Dramaty na Boticas, awans Marczyka

Andreas Mikkelsen i Elliott Edmondson prowadzą w Rally Serras de Fafe e Felgueiras po sobotniej części rywalizacji.

Dramaty na Boticas, awans Marczyka

Drugą pętlę kończył powtórny przejazd oesu Boticas. Najszybsi na 15,30 km byli Mikkelsen i Edmondson. Aleksiej Łukjaniuk i Aleksiej Arnautow stracili 3,4 s, a na metę wjechali z uszkodzoną oponą. Trójkę na oesie skompletowali Armindo Araujo i Luis Ramalho.

Odcinka nie przejechali Dani Sordo i Candido Carrera. Reprezentanci Hyundaia w WRC wypadli z drogi w połowie dystansu. Wcześniej pękł element układu kierowniczego. Uszkodzony drążek kierowniczy wyeliminował również Simone’a Tempestiniego i Sergiu Itu. Nil Solans i Marc Marti ukończyli oes z przegrzewającym się silnikiem i stratą prawie 2 minut.

Po dniu na czele jest Mikkelsen. Łukjaniuk traci 4,4 s. Araujo awansował na najniższy stopień podium [+1.49,2], choć również miał kłopoty ze swoją Skodą.

- Bardzo trudno. Niełatwo przyzwyczaić się do przyczepności, ale udało nam się. Było OK - zapewniał Mikkelsen.

- Próbowaliśmy, ale złapaliśmy kapcia pod koniec i straciliśmy kilka sekund - powiedział Łukjaniuk.

- Problemy z temperaturą silnika. Musieliśmy zwolnić - mówił Araujo.

Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk zakończyli etap ósmym czasem na Boticas 2. Polacy awansowali do dziesiątki klasyfikacji generalnej.

- Cały dzień był bardzo trudny, tutaj też. Jutro zrobię co w mojej mocy. Dziś cieszę się, że przetrwaliśmy - zameldował Marczyk.

Igor Widłak i Daniel Dymurski plasują się w połowie trzeciej dziesiątki. Łukasz Lewandowski i Adrian Sadowski sklasyfikowani są na 27. pozycji, piątej w ERC3.

Na niedzielę zaplanowano osiem kolejnych odcinków. Rywalizacja rozpocznie się o godzinie 10:25 polskiego czasu.

 
akcje
komentarze
Łukjaniuk wrócił do gry
Poprzedni artykuł

Łukjaniuk wrócił do gry

Następny artykuł

Świetny początek Marczyka

Świetny początek Marczyka
Załaduj komentarze