Deszcz nie powstrzymał Sesksa

Łotysze Martins Sesks i Renars Francis prowadzą w Rajdzie Lipawy - swojej domowej rundzie FIA ERC - po pierwszym etapie rywalizacji.

Deszcz nie powstrzymał Sesksa

Sprawdziły się prognozy straszące deszczem i opady przywitały zawodników podczas popołudniowej pętli. Dwa odcinki udało sie przejechać po suchym, a oberwanie chmury nastąpiło w czasie finałowej próby dnia.

Komplet trzech - a na przestrzeni całego etapu sześciu - oesowych zwycięstw zaliczyli Sesks i Francis. Łotysze świetnie czują się w samochodzie grupy Rally2 i stopniowo powiększali przewagę nad rywalami. Ta po przejechaniu prawie 90 kilometrów wynosi obecnie 22,9 s.

Drugą pozycję utrzymują liderzy sezonu: Efren Llarena i Sara Fernandez. Trzeci stopień podium należy do Toma Kristenssona i Andreasa Johanssona [+32,3 s].

Tuż za trójką są Mikko Heikkila i Samu Vaaleri [+38,4 s]. Piątkę zamykają Ken Torn i Andrus Toom [+45,6 s]. Gregor Jeets i Timo Taniel plasują się na szóstej pozycji [+47 s]. Na siódmą spadli Vaidotas Zala i Ilka Minor [+55,9 s]. Odrabiający straty po przygodzie z OS 3 - Hayden Paddon i John Kennard tracą do Sesksa 1.03,8 s. W dziesiątce mieszczą się jeszcze Javier Pardo i Adrian Perez [+1.04,4] oraz Yoann Bonato i Benjamin Boulloud [+1.14,5 s].

Spore straty ponieśli na ostatniej próbie dnia Nil Solans i Marc Marti. Hiszpanie z Kowax 2Brally Racing spadli na dwunaste miejsce [+1.21,8]. Oes kończyli na kapciu. Łukasz i Tomasz Kotarbowie są cztery pozycje niżej [+2.17,6].

W ERC4 oraz juniorach prowadzą Oscar Palomo i Xavier Moreno. Z kolei w RC3 liderują Kaspar Kasari i Rainis Raidma. Hubert Laskowski i Michał Kuśnierz tracą do Estończyków 9,7 s. Tymoteusz Jocz i Maciej Judycki [+54,8 s] są ponad półtorej minuty przed Igorem Widłakiem i Danielem Dymurskim. W ERC3 punktują jedynie Kasari i Widłak.

Kolejne sześć odcinków widnieje w programie niedzielnej części rajdu.

akcje
komentarze
Sesks prowadzi u siebie
Poprzedni artykuł

Sesks prowadzi u siebie

Następny artykuł

Sesks nie zwalnia, Kotarba dachował

Sesks nie zwalnia, Kotarba dachował