984 roku, Stig Blomqvist, wielokrotny mistrz IndyCar i zwycięzca Indianapolis 500, Dario Franchitti, sześciokrotny mistrz olimpijski w kolarstwie torowym, Chris Hoy, oraz trzeci kierowca klasyfikacji mistrzostw Europy, Jon Armstrong.
- To będzie naprawdę fajna impreza - powiedział McRae. – Chcemy stworzyć udane widowisko dla fanów i dobrze się bawić. Po raz ostatni braliśmy w tym udział w 2022 roku i było to bardzo wyjątkowe wydarzenie, więc i tym razem nie będzie inaczej.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze