Mistrzostwa Europy Marczyka i Gospodarczyka, czyli droga do tytułu (cz. 2)
Zajmując trzecie miejsce w Rajdzie Chorwacji, Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk zapewnili sobie pierwszy w karierze tytuł Rajdowych Mistrzów Europy. Przypomnijmy zatem, jak wyglądała droga najlepszej załogi po mistrzowską koronę na Starym Kontynencie.
Kalendarz FIA ERC 2025 składał się z ośmiu rund (trzech szutrowych i pięciu asfaltowych). Choć popularni „Miko” i „Gospik” ani razu nie strzelili w tym roku korkiem zwycięskiego szampana, prezentowali stabilną formę i pięciokrotnie stawali na podium.
W rocznej klasyfikacji kierowców 29-letni Marczyk zgromadził 154 punkty i został najmłodszym polskim kierowcą, który sięgnął po tytuł mistrza Europy, dołączając tym samym do grona takich nazwisk jak, Sobiesław Zasada, Krzysztof Hołowczyc i Kajetan Kajetanowicz.
Zapraszamy na drugą część podsumowania tegorocznego sezonu Rajdowych Mistrzostw Europy załogi Marczyk i Gospodarczyk.
13. Rajd Rzymu (4-6 lipca, Fiuggi, asfalt)
Rajd Rzymu 2025
Autor zdjęcia: Mateusz Banaś
Rally di Roma Capitale został rozegrany po raz pierwszy w 2013 roku, a od sezonu 2017 jest stałym elementem kalendarza FIA ERC.
Runda z bazą we Fiuggi stanowiła pozycję numer pięć w tegorocznym harmonogramie i otworzyła drugą połowę sezonu. Rywalizacja w regionie Lacjum rozegrana została na trzynastu oesach o łącznej długości blisko 208 kilometrów.
Załoga ORLEN Team na półmetku sezonu miała 16 punktów przewagi nad drugim duetem i na włoskich asfaltach chciała ją bardzo powiększyć.
W ramach treningu przed Rajdem Rzymu, Marczyk wystartował w lokalnym Rajdzie Montecatini Terme e Valdinievole w Toskanii. Kierowca Skody Fabii RS Rally2, pilotowany wyjątkowo przez Daniela Dymurskiego, wygrał wszystkie odcinki specjalne i jednocześnie cały rajd ze znaczną przewagą nad rywalami.
Tradycyjnie rywalizację poprzedził odcinek kwalifikacyjny, w którym Marczyk i Gospodarczyk popisali się drugim czasem. Pierwszy właściwy oes, pod rzymskim Koloseum, Polacy ukończyli na siódmej pozycji, zdając sobie sprawę, że właściwa walka rozpocznie się w sobotę rano.
Sobotni etap w wykonaniu Marczyka i Gospodarczyka rozpoczął się wygraniem przez nich dwóch pierwszych odcinków specjalnych, co wprawiło w osłupienie przede wszystkim lokalnych kierowców, znających te trasy jak własną kieszeń. Dopiero na czwartej próbie Marczyk popełnił błąd, przestrzelił skrzyżowanie i stracił miejsce w fotelu lidera.
Podczas drugiej pętli z polskiej załogi jakby zeszło powietrze. Miko i Szymon ani razu nie znaleźli się na oesowym podium, ale wrócili na trzecie miejsce w generalce, tracąc po siedmiu oesach 8,7 s do Andrei Crugnoli i Pietro Elii Ometto.
Niedzielną część imprezy rozpoczął oes Guarcino – Altipiani. W regionie Lacjum było słonecznie i upalnie. Nie przeszkodziło to jednak Polakom prezentować wysokiej formy, którą potwierdzili trzecim czasem na tym oesie.
Pozostała część drugiego etapu stała pod znakiem niesamowitej rywalizacji między Marczykiem i Gospodarczykiem, a Andreą Mabellinim i Virginią Lenzi. Ostatecznie zwycięsko wyszli z niej Włosi, ale polski duet za zakończenie wygrał Power Stage i zajął znakomite trzecie miejsce w rajdzie, dorzucając na swoje konto aż 26 punktów.
54. Rajd Barum (15-17 sierpnia, Zlin, asfalt)
Rajd Barum 2025
Autor zdjęcia: Mateusz Banaś
Czeska „Barumka” od lat stanowi stały punkt kalendarza FIA ERC i zwykle należy do najlepiej obsadzonych rund. Tak było też w tym roku i w połowie sierpnia trasę składającą z trzynastu odcinków specjalnych o łącznej długości niespełna 208 kilometrów miało pokonać 122 załogi.
Na czele śmiałków znaleźli się Marczyk i Gospodarczyk, dla których był to już czwarty start w czeskim klasyku. Załoga ORLEN Teamu przyjechała do Zlina podbudowana trzecim miejscem zdobytym we Włoszech oraz zwycięstwem odniesionym w Rajdzie Rzeszowskim, w którym wystartowała w ramach treningu przed szóstą rundą FIA ERC 2025.
Polska ekipa zakończyła kwalifikacje na trzecim miejscu i wieczorem pokonała jeszcze supeoes w Zlinie, który tradycyjnie przyciągnął tysiące kibiców. Tam Marczyk i Gospodarczyk popisali się piątym czasem i udali się na zasłużony odpoczynek przed sobotnimi odcinkami specjalnymi.
Zgoła odmienna charakterystyka czeskich asfaltów, które w porównaniu do włoskich są o wiele bardziej nierówne i znacznie mniej przyczepne, musiała mocno zaskoczyć Miko i Szymona, którzy w sobotę rano wykręcili dopiero dwunasty czas.
Potem było już lepiej i Polacy wygrali nawet drugi przejazd próby Brezova, kończąc pierwszy etap na siódmym miejscu. Liderami byli Jan Kopecky i Jiri Hovorka, mający nad Marczykiem i Gospodarczykiem 36,3 s przewagi.
W niedzielę zawodnikom pozostało do pokonania sześć prób o łącznej długości 100 km. Marczyk z Gospodarczykiem zdawali sobie sprawę, że znaczny awans jest mało prawdopodobny i postanowili pilnować siódmej pozycji, na którą ochotę mieli Adam Brezik i Ondrej Krajca.
Czesi nawet na chwilę wskoczyli na siódme miejsce, ale polska załoga szybko odzyskała utraconą pozycję, zajmując na koniec czwarte miejsce na Power Stage. To pozwoliło wzbogacić się Marczykowi i Gospodarczykowi o kolejne 15 punktów.
5. Rajd Ceredigion (5-7 września, Aberystwyth, asfalt)
Rali Ceredigion 2025
Autor zdjęcia: Mateusz Banaś
Rali Ceredigion po raz drugi znalazł się w kalendarzu FIA ERC. Zawodnicy w tym roku zmierzyli się z dwunastoma odcinkami specjalnymi o długości 185,26 km i zmiennymi warunkami atmosferycznymi, charakterystycznymi dla hrabstwa Ceredigion położonego w zachodniej Walii.
Marczyk i Gospodarczyk byli dopiero ósmą załogą kwalifikacji, ale popisali się drugim czasem na krótkiej próbie Aberystwyth, która w piątek oficjalnie rozpoczęła zmagania podczas przedostatniej rundy tegorocznych mistrzostw Europy.
Sobotnią rywalizację Polacy rozpoczęli od czwartego czasu, ale w miarę przejechanych kilometrów zwiększali tempo i wygrali dwa odcinki specjalne. Pozwoliło im to ukończyć pierwszy etap na trzecim miejscu ze stratą 20,9 s do liderów, Jona Armstronga i Shane’a Byrne’a.
Na niedzielny etap składało się tylko cztery odcinki specjalne. Od rana niebo straszyło opadami, ale pierwsze 14 km zawodnicy przejechali po suchym asfalcie. Nasza załoga skutecznie realizowała plan i pilnowała miejsca w pierwszej trójce.
Podczas trzech ostatnich prób Marczyk i Gospodarczyk ani razu nie wypadli z oesowego podium. Na Power Stage zajęli trzecie miejsce i taką samą lokatę uzyskali w klasyfikacji generalnej rajdu.
Walijska przygoda bardzo pomyślnie zakończyła się dla ekipy ORLEN Teamu, która przed finałową rundą wzbogaciła się o kolejne 24 punkty.
Rajd Chorwacji (3-5 października, Zagrzeb, asfalt)
Mikołaj Marczyk, Szymon Gospodarczyk, Skoda Fabia RS Rally2
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
W latach 2021-2024 Rajd Chorwacji stanowił rundę WRC, a bazą imprezy był Zagrzeb. Tegoroczna edycja została jednak „zdegradowana" do kalendarza ERC, a organizatorzy przygotowali dziesięć odcinków specjalnych o łącznej długości 172 km.
Po siedmiu rozegranych rundach, liderem klasyfikacji kierowców był Marczyk. Zagrozić mogli mu tylko Andrea Mabellini i Jon Armstrong.
O silnej motywacji polskiej załogi najlepiej świadczyły jej najlepsze czasy zarówno podczas wolnych treningów, jak i kwalifikacji.
Pierwszy etap, składający się z sześciu oesów, przebiegał w słonecznych i stabilnych warunkach, jednak Marczyk i Gospodarczyk zaskoczyli nawet samych siebie słabszym tempem i tylko raz udało im się wbić do pierwszej oesowej trójki.
Przeciętna jazda Polaków zaowocowała pod koniec dnia szóstym miejscem, które co prawda gwarantowało im tytuł przy zwycięstwie Jona Armstronga, ale nie satysfakcjonowało ich sportowo. Marnym pocieszeniem było, że z rajdu odpadł wcześniej Andrea Mabellini i Virginia Lenzi.
Niedziela przyniosła jednak załamanie pogody i karty zaczął rozdawać deszcz. W trudnych warunkach wiarę w siebie odzyskali Marczyk i Gospodarczyk, którzy wygrali pierwszy niedzielny odcinek i oesowy sukces powtórzyli na jego drugim przejeździe.
Stabilna i skuteczna jazda, a także błędy rywali pozwoliły naszej załodze awansować o trzy miejsca i ukończyć zmagania w Chorwacji na trzecim miejscu. W tej sytuacji nawet brak punktów za Power Stage nic już nie zmienił i Marczyk z Gospodarczykiem zapewnili sobie upragniony tytuł Rajdowych Mistrzów Europy 2025.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze