Griazin o jedną dziesiątą

Nikołaj Griazin i Konstantin Alekandrow wygrali pierwszy odcinek specjalny Rajdu Węgier.

Griazin o jedną dziesiątą

Rywalizację w siódmej, przedostatniej rundzie sezonu FIA ERC 2021 rozpoczął superoes Rabocsiring, wytyczony na torze kartingowym.

Na niespełna 2,50 km najlepsi byli Griazin i Aleksandrow. Za Rosjanami ze stratą zaledwie 0,1 s uplasowali się Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk, którzy zremisowali z Efrenem Llareną i Sarą Fernandez.

- Dobry początek, bez problemów. W jednym zakręcie straciłem kilka dziesiątych sekundy - zameldował Griazin.

- Fajnie tu być. Jesteśmy zadowoleni z jazdy. Samochód był trochę za miękki i pojawiła się podsterowność. To dopiero początek rajdu - przyznał Marczyk.

- Starałem się nie popełnić błędu - stwierdził Llarena.

Czwarty wynik należał do Simone’a Campedelliego i Tanii Canton [+0,4 s]. Duet w Skodzie jako jedyny bronił barw MRF Tyres. Nil Solans i Marc Marti nie dojechali na start próby po tym, jak zaszwankował nowy Hyundai i20 N Rally2. Piątkę zamknęli Andreas Mikkelsen i Elliott Edmondson [+0,4 s]. Erik Cais i Jindriska Zakova [+0,7 s] pokonali w pojedynku Norberta Hercziga i Ramona Ferencza [+0,8 s]. Alberto Battistolli i Simone Scattolin rozpoczęli rajd od ósmego czasu [+1 s].

- W pierwszym zakręcie pojechałem zbyt szeroko. Nie wiedziałem, jaka jest przyczepność - meldował Campedelli.

- Było całkiem ślisko. Nie najlepiej wystartowałem, ale przejechaliśmy bezpiecznie i jesteśmy gotowi na jutro - skomentował Mikkelsen.

- Świetna zabawa, choć starałem się być trochę zbyt ostrożny - wyznał Cais.

- Całkiem w porządku. Trochę spóźniłem start, ale jazda była OK - mówił Herczig.

- Pojechałem zbyt szeroko w jednym zakręcie i musiałem odpuścić. Muszę bardziej myśleć o tym, co robię - przekazał Battistolli.

Umberto Scandola i Danilo Fappani [+1,2 s] podjechali na start oesu z otwartym bagażnikiem. Załodze pomógł sędzia. Dziesiątkę zamknęli Mads Ostberg i Torstein Eriksen [+1,4 s]. Norweski kierowca był wściekły na mecie i ganił organizatorów za pomysł przejazdu przez wodną fontannę. Identyczny czas z Ostbergiem uzyskali Adam Velenczei i Igor Bacigal.

- W porządku. Zapomniałem zapalić światła na starcie - wyjaśnił Scandola.

- Organizatorzy są chyba głupi. Mówiłem im o tej wodzie, ale popełnili ten błąd. Prawy tor jest bardzo niekorzystny - żalił się Ostberg.

- Podobało mi się, choć było ślisko - przekazał Velenczei.

W ERC2 dublet zanotowała ekipa Suzuki Motorsport Iberica. Lepszy z dwójki Swiftów okazał się ten z Joanem Vinyesem i Jordim Mercaderem na pokładzie. Javier Pardo i Adrian Perez stracili do kolegów 1,4 s. Dariusz Poloński i Łukasz Sitek rozpoczęli od piątego wyniku w ERC2 [+5,3 s] oraz najlepszego w RGT.

- W porządku, choć przejeżdżając przez wodę były trudności z obraniem właściwego kierunku - komentował Poloński.

Sami Pajari, świeżo upieczony triumfator Junior World Rally Championship, pilotowany przez Marko Salminena, był najszybszy w ERC3. Łukasz Lewandowski i Adrian Sadowski wykręcili osiemnasty czas [+7,8 s].

- Było bardzo ślisko, a nasz dobór opon nie okazał się najlepszy. Sporo podsterowności - przyznał Lewandowski.

W sobotnim programie widnieje sześć odcinków specjalnych. Pierwszy z nich - Ujhuta 1 - ruszy o godzinie 9:08.

akcje
komentarze
Marczyk pierwszy na trasie
Poprzedni artykuł

Marczyk pierwszy na trasie

Następny artykuł

Sobotni poranek dla Griazina

Sobotni poranek dla Griazina
Załaduj komentarze