Mówią przed ORLEN 77. Rajdem Polski

Wypowiedzi zawodników przed ORLEN 77. Rajdem Polski.

Mówią przed ORLEN 77. Rajdem Polski

MICHAŁ PRYCZEK: - Zaczynamy nowy sezon i nowy dla nas cykl Mistrzostw Europy z dobrym nastawieniem. Czynnikiem, którego wcześniej nie zaznaliśmy, a wzbudza w nas nutkę niepewności, jest nieznajomość do końca rywali, z którymi nigdy się nie ścigaliśmy. Za to małym atutem na początku tej naszej europejskiej drogi jest znajomość tras Rajdu Polski, który jechaliśmy dwa lata temu „Babcią”, niektóre odcinki nawet się pokrywają. Pierwsze dwie rundy cyklu zostały przełożone, więc inaugurując sezon ERC w Mikołajkach przewrotnie możemy powiedzieć, że ta głęboka woda jest trochę płytsza.

JACEK PRYCZEK: - Starty w Rajdowych Mistrzostwach Europy to dla nas z jednej strony przygoda, ale z drugiej strony chcemy pojechać oczywiście jak najszybciej w tej mocnej stawce zawodników ERC, która przyjeżdża do Mikołajek. Podchodzimy jednak do tego startu z rozsądkiem, przede wszystkim musimy wyczuć gdzie jesteśmy i jak nasza forma sportowa będzie wyglądała na tle czy to Mistrza ERC2 Tibora Erdiego, który startuje w tym cyklu od kilku sezonów, czy też innych kierowców, mających znacznie większe od nas doświadczenie w rajdach szutrowych. Jeśli chodzi o sam cykl ERC i sezon 2021, to w zależności do uzyskanych rezultatów będziemy podejmować dalsze działania. Jeżeli okaże się, że walczymy o czołowe lokaty, to oczywiście będziemy starali się utrzymywać formę i zdobywać jak najwięcej punktów. W przypadku słabszych czasów, trzeba będzie na spokojnie zastanowić się gdzie leży ich przyczyna i co należy poprawić. Jesteśmy jednak dobrej myśli, Michał szybko zaprzyjaźnił się z nowym samochodem i perspektywy na pierwszy start wyglądają optymistycznie.

 

JAROSŁAW SZEJA: - Jesteśmy w Mikołajkach, a za nami bardzo trudny dzień. Zapoznanie z trasą w takich upałach to dodatkowe wyzwanie. Dojazdówki są naprawdę długie, ten rajd będzie bardzo ciężki. Start w jubileuszowej edycji imprezy, na stulecie Rajdu Polski – to dla nas zaszczyt. Dziękujemy wszystkim za wsparcie, a w ten weekend damy z siebie wszystko, aby pokazać się na Mazurach z jak najlepszej strony!

 

TOMASZ KASPERCZYK: - Moje kluczowe zadanie i cel na Rajd Polski to ustabilizowanie naszego tempa. W Rajdzie Żmudzi byliśmy w stanie wygrywać oesy w klasyfikacji mistrzostw Polski, co oznacza, że jesteśmy konkurencyjni. Rzecz w tym, żeby czołowe czasy osiągać na możliwie jak największej liczbie z 14 prób Rajdu Polski. W naszym ostatnim starcie na Mazurach wywalczyliśmy podium w RSMP i szóste miejsce w FIA ERC, więc moją i Damiana ambicją jest poprawienie tych rezultatów. Nie ukrywam, że potrzebujemy też trochę taktycznego podejścia. W tym sezonie mistrzostw Polski do końcowej klasyfikacji liczą się wszystkie wyniki, a w Rajdzie Polski do zdobycia jest o 10 punktów więcej niż w poprzedniej rundzie. Stąd też każdy, kto myśli o tytule, nie może sobie pozwolić na to, by tego rajdu nie ukończyć.

ROBERT GABRYSZEWSKI (szef zespołu Rallytechnology): - Wykreślenie Rajdu Polski było jednym z najtrudniejszych momentów całego zeszłorocznego sezonu. Na szczęście impreza wraca i to ze zdwojoną siłą. Już w najbliższy weekend znów połączą się piękne historie polskiego klasyka i najstarszego cyklu rajdowego na świecie. Wszystko to sprawia, że jubileusz będziemy świętować imponującej stawce, jakiej ERC nie widziało od lat. Tak mocna obsada oznacza jedno, że walka o punkty będzie naprawdę ciężka. Weekend będzie wymagający również dla sprzętu, zwłaszcza przy tak wysokich temperaturach. Jesteśmy jednak na to wszystko odpowiednio przygotowani. W przeciwieństwie do Litwy, dobrze znamy specyfikę mazurskich szutrów i tych krętych, technicznych tras. Apetyt na wynik jest też dużo większy, by zabrać z jubileuszu nie tylko wspomnienia, ale ważny zapas punktów.

 

JACEK MICHALSKI: - Jesteśmy pozytywnie nastawieni przed startem w Mikołajkach, już w niedzielę testowaliśmy naszą nową rajdową broń, zrobiliśmy dużo kilometrów i udało się wypracować dobra ustawienia. Pomocą służył nam Krzysiek Marschal, który przecież zna ten samochód i wspólnie z Markiem Kluszczyńskim podpowiadali nam jak ustawić zawieszenie. Na testach były zmienne warunki, co uważam za duży plus, ponieważ w razie jakiegoś załamania pogody podczas rajdu, wiemy czego się spodziewać. Chcemy pojechać swoje, z zimną głową i obserwować co robi konkurencja. Skupiamy się przede wszystkim na walce w swojej klasie historycznej. Jesteśmy z Adamem dobrze przygotowani fizycznie, a o samochód perfekcyjnie dba MTS Subaru Dzierżoniów, więc nie możemy się już doczekać naszego pierwszego startu „Babcią”.

ADAM BINIĘDA: - Rywalizację w RSMP zaczynamy od największej imprezy w naszym kraju, czyli Rajdu Polski, a także od mojej ulubionej, szutrowej nawierzchni. Cel jest jeden, trzeba być przede wszystkim na mecie, a miejsce samo się znajdzie. Nasza pozycja startowa wydaje się dość odległa, nigdy nie sądziłem, że startując samochodem z napędem na cztery koła w Rajdzie Polski będziemy mieć 97 numer startowy. To też determinuje naszą taktykę, że trzeba podejść do tego rajdu z rozwagą, ponieważ droga może być mocno zniszczona już na pierwszym przejeździe. Kluczową sprawą przed rajdem będzie zapoznanie z trasą i dokładny opis odcinków, aby jazda była skuteczna, ale nie oszukujmy się – również miła dla oka, bo kibice przecież na to liczą podczas szutrowych imprez.

 

KACPER WRÓBLEWSKI: - Przed nami wielkie rajdowe święto jakim jest Rajd Polski. Dla nas to wielkie wyzwanie, któremu będziemy się starać stawić czoła! Czeka nas niesamowita i długa trasa, przeładowana olbrzymią konkurencją w obu cyklach. Bardzo się cieszę, ze możemy uczestniczyć w tym wydarzeniu, reprezentując barwy PKN ORLEN, który jest też głównym sponsorem rajdu. Start w tej imprezie o tak wyjątkowej tradycji to chyba marzenie każdego zawodnika, a to marzenia po prostu kolejny raz się spełnia. Założenia na weekend są proste – chcemy jechać jeszcze szybciej niż na Litwie i walczyć o czołowe lokaty w RSMP, pokazując się przy tym z dobrej strony na tle konkurencji w ERC! Mazurskie odcinki szutrowe słyną ze stosunkowo wąskiej i przyczepnej nawierzchni. Czeka nas wiele kilometrów oesowych. Nie ominą nas też długie dojazdówki, które akurat w naszej Skodzie Fabii dalej sprawiają sporo radości. Nawet w takich momentach mam możliwość chłonięcia każdego dźwięku i cieszenia się ze zmiany biegów. Zdecydowaną wisienką na torcie będzie Pani Karowa, pokonywana na szutrowych oponach. Trzymajcie za nas kciuki. W zamian postaramy się odwdzięczyć jak najlepszym wynikiem

JAKUB WRÓBEL: - Rajdowy klasyk, a tym samym drugi najstarszy rajd na świecie obchodzi właśnie swoje stulecie. Organizatorzy przygotowali dla nas praktycznie nową trasę zawodów, a odcinki specjalne znane z ubiegłych lat mocno zmieniły swoją konfigurację. Czeka nas wielkie rajdowe święto ze wspaniałą pogodą i z niesamowitą obsadą kierowców. Duże emocje, oprócz szutrowych oesów, wywołuje u mnie ostatni odcinek rajdu na ulicy Karowej, jak i meta w stolicy na błoniach Stadionu Narodowego. Czeka nas niezwykła przygoda!

 

ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Śmiało mogę stwierdzić, że Orlen 77. Rajd Polski to rajd roku i to nie tylko w naszym kraju. Na liście zgłoszeń mamy ponad 100 załóg. Wśród nich fantastyczne nazwiska znane z Mistrzostw Świata WRC, z Mistrzostw Europy ERC. Zapowiada się genialne widowisko godne rozpoczęcia Rajdowych Mistrzostw Europy. Rajd Polski oprócz rangi polskiego czempionatu otwiera sezon FIA ERC- stąd tak rekordowa frekwencja. PZM i Automobilklub Polski, z okazji 100-lecia Rajdu Polski przygotowali niespodziankę- ostatni odcinek specjalny odbędzie się w Warszawie na ukochanej ulicy Karowej. Zawsze marzyłem, aby pojechać na czas na Pani Karowej latem. Aby to zrealizować najpierw trzeba bezbłędnie przejechać 200 kilometrów szybkich i skomplikowanych mazurskich odcinków specjalnych zahaczając po drodze do Warszawy odcinek pod Przasnyszem. Cały rajd ma przeszło 800 kilometrów. To oznacza, że w samochodzie rajdowym spędzimy wiele godzin. Jako liderzy w klasie 3 chcemy pojechać mądrze, ale i szybko, ponieważ wiemy, że nasi konkurenci będą bardzo groźni. Nasz start w Rajdzie Polski wspierają: Auto Partner, MaXgear, Blachy Pruszyński, Kratki, NOVOL, TEKOM Technologia, Siren7, Michelin Motorsport Polska, APR Motorsport, a za wsparcie medialne dziękuję szefostwu macierzystej TVN TURBO”

ZBIGNIEW CIEŚLAR: - Dawno nie jechaliśmy tak długiego rajdu jaki nas czeka w ten weekend. Na pewno Rajd Polski będzie bardzo wymagający dla ludzkich organizmów oraz dla sprzętu. Bardzo ważna będzie strategia, aby pojechać szybko, ale być na mecie podwójnie punktowanego rajdu. To dla mnie już 11 Rajd Polski. Spodziewam się, że będzie dużo się działo. Startuje bardzo dużo najmocniejszych samochodów Rally2 i droga może być mocno zniszczona, co nie zmienia faktu, że czeka nas wszystkich wielkie rajdowe święto z finałem na najbardziej znanej w Polsce rajdowej ulicy, czyli Karowej. Trzymajcie za nas kciuki, ponieważ chcemy powalczyć o najwyższe miejsce w naszej klasie. Dziękuję naszym Partnerom za ten wspaniały rajd.

 

WOJTEK CHUCHAŁA: - Start w Rajdzie Polski zawsze wywołuje ogromne emocje i jest dużym przeżyciem. Niezależnie od tego, jak wiele razy miało się szansę tutaj startować, to mazurskie szutry przyciągają jak magnes. Zwłaszcza teraz, gdy impreza wraca po przymusowej przerwie, a rywalizacja będzie się toczyć na tle tak pięknego jubileuszu. Wracamy z Sebastianem po czterech latach przerwy, tym bardziej głodni jazdy, ze świetnym samochodem i w mocnym zespole. Stawka w tym rajdzie jest piekielnie szybka i czeka nas trudna bitwa, przy bardzo wysokich temperaturach. To będzie ciężka próba dla charakterów i sprzętu, ale jesteśmy na nią dobrze przygotowani. W przeciwieństwie do litewskich tras, tutaj czuje się dużo pewniej, więc tempo też będzie lepsze. Postaramy się nie zawieść kibiców i mocno naciskać, tak żeby zabrać z Mazur jak najwięcej punktów. Wspólnie MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLI oraz MIO zapraszamy Was do kibicowania. Bez szpaleru ludzi przy trasie, atmosfera niestety nie będzie taka sama, ale mam nadzieję, że wirtualnie też będziecie trzymać kciuki.”

SEBASTIAN ROZWADOWSKI: - Jako człowiek z Warmii traktuje ten rajd, jako swój domowy, tym bliższy sercu, że jako zawodnik właśnie z szutrów się wywodzę i jazdę po luźnej nawierzchni uwielbiam. Rajd Polski jest dla mnie najbardziej wyczekiwanym, ponieważ zawsze kibicuje mi tutaj rodzina i wielu znajomych czeka na odcinkach. Mimo, że mam na koncie kilkanaście edycji Rajdu Polski, to zawsze są to ogromne emocje. Dlatego mocno ubolewam nad tym, że tak wyjątkowa edycja, musi się odbyć bez kibiców i że nie możemy razem tego przeżywać. Zabraknie wyjątkowej atmosfery i niestety tej dodatkowej adrenaliny, jaką daje widok tłumów ludzi na odcinkach. Dodatkowa dawka energii potrzebna będzie szczególnie mocno. patrząc na plejadę gwiazd, która stanie na starcie w Mikołajkach. Szykuje się jubileusz pełen wrażeń i zaciętej walki o każdy punkt. Mocno pracowaliśmy nad samochodem i doborem ustawień, żeby wypracować większą pewność siebie, niż na odcinkach Żmudzi. Polskie odcinki są dużo bardziej techniczne i kręte, gdzie tor jazdy jest ważniejszy niż dociśniecie pedału gazu, a w Skodzie w takich warunkach Wojtek czuje się dużo swobodniej. Tutaj będziemy w stanie dużo mocniej stawić czoła rywalom, więc czeka na nas bardzo ciekawy weekend. Zadanie jest trudne, ale w naszym zasięgu, więc bądźcie pewni, że damy z siebie wszystko. Tak, żeby po wizycie u Pani Karowej, wspólnie z Marten Sport, świętować kolejny cenny wynik. Trzymajcie kciuki!”

informacja prasowa
...więcej wkrótce

akcje
komentarze
Dobry trening dla Griazina

Poprzedni artykuł

Dobry trening dla Griazina

Następny artykuł

Tempestini liczy na czołową piątkę

Tempestini liczy na czołową piątkę
Załaduj komentarze