Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
ERC Azores Rallye

Niesamowity finisz Llareny

Efren Llarena i Sara Fernandez zaliczyli niesamowity finisz w Rajdzie Azorów wygrywając drugą rundę Rajdowych Mistrzostw Europy 2022.

Efren Llarena, Sara Fernandez

Efren Llarena i Sara Fernandez przystępowali do Power Stage zamykającego Rajd Azorów jako wiceliderzy. Mieli 6,1s straty do prowadzących Ricardo Moury i Antonio Costy.

Załoga ekipy MRF Tyres zdołała mocno zaatakować na próbie liczącej 10,22 km i rzutem na taśmę sięgnęła po zwycięstwo w drugiej odsłonie FIA ERC 2022. Ricardo Moura, który wydawał się zmierzać po pewne zwycięstwo w domowej imprezie, ostatecznie zajął drugie miejsce (+2,6s). Na trzecim stopniu podium stanęli Simon Wagner i Gerald Winter (+31,3s). 

- Niesamowite. Byliśmy w trybie pełnego ataku i udało się. To jest absolutnie wspaniałe - cieszył się Llarena, notując najlepszy czas na Power Stage. 

Simone Tempestini i Sergio Itu finiszowali 19 sekund za czołową trójką.

- Było w porządku. Ostatnio na Power Stage podczas Fafe nie poszło nam dobrze, więc cieszę się, że tym razem dotarliśmy do mety. To był dobry przejazd. Jesteśmy zadowoleni z naszego wyniku, zobaczymy, co wydarzy się w następnym rajdzie - komentował Tempestini (+50,4s).

Armindo Araujo i Luis Ramalho, przed zawodami uznawani za faworytów, cały czas nie mogli trafić z ustawieniami Fabii. Zajęli piąte miejsce (+1:47.). Na szóstej pozycji finiszowali Bruno Magalhaes i Carlos Magalhaes (+3:01.8).

Dla Simone Campedellego i Tani Canton niedziela upłynęła głównie pod znakiem problemów z hamulcami w ich Skodzie.

- Dawałem z siebie wszystko - mówił Włoch. - Jednak w ten weekend byliśmy trochę poza tempem. W każdym razie chociaż na Power Stage pojechałem na sto procent.

- Jesteśmy na mecie i to jest dla nas wielka rzecz - powiedział Norbert Herczig (+3:34.9). - Nauczyliśmy się sporo o oponach i ustawieniach. W tym kontekście bowiem nie byliśmy w stanie dokonać właściwych wyborów. Natomiast wreszcie, na koniec rajdu, udało nam się z tym uporać.

Spektakularny finisz zaliczyli Alberto Battistolli i Simone Scattolin. Rolowali w końcówce OS14. Ich Fabia Rally2 evo zdołała jednak wylądować na kołach. Mocno poobijanym samochodem, z pokrzywionym zawieszeniem, dotarli do mety (+3:49.9). Dziesiątkę zamknęli Martin Sesks i Renars Francis (+5:15.5).

- Głównym celem było zdobycie doświadczenia - mówił Sesks, wygrywając w ERC Open. - Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, aby uporać się z bolączkami samochodu, ale niestety pojawiło się jeszcze kilka większych problemów. Ogólnie rzecz biorąc, dobrze czułem się dziś w aucie, nasze tempo było dobre i dość czyste, więc sądzę, że mogliśmy powalczyć o naprawdę dobry wynik.

Po sobotnich przygodach, Łukasz Kotarba i Tomasz Kotarba zdołali powrócić do rywalizacji na drugim etapie. Ukończyli rajd na 31 miejscu w generalce.

W ERC3 sklasyfikowano tylko dwie załogi. W walce duetów zasiadających w Fiestach Rally3 najlepiej spisali się Jon Armstrong i Hoy Brian. Igor Widłak i Daniel Dymurski byli drudzy.

Czołową trójkę w ERC4 utworzyli Anthony Fotia/Arnaud Dunand, Andrea Mabellini/Virginia Lenzi (+56,8s), Paulo Soria/Marcelo Der Ohannesian (+5:40.2).

Czytaj również:

Na początku finałowej pętli Simone Tempestini odniósł kolejne oesowe zwycięstwo, najszybciej pokonując Feteiras 2. Ricardo Moura był trzeci na próbie, ale zachowując znaczną przewagę nad drugim w rajdzie Efrenem Llareną. Javier Pardo zaliczył fatalny początek popołudnia, ponieważ w jego Fabii pojawiły się problemy ze skrzynią biegów, a samochód miał napęd tylko na tył. Stracił ponad minutę i z piątej lokaty spadł na ósmą.

Efren Llarena popisał się wspaniałą jazdą na przedostatnim odcinku Sete Cidades, rozbudzając ponownie swoje nadzieje na zwycięstwo w zawodach. Hiszpan rozpoczął próbę z 13,8-sekundową stratą do lidera Ricardo Moury, ale odjechał rywalowi na 7,7s i zmniejszył różnicę do zaledwie 6,1s. Simon Wagner utrzymał trzecią lokatę, ale stracił kontakt z czołówką z powodu przebicia opony mając tzw. „slow puncture”. Dysponował jednak bezpieczną przewagą nad czwartym Simone Tempestinim.

Na OS14 Llarena pokonał Tempestiniego o siedem sekund. Moura ustąpił zwycięzcom o 8,7s. Piątkę na Power Stage skompletowali Wagner (+10,8s) i Campedelli (+11,8s).

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Moura zmierza po zwycięstwo
Następny artykuł Hiszpański początek mistrzostw Europy

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska