Mówią przed Rajdem Lipawy

Wypowiedzi zawodników przed Rajdem Lipawy, drugą rundą FIA ERC 2021 oraz pierwszą i drugą mistrzostw Łotwy.

Mówią przed Rajdem Lipawy

MICHAŁ PRYCZEK: - Po zapoznaniu z trasą jestem bardzo mile zaskoczony odcinkami na Łotwie. To są takie szutry, jakie zawsze sobie wyobrażałem, ale nie wiedziałem, że istnieją, trochę jak z gry komputerowej. Są szersze i wydają się twardsze niż w Polsce, więc spodziewamy się, że na drugich przejazdach nie będzie takiego „wyrypu” jak u nas. Choć jest to nasz pierwszy zagraniczny w karierze w roli zawodników, to nie czuję specjalnych emocji temu towarzyszących, rajd jest rajd i celem jest dobra i skuteczna jazda. Chcielibyśmy pojechać lepiej niż w Mikołajkach i ustrzec się wszystkich popełnionych tam błędów. Od Rajdu Polski nie minęło dużo czasu, więc jesteśmy jeszcze w tym rajdowym „flow” i liczymy na dobry wynik.

JACEK PRYCZEK: - To będzie nasz pierwszy rajd poza granicami Polski, bo choć jechaliśmy rundę WRC w Niemczech trzykrotnie, to tylko w roli samochodu funkcyjnego, a to zupełnie inna bajka. Organizatorzy przygotowali nam tylko dziesięć odcinków specjalnych, ale po zapoznaniu z trasą wiemy, że to wcale nie będzie łatwiejszy rajd niż dwa tygodnie temu. Zapisaliśmy cały zeszyt z notatkami, więc mimo mniejszej liczby kilometrów oesowych, to naprawdę dużo się tutaj będzie działo. Szuter jest bardzo twardy i wydaje mi się, że rywalizacja będzie dzięki temu bardziej wyrównana, warunki na drugiej pętli nie powinny się pogorszyć. Jesteśmy bardzo ciekawi konfrontacji na tych trasach z zawodnikami w ERC2 i mamy nadzieję, że bez problemów technicznych i własnych czeka nas udany weekend na Łotwie.

 

CRAIG BREEN: - Nie mogę doczekać się powrotu na szuter i ponownego startu w rajdzie, w którym braliśmy udział rok temu. Tempo samochodu Team MRF Tyres było w Polsce bardzo wysokie, a teraz chciałbym sprawdzić, jak duży postęp poczyniliśmy przez dwanaście miesięcy. Podoba mi się Rajd Lipawy. Drogi są szybkie i przebiegają w otwartym terenie. Wygrałem tu kilka lat temu, gdy jeździliśmy po śniegu. Stawka ERC jest bardzo mocna. Ważne będzie przetrwać piątek - oesy są długie i mamy tylko jeden zdalny serwis. 

 

HUBERT LASKOWSKI: - Rajd Lipawy nie tylko ze względu na fakt, że jest rundą mistrzostw Europy budzi respekt. Kierowcy, którzy obecnie są zaliczani do najlepszych, na tych odcinkach pokazali się całemu światu. Cieszę się, że mam kolejną możliwość sprawdzenia się na nich. Jestem przekonany, że utrzymam dobrą formę z Rajdu Żmudzi, a uzyskiwane wyniki pozwolą w dobrym stylu rozpocząć sezon w mistrzostwach Łotwy. Na pewno nie chcę zawieść moich kibiców, których przybywa i obiecuję, że jak w każdym starcie dam z siebie wszystko, co będę w stanie.

MICHAŁ KUŚNIERZ: - Nie mogę się doczekać powrotu na prawy fotel do Huberta. W tym sezonie na razie mogłem jedynie z boku podziwiać, co robi za kierownicą auta, ale jestem pod ogromnym wrażeniem postępu jaki poczynił. Z pewnością Rajd Lipawy pozwoli nam poznać kolejne niuanse rajdowego rzemiosła. Jestem jednak przekonany, że na mecie rajdu powiemy: „Wykonaliśmy dobrą robotę.

informacja prasowa

akcje
komentarze
Mikkelsen testuje, Llarena patrzy na siebie

Poprzedni artykuł

Mikkelsen testuje, Llarena patrzy na siebie

Następny artykuł

Barum z superoesem i kibicami

Barum z superoesem i kibicami
Załaduj komentarze