Łukjaniuk wrócił do gry

Tylko jedna sekunda dzieli Andreasa Mikkelsena i Elliotta Edmondsona oraz Aleksieja Łukjaniuka i Aleksieja Arnautowa w klasyfikacji generalnej Rally Serras de Fafe e Felgueiras.

Łukjaniuk wrócił do gry

Pogoda nadal sprawia załogom wiele problemów. Oesy są rozmoczone, a w dodatku spowija je mgła.

Na próbie numer sześć błysnęli Simone Tempestini i Sergiu Itu. Rumuni zostawili w tyle Mikkelsena i Edmondsona, z którymi zremisowali Łukjaniuk i Arnautow [+1,6 s]. Dani Sordo i Candido Carrera stracili 15,7 s. Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk zanotowali jedenasty wynik [+57,7 s].

Z kolei oes Agra - Zabral 2 padł łupem Łukjaniuka, który na początku rajdu narzekał na złe ustawienia Citroena. Rosjanin o 0,3 s pokonał Sordo. Mikkelsen stracił 4,8 s. Marczyk był trzynasty [+48,8 s].

Z sobotnią częścią rywalizacji pożegnali się m.in. Efren Llarena i Sara Fernandez, Simone Campedelli i Tania Canton oraz Umberto Scandola i Danilo Fappani.

Przed ostatnią próbą dnia na czele jest Mikkelsen. Jego przewaga nad Łukjaniukiem wynosi jedynie sekundę. W walce o zwycięstwo wciąż liczy się trzeci Sordo [+10,3 s]. Marczyk jest trzynasty [+4.30,1].

Igor Widłak i Daniel Dymurski oraz Łukasz Lewandowski i Adrian Sadowski plasują się pod koniec trzeciej dziesiątki klasyfikacji ERC. 

akcje
komentarze
Kapeć Sordo, Mikkelsen liderem
Poprzedni artykuł

Kapeć Sordo, Mikkelsen liderem

Następny artykuł

Dramaty na Boticas, awans Marczyka

Dramaty na Boticas, awans Marczyka
Załaduj komentarze