Niemal idealny weekend Łukjaniuka

Jak rozpoczęli sezon FIA ERC 2021, tak i go zakończyli - Aleksiej Łukjaniuk i Aleksiej Arnautov wygrali Rajd Wysp Kanaryjskich. Rosyjski kierowca nie ma jeszcze planów na 2022 rok.

Niemal idealny weekend Łukjaniuka

Łukjaniuk, obrońca tytułu, udanie zainaugurował tegoroczną kampanię, wygrywając ORLEN 77. Rajd Polski. Dobrą passę podtrzymał trzecim miejscem na Łotwie, jednak potem przytrafiła się seria niepowodzeń. Kraksa we Włoszech, wypadek na testach przed Rajdem Barum - uniemożliwiający występ w zawodach - oraz nieukończenie rundy na Azorach sprawiły, że Rosjanin stracił szansę na mistrzostwo już na początku października.

Braki w budżecie przyczyniły się do absencji na Węgrzech, ale Łukjaniuk i Arnautow nie mogli odpuścić występu w Rajdzie Wysp Kanaryjskich. Rosyjski duet w przeszłości trzykrotnie triumfował w rundzie ERC na malowniczej Gran Canarii.

Dobrą formę załoga Citroena C3 Rally2 potwierdziła również podczas tegorocznej edycji. Łukjaniuk i Arnautow wygrali aż szesnaście z siedemnastu rozegranych odcinków specjalnych i zdobyli komplet czterdziestu punktów. 40-latek pozostał na czwartym miejscu w tabeli kierowców, wyprzedzony przez Andreasa Mikkelsena, Efrena Llarenę i Mikołaja Marczyka

Po zakończeniu rywalizacji Łukjaniuk nie krył zadowolenia z minionego weekendu.

- Jesteśmy naprawdę dumni z występu i musimy bardzo podziękować naszemu zespołowi i inżynierom za świetny samochód oraz Pirelli za prawdopodobnie najlepsze opony na te warunki - powiedział Łukjaniuk. - Jestem również wdzięczny pilotowi za tak szybkie czytanie notatek na tych oesach.

- Ze swojej strony jestem zadowolony z pokazanych konsekwencji i tempa. To był dla nas niemal perfekcyjny weekend. Wszystko zagrało. Nie zamierzaliśmy wygrać wszystkich odcinków, ale szczerze mówiąc, mieliśmy odpowiednią prędkość, a i nie podejmowaliśmy ryzyka. Nie mogę powiedzieć, że było łatwo, ponieważ zawsze jest to ciężka praca. Jednak mieliśmy olbrzymią frajdę na odcinkach i to miłe uczucie.

Łukjaniuk siódmy sezon spędził na trasach mistrzostw Europy i zdobył przez ten czas dwa tytuły. Jak sam przyznaje, nie ma jeszcze żadnych myśli dotyczących planu na 2022 rok i chce cieszyć się udanym występem na Gran Canarii.

- Przed startem finałowego oesu nawet pomyślałem, że to może być mój ostatni odcinek w ERC. Był to okres niesamowitych doświadczeń, pełen emocji, wzlotów i upadków.

- Być może w jakiś sposób będziemy kontynuować. Nie wiem, zobaczymy. W tym momencie jestem szczęśliwy i nie chcę spoglądać ani w tył, ani do przodu. Chcę cieszyć się chwilą i mieć z niej frajdę.

akcje
komentarze
Pożegnali Eurosport Events
Poprzedni artykuł

Pożegnali Eurosport Events

Załaduj komentarze