Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
ERC Rajd Estonii

Linnamae wyszarpał zwycięstwo, Marczyk siódmy

Georg Linnamae i James Morgan wygrali Rajd Estonii, czwartą rundę FIA ERC 2024. Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk finiszowali na siódmej pozycji. Igor Widłak i Michał Marczewski byli szóstą załogą kategorii ERC3.

Georg Linnamae, James Morgan, Toyota GR Yaris Rally2

Georg Linnamae, James Morgan, Toyota GR Yaris Rally2

Autor zdjęcia: atWorld

Estończycy od 2020 roku przez cztery kolejne sezony gościli światowy czempionatu. W tym roku wymienili się jednak z Łotyszami, przejmując rundę FIA ERC.

Rywalizacja rozegrana została wokół miasta Otepaa. Organizatorzy przygotowali czternaście odcinków specjalnych. Ostatni, czyli rozgrywaną w formacie Power Stage powtórkę Kambja, zapisali na swoje konto Linnamae i Morgan. Estoński kierowca, pilotowany przez Brytyjczyka, w ostatniej chwili wyszarpał zwycięstwo swojemu rodakowi – Robertowi Virvesowi, u którego na prawym fotelu również siedział nawigator ze Zjednoczonego Królestwa.

Przed oesem różnica wynosiła 9,3 s. W deszczu i na błocie Linnamae pokonał Virvesa o 11,5 s. O zwycięstwie decydowały więc 2,2 s.

- Dałem z siebie wszystko. To szaleństwo. W każdym zakręcie mieliśmy moment. Świetna walka. Chyba nigdy nie miałem takiej frajdy w samochodzie – cieszył się Linnamae.

Trzecie miejsce zajął Nikołaj Griazin, wyjątkowo jadący z Andrisem Malnieksem [+1.11,2]. Dla rosyjskiego kierowcy był to trening przed zbliżającym się Rajdem Łotwy, a celem było wypracowanie ustawień Citroena.

- Kompletnie nie miałem wyczucia. Być może to przez twarde opony. Droga była bardzo śliska i kiedy nie rozumiesz, co się dzieje, nie ma sensu cisnąć – wyjaśnił Griazin.

Walka o czwartą pozycją trwała do samego końca. Górą byli Mads Ostberg i Patrik Barth [+1.23,2], przy okazji trzeci na Power Stage. Piątkę zamknęli Hayden Paddon i John Kennard [+1.59,2]. Nowozelandczycy nie postawili wszystkiego na jedną kartę i postanowili wziąć punkty potrzebne w tabeli sezonu. Świetny finisz pozwolił Jonowi Armstrongowi i Eoinowi Treacy'emu wspiąć się na szóste miejsce [+2.20,1].

- Warunki są szalone. Dobra zabawa, cisnąłem, ale wszyscy mieli podobnie. Czysty przejazd. Teraz bez błędów. Nie było źle – przekazał Ostberg.

- Było bardzo ślisko. Mieliśmy moment między drzewami niedaleko startu. Potem odpuściłem. Lepiej przywieźć punkty. Biorąc pod uwagę, że mogliśmy zakończyć po drugim oesie, dobrze jest dojechać przed głównymi rywalami – stwierdził Paddon.

- W Estonii zawsze jest trudno kiedy pada. Na starcie czułem się pewnie, ale było bardzo ślisko. Szóste miejsce jest całkiem niezłe, biorąc pod uwagę nasze problemy. Podziękowania dla M-Sportu i Motorsport Ireland Academy - powiedział Armstrong.

Gorsza końcówka sprawiła, że Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk spadli na siódmą pozycję [+2.22,2]. Polacy mieli używane opony i w deszczu stracili przeszło minutę. Andrea Mabellini i Virginia Lenzi obronili ósme miejsce [+2.48,2]. Za sobą mieli Gregora Jeetsa i Timo Taniela [+2.53,8] oraz Mathieu Franceschiego i Andy'ego Malfoya [+3.00,9]

- Bardzo trudny odcinek i przejechaliśmy bezpiecznie. Z tyłu mieliśmy używane opony i nie cisnąłem. Nie tak chcieliśmy zakończyć rajd. Jestem jednak zadowolony z pierwszego dnia. Dzisiaj mogło być lepiej, ale jesteśmy na mecie. - komentował Marczyk.

- Chyba jedno z najgorszych doświadczeń w życiu. Trudny oes. Muszę się cieszyć, że dojechałem. Było bardzo ślisko. Rajd zakończony. Poprawiamy się w szybkich szutrowych rajdach, a teraz wracamy na asfalt – przekazał Mabellini.

- Dużo ślizgania. Pozycja na trasie nam nie pomogła. Miejscami byłem też zbyt agresywny. Dobry trening. Mam nadzieję tu wrócić – wyznał Jeets.

- Szaleństwo. Na początku było w porządku, ale po ósmym kilometrze non stop aquaplaning. Jechałem wolno, a i tak wypadłem. Koniec trudnego rajdu. Pora na odpoczynek. Chcemy wrócić mocniejsi. Możecie we mnie wierzyć – podsumował Franceschi.

W ERC3 zwyciężyli gospodarze: Romet Jurgenson i Siim Oja. Igor Widłak i Michał Marczewski dojechali na szóstej pozycji [+7.02,9].

Dominację Estończyków dopełniły wyniki ERC4 oraz ERC Junior. Kategorie te padły łupem Jaspara Vahera i Sandera Pruula.

Mistrzostwa Europy już na stałe wracają na asfalty. Pierwszą z czterech rund na tej nawierzchni będzie Rally di Roma Capitale, zaplanowany już za trzy tygodnie.

Wyniki Rajdu Estonii:

1. Georg Linnamae/James Morgan Toyota GR Yaris Rally2  1:44.33,1
2. Robert Virves/Craig Drew Skoda Fabia RS Rally2 +2,2 s
3. Nikołaj Griazin/Andris Malnieks Citroen C3 Rally2 +1.11,2
4. Mads Ostberg/Patrik Barth Citroen C3 Rally2 +1.23,2
5. Hayden Paddon/John Kennard Hyundai i20 N Rally2 +1.59,2
6. Jon Armstrong/Eoin Treacy Ford Fiesta Rally2 +2.20,1
7. Mikołaj Marczyk/Szymon Gospodarczyk Skoda Fabia RS Rally2 +2.22,2
8. Andrea Mabellini/Virginia Lenzi Skoda Fabia RS Rally2 +2.48,2
9. Gregor Jeets/Timo Taniel Toyota GR Yaris Rally2 +2.53,8
10. Mathieu Franceschi/Andy Malfoy Skoda Fabia RS Rally2 +3.00,9

Filmowe podsumowanie:

Oglądaj: Rajd Estonii 2024 - Etap 2

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Virves bliżej wygranej
Następny artykuł Dobry weekend Marczyka i Gospodarczyka

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska