Marczyk trzeci, Gospodarczyk wicemistrzem Europy

Aleksiej Łukjaniuk i Aleksiej Arnautow wygrali Rajd Wysp Kanaryjskich, finałową rundę Rajdowych Mistrzostw Europy 2021.

Marczyk trzeci, Gospodarczyk wicemistrzem Europy

Łukjaniuk i Arnautow jechali we własnej lidze podczas Rajdu Wysp Kanaryjskich. Wygrali szesnaście z siedemnastu odcinków specjalnych. Łukjaniuk triumfował na Gran Canarii już po raz czwarty.

- Jestem bardzo szczęśliwy i podekscytowany naszym występem, mogliśmy kontrolować sytuację i cieszyć się wszystkimi oesami. Podziękowania dla kibiców, którzy nas wspierali przez cały rok i dla zespołu za świetny samochód. Również podziękowania dla Eurosportu za ich pracę przez te wszystkie lata - powiedział Łukjaniuk.

Drugie miejsce w rajdzie (+52,3s) zajęli Effren Llarena i Sara Fernandez. Llarena został wicemistrzem Europy, Fernandez zdobyła mistrzostwo w klasyfikacji pilotów. Po mistrzostwo Starego Kontynentu sięgnął w tym roku Andreas Mikkelsen, który sukces świętował podczas poprzedniej rundy, w Rajdzie Węgier. Norweg nie brał udziału w finale ERC, w ten weekend bowiem rywalizuje w Rajdzie Monzy.

- Dawałem z siebie wszystko, ale popełniłem mały błąd - mówił Llarena po ostatnim oesie. - Cieszę się, że tu jesteśmy i dziękuję za całe wsparcie.

Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk ukończyli rajd na trzecim miejscu, 59,6s za zwycięzcami i 7,2s za Llareną.

Marczyk zakończył mistrzostwa Europy na trzecim miejscu, Gospodarczyk został wicemistrzem w klasyfikacji pilotów.

- Dawaliśmy z siebie co mogliśmy. To było wszystko, co byliśmy w stanie zrobić na ten moment. Cieszę się, że jesteśmy na mecie. Duże gratulacje dla Efrena i Sary, ponieważ prezentowali bardzo dobre osiągi. Cieszę się, że ukończyliśmy rajd bez większych problemów - przekazał Mikołaj Marczyk. - Cóż mogę więcej powiedzieć. To jest rywalizacja. Nie zawsze da się wygrać każdą walkę. W każdym razie myślę, że pokazaliśmy dobre osiągi. W tym roku zrobiliśmy duże postępy.

Simone Campedelli i Tania Canton finiszowali na czwartym miejscu (+1:13.9).

- Ten rajd był niesamowity. Bardzo dziękuję całemu sztabowi ERC za ich pracę. Dziękuję również za możliwość dołączenia do zespołu MRF. Gratulacje dla zwycięzców - przekazał Włoch.

Kolejne miejsca w rajdzie zajęli: Cruz/Mujica (+1:19.2), Ares/Vazquez (+1:32.6), Pernia/Sanchez (+1:49.0), Monzon/Deniz (+1:52.5), Jan Solans/Sanjuan de Eusebio (+2:21.7), Lemes/Penate (+2:54.7). Daniel Chwist i Kamil Heller ukończyli rajd na dziewiętnastym miejscu (++9:18.3).

W ERC2 triumfowali Javier Pardo Siota i Adrian Perez Fernandez. Załoga Suzuki Swift R4LLY S tym wynikiem przypieczętowała mistrzostwo w swojej kategorii.

Problemy techniczne nie omijały tegorocznych mistrzów Abarth Cup, Darka Polońskiego i Łukasza Sitka.

- Wczoraj mieliśmy trudne chwile, dzisiaj znowu pojawiły się pewne problemy, ale udało nam się dotrzeć do mety, z czego jesteśmy szczęśliwi - powiedział Poloński, drugi w rajdzie, w Abarth Cup.

W ERC 3 czołową trójkę utworzyli: Anthony Fotia/Arnaud Dunand, Sami Pajari/Marko Salminen (+13,2s), Josep Bassas Mas/Axel Coronado Jimenez (+24,9s). Z tytułu natomiast cieszyli się sklasyfikowani na czwartej pozycji Jean-Baptiste Franceschi i Anthony Gorgulio. Srebro zdobyli Bassas i Coronado, a brąz Pajari i Salminen.

- Nie mogę w to uwierzyć - cieszył się Franceschi, który zgarnął również tytuł w ERC3 Junior. - Dziękuję mojemu zespołowi i partnerom za ten sezon. To jest niesamowite.

W ERC Junior samotnie do mety dotarli Ken Torn i Kauri Pannas, którzy końcowy sukces w swojej kategorii świętowali podczas rundy na Węgrzech.

akcje
komentarze

Marczyk przed Llareną

Marczyk zadowolony ze swoich postępów