Solans w gronie faworytów

Nil Solans debiutując w zeszłym sezonie w Rajdowych Mistrzostwach Europy, liczył się w walce o zwycięstwo w Rally Islas Canarias. Jest jednym z faworytów również tegorocznej edycji.

Solans w gronie faworytów

Finałowa runda FIA ERC 2021 rusza już dzisiaj. Oprócz rozgrzewki w harmonogramie jest również odcinek kwalifikacyjny oraz wybór pozycji startowych do pierwszego etapu.

Solans na drugą część obecnego sezonu związał się z zespołem MRF Tyres. W domowej rundzie mistrzostw Europy powalczy za kierownicą Hyundaia i20 R5, pilotowany przez Marca Martiego.

Spoglądając na Rajd Wysp Kanaryjskich, jak oceniasz to wydarzenie i wyzwania, które przed Tobą stoją?

- Wprowadzono wiele zmian i tylko jeden odcinek specjalny jest taki sam w porównaniu do zeszłego roku, więc jest to dla mnie naprawdę nowy rajd. To jednak dobrze, natomiast styl jazdy na tych drogach jest podobny do tego, stosowanego w kontynentalnej Hiszpanii. Dzięki temu jesteśmy w korzystnym położeniu. MRF przygotowało nowe opony, które cały czas są rozwijane i prezentują się naprawdę fajnie.

Wspomniałeś o swoim stylu jazdy, czy możesz go skonkretyzować?

- Ten rajd bardziej przypomina tor wyścigowy, mimo że nie jestem przyzwyczajony do jazdy na takich obiektach. Mamy tu szerokie asfalty, co jest niesamowite. Mój opis jest bardzo reprezentatywny dla tego typu tras i łatwiej mi ze zrozumieniem prędkości, jaka jest tutaj wymagana.

Poziom przyczepności jest często bardzo wysoki i równy w Rajdzie Wysp Kanaryjskich z powodu lawy wulkanicznej użytej do produkcji lokalnego asfaltu. Czy udało Ci się tego doświadczyć w zeszłym roku?

- Łatwo jest dostrzec, czy droga będzie miała dobrą przyczepność, czy nie. Powiedziałbym, że 90 procent rajdu w zeszłym roku było poprowadzone po niezłym asfalcie, mającym dobrą przyczepność i spodziewam się tego samego w tym sezonie.

Zeszłoroczne mokre warunki były całkowitym kontrastem do ciepłej i słonecznej pogody, jakiej zwykle doświadczamy na Rajdzie Wysp Kanaryjskich. Jak trudne to było i jak twoja wiedza z 2020 roku może ci pomóc tym razem.

- Wszyscy mówili mi, że rajd jest bardzo trudny, kiedy pada deszcz, ale ja tak tego nie odbierałem, prawdopodobnie dlatego, że jestem bardziej przyzwyczajony do takich warunków na szybkim i gładkim asfalcie. Teraz prognozy wskazują, że będzie słonecznie, ale to wyspa i cały czas, kiedy się przemieszczasz i wjeżdżasz w góry, aura może się zmieniać.

Czy czujesz, że masz wystarczająco duże doświadczenie w swoim samochodzie, aby odpowiednio zaatakować?

- Na Wyspach Kanaryjskich pojedziemy starym Hyundaiem i20 R5, nie nowym. Zaliczyliśmy krótkie testy we Włoszech tylko po to, by sprawdzić samochód i nowe mieszanki opon. Byłem naprawdę zadowolony z auta i ogumienia. Zobaczymy, ale wygląda na to, że to dobra, niezła rajdówka i jestem pewien, że będziemy w stanie dostosować się do Hyundaia na tego typu drogach.

Jaki jest twój cel na ten rajd?

- Zobaczymy jak to będzie, ale na pewno damy z siebie 100 procent. Jeśli uda włączyć się do rywalizacji o zwycięstwo to na pewno będziemy walczyli, ale do wszystkiego podejdziemy krok po kroku.

W rajdzie bierze udział również Twój brat Jan. Jak wygląda wasza rywalizacja i czy zdarza wam się współpracować?

- Zawsze jesteśmy w kontakcie i staramy się razem rozwijać. Tutaj będziemy jechali na innych oponach, w innych samochodach, więc to nie jest dokładnie taka sama sytuacja. Fajnie będzie ścigać się z moim bratem, ale nie ma między nami żadnej rywalizacji. Cieszymy się rajdami i uwielbiamy razem startować w klasie Rally2 w mistrzostwach Europy.

Czytaj również:

Testy przed Rajdem Wysp kanaryjskich 2021:

akcje
komentarze
Marczyk: Chcę ścigać się z najlepszymi
Poprzedni artykuł

Marczyk: Chcę ścigać się z najlepszymi

Następny artykuł

Marczyk i Gospodarczyk rozpoczęli finał mistrzostw Europy

Marczyk i Gospodarczyk rozpoczęli finał mistrzostw Europy
Załaduj komentarze