Dzień dla Łukjaniuka, Habaj szósty

akcje
komentarze
Dzień dla Łukjaniuka, Habaj szósty
Autor:
21 mar 2019, 18:31

Aleksiej Łukjaniuk i Aleksiej Arnautov zapisując na swoje konto komplet oesowych triumfów podczas czwartkowej części Rajdu Azorów, kończą dzień jako liderzy klasyfikacji generalnej. Załoga Citroena C3 R5 ma 3,1 sekundy przewagi nad duetem Pierre-Louis Loubet/Vincent Landais. Podium zamykają Ricardo Moura i Antonio Costa (+8,0).

- Teraz możemy się zrelaksować. Mieliśmy drobne problemy z autem, ale podobało mi się - podsumował Łukjaniuk.

- Jestem zadowolony, ale popełniłem kilka błędów. Mogłem zrobić coś lepiej. Auto wygląda w porządku - mówił Loubet.

- Było bardzo trudno i bardzo ślisko. Nie korzystam z auta w stu procentach. Na odcinku było sporo kamieni - informował Moura.

Za czołową trójką sklasyfikowani są Chris Ingram i Ross Whittock (+9,9), Marijan Griebel i Stefan Kopczyk (+10,4) oraz Łukasz Habaj i Daniel Dymurski (+11,6). Polska załoga zdołała zanotować jeden czas w oesowej trójce.

- To właściwy start przed jutrzejszymi oesami. Popełniłem głupi błąd na asfaltowym łączniku na jednym z poprzednich oesów - mówił Ingram.

- Jazda tym autem jest świetna. Popełniliśmy błąd i przebiliśmy oponę. Nasza strategia zakładała odpuszczenie kwalifikacji - informował Griebel.

- Pierwsze dwa odcinki były bardzo trudne, zwłaszcza pierwszy, ale jesteśmy zadowoleni i mamy dobrą pozycję na jutro - podsumował Habaj.

Alexey Lukyanuk, Alexey Arnautov, Citroen C3 R5, Saintéloc

Alexey Lukyanuk, Alexey Arnautov, Citroen C3 R5, Saintéloc

Photo by: FIA European Rally Championship

Czołową dziesiątkę zamykają duety: Magalhaes/Magalhaes (+22,5), Teodosio/Teixeira (+25,0), Rego/Henriques (+26,0) i Herczig/Ferencz (+30,6).

- Idziemy krok po kroku i mamy pewien pomysł na zmiany, które wprowadzimy jutro. Spróbujemy zmienić ustawienia auta i poprawimy się - zapowiadał Magalhaes.

- Miałem problemy na pierwszym oesie i nie mogłem zrobić nic lepiej. Jutro będzie ciężko, ponieważ będziemy otwierać zmagania - mówił Teodosio.

- Odcinek jest bardzo trudny. Jest bardzo ślisko, a moje opony są zniszczone - mówił Rego.

- Nie podoba mi się ten oes. Popełniłem sporo błędów, ale jest w porządku - komentował Herczig.

- Nowe auto i przebita opona kosztowały nas osiemnaście sekund. Jutro mamy kolejny dzień i nadal czeka nas długa droga do mety - komentował Sousa (+43,8).

Mierzący blisko pięć kilometrów superoes Marques najszybciej pokonał Aleksiej Łukjaniuk, który był lepszy od Loubeta (+1,1), Griebela (+1,8), Teodosio (+1,8) i Ingrama (+2,0). Habaj (+3,3) był siódmy.

Na jutro przewidziano trzy powtarzane oesy. Pętlę stworzą odcinki Pico de Pedra (11,00 km), Sete Cidades (24,17 km) i Vista do Rei Feteiras (8,28 km). Dzień zakończy superoes Marques (4,65 km). Rywalizacja rozpocznie się o 11:53 czasu polskiego.

Następny artykuł
Oesowe podium Habaja

Poprzedni artykuł

Oesowe podium Habaja

Następny artykuł

Łukjaniuk nie oddaje oesów, awans Habaja

Łukjaniuk nie oddaje oesów, awans Habaja
Załaduj komentarze
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości