Sobotni poranek dla Griazina

Nikołaj Griazin i Konstantin Alekandrow byli najszybsi na pierwszym sobotnim odcinku i zachowali prowadzenie w Rajdzie Węgier.

Sobotni poranek dla Griazina

Dzień otworzył pierwszy przejazd oesu Ujhuta. Próba jest znana zawodnikom z dwóch ostatnich edycji imprezy. Względem ubiegłego roku dołożono ponad 2 km. Droga wiedzie przez las, po stosunkowo wąskim i zniszczonym asfalcie. Odcinek ruszył z ponad 20-minutowym opóźnieniem.

Najlepiej właściwą rywalizację w Rajdzie Węgier rozpoczęli Griazin i Aleksandrow. Mads Ostberg i Torstein Eriksen stracili 1,5 s. Trójkę uzupełnili Erik Cais i Jindriska Zakova [+7,9 s].

- Przyczepność jest niewielka. W niektórych miejscach jest już sporo brudu. Przez ograniczniki cięć trudniej jest jechać bezpiecznie - przyznał Griazin.

- Wydaje mi się, że nagrzaliśmy opony. Oczywiście takie spóźnienie nie jest miłe, ale staraliśmy się sobie z tym poradzić. Walka zawsze jest fajna i myślę, że obaj możemy się jeszcze poprawić - mówił Ostberg.

- Nie było tak źle, jednak pewności jeszcze brakuje. Trochę za dużo hamuję - mówił Cais.

Tuż za oesowym podium uplasowali się Andreas Mikkelsen i Elliott Edmondson [+8,2 s]. Piątkę zamknęli najlepsi z obozu gospodarzy: Frigyes Turan i Laszlo Bagameri [+10,3 s]. Umberto Scandola i Danilo Fappani rozpoczęli od szóstego rezultatu [+12,3 s]. Dziesiątą część sekundy stracili do Włochów Miklos Csomos i Attila Nagy. 

- Wszystko w porządku. Nic specjalnego - rzucił krótko Mikkelsen.

- W porządku. Mamy pośrednią mieszankę, a czekaliśmy 20 minut na starcie, więc pierwsze kilometry nie były dobre - informował Turan.

- Odcinek jest bardzo piękny. Nie byliśmy zbyt szybcy, ale sprawdziliśmy notatki - powiedział Scandola.

- Myślę, że było dobrze. Czas, opony, odcinek - wyliczał Csomos.

Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk byli gorsi od Griazina o 15 s. Polacy zostawili za sobą Andrasa Hadika i Krisztiana Kertesza [+16,8 s], a dziesiątkę skompletowali Adam Velenczei i Igor Bacigal [+20,9 s]

- Dobrze być tutaj. Wydawało się, że będzie sucho, a wczoraj przyszedł deszcz. Miejscami było bardzo wilgotno. Chcieliśmy cisnąć, ale mamy twarde opony - wyjaśnił Marczyk.

- Trudne warunki, ale czas jest dobry. Jestem zadowolony - przekazał Hadik.

- Wszystko w porządku. Ustawienia i opony dobrane właściwe - meldował Velenczei.

Kapcie przytrafiły się Yoannowi Bonato i Benjaminowi Boulloudowi oraz Norbertowi Herczigowi i Ramonowi Ferenczowi. Alberto Battistolli i Simone Scattolin byli poza drogą i dotarli na metę uszkodzoną Skodą.

Po OS2 na czele jest Griazin. Ostberg traci 2,9 s. W trójce mieszczą się Mikkelsen i Cais [+8,6 s]. Marczyk jest ósmy [+15,1 s].

Dariusz Poloński i Łukasz Sitek rozpoczęli od czwartego czasu w ERC2. Javier Pardo i Adrian Perez - najszybsi na próbie - byli lepsi o 45 s. Z kolei w ERC3 Łukasz Lewandowski i Adrian Sadowski dojechali 1.23,4 za Samim Pajarim i Marko Salminenem. 

 

akcje
komentarze
Griazin o jedną dziesiątą
Poprzedni artykuł

Griazin o jedną dziesiątą

Następny artykuł

Dramaty na najdłuższej próbie

Dramaty na najdłuższej próbie
Załaduj komentarze